Wyrok Naczelnego sądu Administracyjnego nie pozostawia wątpliwości, próba odebrania dostępu do informacji niejawnych szefowi BBN przez rządzących była bezprawna. „Wyrok NSA to całkowita klęska rządowej machiny propagandy oraz kłamstwa z twarzą ORMO-wca. Gratuluję prof. Cenckiewiczowi” - skomentował wyrok NSA szef prezydenckiej kancelarii minister Zbigniew Bogucki. W sieci pojawiła się fala komentarzy, których ton można skwitować stwierdzeniem: „Polska-Rosja 1-0”.
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargi kasacyjne KPRM od wyroków WSA, który uchylił cofnięcie poświadczenia bezpieczeństwa dla obecnego szefa BBN prof. Sławomira Cenckiewicza. W lipcu 2024 r. szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego gen. Jarosław Stróżyk cofnął szefowi BBN Cenckiewiczowi poświadczenie bezpieczeństwa, które jest wymagane, aby mieć dostęp do informacji niejawnych. Po złożeniu odwołania, premier Donald Tusk decyzję szefa SKW utrzymał w mocy. W ramach kontroli sądowej sprawą zajął się Wojewódzki Sąd Administracyjny, który decyzje szefa SKW Stróżyka i premiera Tuska uchylił.
KPRM wniosła o kasację tego orzeczenia do Naczelnego Sądu Administracyjnego, ale sprawę przegrała. Coś co od samego początku było oczywiste dziś potwierdzono w ramach kontroli sądowej wydawanych przez organy państwowe decyzji administracyjnych.
„Polska-Rosja 1-0”
Wyrok NSA to poważny cios w „uśmiechniętą” inaczej koalicję Donalda Tuska. W sieci pojawiło się wiele wpisów podkreślających, że rządzący zostaną kiedyś za swoje bezprawie rozliczeni. Bardzo ciekawe światło na sprawę rzucają słowa byłego szefa CBA Andrzeja Stróżnego.
Każdy, kto zna realia funkcjonowania służb, wie jedno: te procedury mają jasny tryb, standardy dowodowe i osobistą odpowiedzialność funkcjonariuszy, którzy się pod nimi podpisują.
Tworzenie „zarzutów” na potrzeby bieżącej walki politycznej, poprzez wyszukiwanie drobnych nieścisłości w ankietach i budowanie narracji o „nieprawdzie”, nie jest żadną kontrolą. To jest manipulacja polegająca na wykorzystywaniu służb do brudnej gry politycznej. I nosi znamiona działań wątpliwych prawnie, które w przyszłości mogą być oceniane jako przekroczenie uprawnień.
Spójrzmy jednak na tę sytuację z innej perspektywy. Z perspektywy funkcjonariuszy.
Bo to nie „służby” jako całość podejmują takie działania. To konkretne decyzje na poziomie kierownictwa, realizowane przez wąsko wyznaczoną grupę osób. Dziś w tej sprawie kluczową rolę odgrywa Służba Kontrwywiadu Wojskowego. To tam prowadzone są czynności zmierzające do pozbawienia poświadczenia bezpieczeństwa Szefa BBN prof. Cenckiewicza.
Ale trzeba powiedzieć jasno: to nie jest działanie całej formacji. To jest działanie kierownictwa i wyznaczonych funkcjonariuszy, grupy wąskiej, w praktyce policzalnej na palcach jednej dłoni. Reszta, ogromna większość ludzi w służbach, zarówno w SKW, jak i w ABW, patrzy na to z dystansem. Często z zażenowaniem. I w wielu przypadkach z brakiem zgody. Bo funkcjonariusze wiedzą, gdzie przebiega granica. I wiedzą, że służby nie są od realizowania politycznych scenariuszy.
Jeszcze bardziej niepokojące jest to, że kierownictwo służb ulega takiej presji. A być może, co gorsza, samo kreuje rzeczywistość pod oczekiwania polityczne. Co szczególnie niepokojące dzieje się to dziś w sposób coraz bardziej otwarty, bez skrępowania. Jeszcze niedawno tak ostentacyjne podejście do prawa przez władzę było trudne do wyobrażenia.
Nieodległa historia pokazuje, że już zdarzali się ludzie na najwyższych stanowiskach w służbach, którzy dla osobistych korzyści nie cofali się przed kłamstwem i pomówieniem, uderzając w formacje, którym powinni służyć. Nie wiedzieli? Zapomnieli, że nie są politykami, nawet stojąc na czele służb specjalnych? A może w tych przypadkach zawsze było odwrotnie.
I trzeba to powiedzieć jasno: patrząc na sposób działania obecnej władzy i zaangażowanych decydentów, trudno zakładać, że ten mechanizm sam się zatrzyma. Że to koniec historii w tym temacie i wszystkich podobnych.
Prawo, które stosuje się wybiórczo, przestaje być gwarancją, staje się narzędziem. Dlatego takie sytuacje wymagają konsekwencji i determinacji. Nie jednorazowej reakcji, lecz stałej obrony standardów państwa prawa.
Funkcjonariusz służb specjalnych ma jeden obowiązek: działać w granicach prawa, a nie na polityczne zamówienie. Podpis pod dokumentem nie jest „techniczny”. To osobista odpowiedzialność dziś, jutro i w przyszłości. W służbach nie ma „pomiędzy”. Albo działasz zgodnie z prawem, albo bierzesz na siebie skutki jego naruszenia.
Dlatego ta sprawa od początku była dla mnie oczywista.
Gratuluję wygranej, Panie Ministrze
— napisał w mediach społecznościowych Andrzej Stróżny, były szef CBA i pułkownik ABW.
Są jeszcze sądy w Rzeczypospolitej! Choć zakładam, że zaraz zacznie się topienie „neosędziów” w składzie orzekającym. Gratulacje dla prof. Cenckiewicza! To zwycięstwo w ważnej bitwie
— dodał poseł Paweł Szrot z PiS.
Dobra wiadomość dla Polski. Premia za nieugiętość Pana Profesora Cenckiewicza
— napisał na X dr Michał Sopiński.
Gratuluję Panie Profesorze Reseciarze z Tuskiem, Sikorskim czy innym Siemoniakiem, miłośnicy Aurory i współpracy SKW z FSB, medialni „pałkarze z Czuchnowskim na czele ,nie po raz pierwszy okazali się (w najlepszym wypadku) pożytecznymi idiotami Putina
— skwitował europoseł PiS Joachim Brudziński.
W „uśmiechniętej demokracji” niestety prawomocny wyrok nie ma żadnego znaczenia. Więc tuskowe zakapiory i tak będą utrzymywać fikcję, że prof. Cenckiewicz nie ma dostępu. Kryptodyktatura? Chyba jednak coś więcej. Tak czy owak gratulacje dla prof. Cenckiewicza
— napisał na X poseł Jan Kanhak z PiS.
W końcu dobra wiadomość! O tym musi być jak najgłośniej!
Naczelny Sąd Administracyjny właśnie przywrócił Sławomirowi Cenckiewiczowi poświadczenia bezpieczeństwa, które bezprawnie odebrała mu ekipa Tuska.
Polska-Rosja 1-0.
Ale wiecie co to oznacza? Że, w sposób absolutnie bezprawny, Uśmiechnięty Populizm miesiącami sabotował działania ośrodka Prezydenckiego, jednego z kluczowych elementów polskiego bezpieczeństwa. W końcu nie tylko odebrał poświadczenie bezpieczeństwa. Pamiętajmy, że urządzał, wraz z służbami i cynglami z GW, prowokacje na ludzi Prezydenta (których ofiarą padł przecież też Cenckiewicz).
A teraz dodajmy do tych działań fakt, że Rosjanie przelewali miliony na kancelarię wiceprzewodniczącego rządzącej partii i najbliższego człowieka Tuska, Giertycha, oraz prali brudne pieniądze, jak donoszą media.
Oraz to, że Czarzasty, dziś jeden z największych wrogów Nawrockiego i Cenckiewicza, jest umoczony po uszy w kontakty z ludźmi Putina, w tym najprawdopodobniej GRU i FSB…
Zaczyna się układać? No ale dziś dobry dzień. Rosja i jej funfle dostali po ryjach.
— podsumował Dawid Wildstein.
„Klęska rządowej machiny propagandy oraz kłamstwa z twarzą ORMO-wca”
Nie brakuje także komentarzy dotyczących śmiesznej i kompromitującej wypowiedzi rzecznika prasowego Tomasza Siemoniaka Jacka Dobrzyńskiego, który nadal twierdzi, że mimo wyroku NSA szef BBN ciągle nie ma dostępu do informacji niejawnych. Mocny wpis na X zamieścił szef prezydenckiej kancelarii minister Zbigniew Bogucki.
Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego to całkowita klęską rządowej machiny propagandy oraz kłamstwa z twarzą ORMO-wca Gratuluję prof. Cenckiewiczowi.
Takim samym blamażem zaślepionego nienawiścią rządu bezprawia, zakończy się sprawa z zawiadomienia ABW dot. dopuszczenia Szefa BBN do udziału w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego oraz inne postępowania hurtowo wszczynane tylko i wyłącznie z politycznej, chorej zajadłości, bez żadnych podstaw prawnych.
— czytamy we wpisie szefa KPRP Zbigniewa Boguckiego.
Serię wpisów pokazujących absurdy twierdzeń Dobrzynskiego przygotował były oficer służb specjalnych Mariusz Kozłowski.
UROCZYŚCIE Unieważniam tę wypowiedź. I podkreślam - od 27 lat to SĄDY decydują o tym czy która posiada poświadczenie a nie służby
— napisał w mediach społecznościowych Mariusz Kozłowski były oficer służb specjalnych.
WIELOLETNIA I UGRUNTOWANA W SKW PRAKTYKA (od 1999, kiedy weszliśmy do NATO) WSKAZUJE, ŻE ART. 30 UST. 2 MA PEŁNE ZASTOSOWANIE - TYM BARDZIEJ W TEJ SYTUACJI.
PROSZE SIĘ PRZYJŻEĆ LEPIEJ ZATRUDNIONYM W SKW Z WYROKAMI, KTÓRZY MAJA NIESTETY POSWIADCZENIA!
ERGO: Prof. Cenckiewicz NIE JEST SKAZANY, TYLKO POSTAWIONO MU - MOIM ZDANIEM - FIKCYJNE ZARZUTY ZA Linię Wisły.
Niech Pan nie kompromituje DŁUŻEJ urzędu Koordynatora Tajnych Służb
— zwrócił się kolejny raz do Dobrzyńskiego Kozłowski.
Dziś 15.4.2026 mija 119 od kiedy Stróżyk i Dusza „zaczęli” szukać kreta w #SKW, który ujawnił dziennikarzom dane dotyczące zdrowia Szefa BBN prof. Cenckiewicza z jego z akt postępowania sprawdzającego, które- co stwierdził ponownie dziś Sad - wszczęli BEZPRAWNIE!
Czy Montażownie przeproszą za te ujawnienia? Czy cieknące SKW się zrehabilituje i przeprosi Cenckiewicza, w tym Naczelny Sad Administracyjny i Wojewódzki Sąd Administracyjny za insynuacje, że źródłem tych przecieków są te Sądy?
Sto dziewiętnaście dni! Nic, cisza …!
— przypomniał nieudaną próbę zdyskredytowania szefa BBN w kolejnym wpisie Kozłowski.
Mam tylko nadzieję, że poniższy komunikat nie był przygotowywany przez prawników… zaprzecza on bowiem nie tylko przepisom powszechnie obowiązującego prawa, ale także zwykłej ludzkiej logice.
Jeśli sądy administracyjnie (prawomocnie) uchyliły (wyłączyły - skasowały - z obrotu prawnego) decyzje administracyjne odbierające tzw poświadczenie bezpieczeństwa to znaczy, że ich „nie ma” w obrocie prawnym, a skoro ich „nie ma” to nie nie ma aktów administracyjnych (prawnych), które by uchylały dotychczasowe „poświadczenia” dla pana prof. Cenckiewicz… wydaje się to OCZYWISTE!
— skomentował zachowanie rzecznika Dobrzyńskiego mec. Krzysztof Wąsowski.
Nie no…
Co to za fikołki są XD.
Według Dobrzyńskiego dzisiejsze wyrok NSA w sprawie Sławomira Cenckiewicz nie oznacza tego, co oznacza XD.
I ktoś mu w to uwierzy?
Tak to właśnie wygląda pełne poszanowanie prawa w Państwie Tuska. KONSTYTUCJA
— napisał na X Jan Molski.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/758061-mocne-komentarze-w-sieci-po-wyroku-nsa-ws-prof-cenckiewicza
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.