Senat bez poprawek przyjął tydzień temu nowelizację umożliwiającą rozwody bez sądu. Do rozwiązania małżeństwa wystarczyłby kierownik urzędu stanu cywilnego. O zawetowanie tej ustawy apeluje do prezydenta Karola Nawrockiego Instytut Ordo Iuris. „Tego typu regulacje (jak pokazują dane statystyczne z krajów, w których je wprowadzono) prowadzą do wzrostu liczby rozwodów, zwiększenia ryzyka rozpadu istniejących małżeństw i destabilizacji rodziny” - czytamy na stronie Instytutu, który przekazał Kancelarii Prezydenta swoją opinię.
Koalicja 13 grudnia z jednej strony walczy o „związki partnerskie” i „małżeństwa” homoseksualne (z marnym skutkiem, co wywołuje frustrację zwłaszcza elektoratu lewicowego), z drugiej - dąży do ułatwienia rozwodów małżeństwom bez małoletnich dzieci. Po wejściu w życie nowelizacji Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, byłaby to jedynie szybka formalność przed kierownikiem Urzędu Stanu Cywilnego.
Czytaj także
Koalicja chce ułatwić rozwody
W środę 8 kwietnia Senat bez poprawek przegłosował tę nowelizację. Za ustawą głosowało 60 senatorów, przeciw było 32, nikt się wstrzymał. Nowela autorstwa Ministerstwa Sprawiedliwości zakłada możliwość rozwiązania małżeństwa w drodze czynności podejmowanych przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego - to on będzie weryfikował spełnienie ustawowych przesłanek rozwodu pozasądowego i dokona odpowiednich wpisów w rejestrze stanu cywilnego. Procedura ta będzie dostępna wyłącznie dla małżeństw, które nie mają wspólnych małoletnich dzieci oraz pod warunkiem, że małżonka nie jest w ciąży.
Argumentami przemawiającymi za wprowadzeniem zmian w prawie - jak wskazali autorzy zmian - są m.in. łatwy dostęp do urzędów stanu cywilnego, istotne przyspieszenie procedury rozwiązania małżeństwa oraz niski koszt rozwodu, który jednocześnie będzie wpływem do budżetu gminy.
Obecnie małżeństwo może zostać rozwiązane wyłącznie przez rozwód orzeczony przez sąd. Konieczną przesłanką rozwodu jest zupełny i trwały rozkład pożycia, tzn. ustanie więzi fizycznej (małżonkowie nie współżyją ze sobą), ekonomicznej (np. nie mają wspólnego budżetu lub nie mieszkają ze sobą) i emocjonalnej (w małżeństwie nie ma miłości, szacunku, wsparcia, etc.). Rozwiązanie związku małżeńskiego możliwe jest tylko wtedy, kiedy pomiędzy małżonkami nie istnieje relacja rodzinna i nie ma prognoz na jej wznowienie.
Rozwód nie jest dopuszczalny, gdyby w jego wyniku miało ucierpieć dobro wspólnych dzieci, gdyby był on sprzeczny z zasadami życia społecznego (np. w sytuacji, kiedy jeden z małżonków jest poważnie chory) lub gdy wnosi o niego wyłącznie małżonek winny rozkładowi pożycia (chyba że wyrazi na to zgodę drugi małżonek lub brak jego zgody jest wbrew zasadom współżycia społecznego).
Osłabienie instytucji małżeństwa i cios w demografię
Wejście w życie nowelizacji zależy teraz od decyzji prezydenta Karola Nawrockiego. O zawetowanie ustawy apeluje do głowy państwa Instytut Ordo Iuris.
W ocenie Instytutu, jest to prawo, które „trywializuje rozwód godząc w istotę instytucji związku małżeńskiego jako związku trwałego”.
W ten sposób osłabia małżeństwo, sprowadzając jego rozwiązanie do czynności administracyjnej dokonywanej przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego
— czytamy w komunikacie.
Tego typu regulacje (jak pokazują dane statystyczne z krajów, w których je wprowadzono) prowadzą do wzrostu liczby rozwodów, zwiększenia ryzyka rozpadu istniejących małżeństw i destabilizacji rodziny. W konsekwencji, pomimo, że ustawa przewiduje warunek nieposiadania wspólnych małoletnich dzieci, jej wejście w życie miałoby wpływ na dzieci – osłabiając ogólną kondycję małżeństwa ograniczałoby ich szanse dorastania w pełnej rodzinie
— podkreśla Ordo Iuris.
Innym podnoszonym przez Instytut argumentem jest ryzyko pozbawienia słabszej strony ochrony, którą zapewnia postępowanie sądowe.
Organ administracyjny nie dysponuje narzędziami pozwalającymi na wykrycie przemocy, presji ani nierównowagi ekonomicznej między małżonkami
— czytamy.
Nowelizacja Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, w ocenie prawników z Ordo Iuris, doprowadzić może również do pogłębiania kryzysu demograficznego.
Wprowadzenie rozwodów pozasądowych wyłącznie dla małżeństw bez dzieci tworzyłoby ostrą granicę prawną, w której narodziny dziecka radykalnie podnoszą koszty i złożoność rozwiązania małżeństwa. Taki układ bodźców sprzyjałby postrzeganiu dziecka jako momentu zamykającego możliwość łatwego „wycofania się” z relacji i odkładaniu decyzji o rodzicielstwie, a w części przypadków także rezygnacji z posiadania dzieci
— podkreślono w komunikacie.
Ponadto ustawa, jak wskazuje Instytut, „nie znajduje uzasadnienia w rzeczywistych potrzebach społecznych”. Obowiązujący obecnie system sądowy, jak podkreślono, „zapewnia już dziś możliwość sprawnego zakończenia postępowania rozwodowego w sprawach niespornych”.
Środki nieproporcjonalne do celów?
W ocenie Ordo Iuris, zamiast ułatwiać rozstanie, państwo powinno aktywnie wspierać małżonków przeżywających kryzys, upowszechniając dostęp do mediacji, poradnictwa i terapii małżeńskiej
— podkreślono w komunikacie.
Jak zauważa mec. Rafał Dorosiński z Zarządu Instytutu Ordo Iuris, „wskazane przez ustawodawcę cele, takie jak usprawnienie systemu prawnego, miałyby być realizowane kosztem osłabiania instytucji małżeństwa i za pomocą środków całkowicie nieproporcjonalnych do tych celów. Ponadto wśród tych celów znajduje się także chęć «zwiększenia autonomii stron». Tymczasem zasada autonomii okazuje się kategorią szczególnie nieprzystającą do opisu małżeństwa i życia rodzinnego. Autonomia akcentuje ludzką niezależność, podczas gdy małżeństwo i życie rodzinne z konieczności opierają się na zależności. Błędem ustawodawcy było, że pojęcie autonomii stron stosunku prawnego wypracowane na gruncie prawa zobowiązań przeniósł wprost na grunt instytucji rozwodu”
— czytamy.
Instytut Ordo Iuris przedłożył prezydentowi Karolowi Nawrockiemu opinię przygotowaną pod redakcją mec. Rafała Dorosińskiego.
PAP/Instytut Ordo Iuris/Joanna Jaszczuk
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/758029-ekspresowe-rozwody-co-zrobi-prezydent-jest-apel-o-weto
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.