Węgierska lekcja powinna zostać przeanalizowana przez prawicę na różnych płaszczyznach - ocenił szef BBN Sławomir Cenckiewicz, komentując częściowe wyniki wyborów na Węgrzech.
CZYTAJ WIĘCEJ: Zmiana na Węgrzech! Przeliczono 60,24 proc. głosów. Orban pogratulował TISZY zwycięstwa. „Wyniki wyborów są dla nas bolesne”
Cenckiewicz nawiązał do wpisu na X posła PiS Janusza Kowalskiego, który zamieścił swoje zdjęcie z premierem Węgier Viktorem Orbanem z podpisem: „Dziękuję za wspieranie przez lata Polski. Nigdy tego nie zapomnimy!”.
Był sojusznikiem Polski jedynie w rozgrywce z kosmopolitami i centralistami w UE oraz w kwestii migracji. To było ważne, ale za mało. Poza tym jedynie pogłębiał sprzeczności - inna percepcja zagrożeń rosyjskich, różnice w postrzeganiu sojuszu północnoatlantyckiego (o roli Węgrów we wspólnocie wywiadu powstaną kiedyś studia), zupełnie niezgodna z naszymi interesami polityka energetyczna (ostatnie wyczyny i wyprawa Mola na rynek serbski w konsultacji z Rosją), pogrzebanie idei Trójmorza…!
— napisał szef BBN.
Nagrania rozmów węgierskiego premiera i szefa MSZ z (Władimirem) Putinem i (Siergiejem) Ławrowem ujawnione ostatnio (zdobyte być może przez jeden z wywiadów) są tego wszystkiego egzemplifikacją. Relatywizacja tego na polskiej prawicy antyrosyjskiej była błędem (delikatnie mówiąc). Może przynajmniej lustracja nastanie na Węgrzech i inna polityka archiwalna
— dodał Cenckiewicz.
Według niego „generalnie węgierska lekcja powinna zostać przeanalizowana przez prawicę na różnych płaszczyznach - od kwestii rzeczywistej jakości tego »sojuszu« po problem zaangażowania zachodnich kosmopolitów i środków w zmianę na Węgrzech, jako zapowiedzi tego co będzie u nas w 2027 r., by utrzymać (premiera, Donalda) Tuska z (szefem MON, Władysławem) Kosiniakiem (Kamyszem) i (marszałkiem Sejmu, Włodzimierzem) Czarzastym przy władzy!”.
Rok 2023 był pod tym względem jedynie zabawą!
— ocenił szef BBN.
Zmiana na Węgrzech
Partia Tisza Petera Magyara umacnia się na prowadzeniu po przeliczeniu ponad 81 proc. głosów oddanych w niedzielnych wyborach parlamentarnych na Węgrzech – wynika z najnowszych danych Narodowego Biura Wyborczego (NVI).
Prognozy składu przyszłego, 199-osobowego parlamentu dają ugrupowaniu Magyara 137 mandatów, czyli ponad większość konstytucyjną, która wynosi 133 mandaty. Koalicja Fidesz-KDNP może liczyć na 55 miejsca, a skrajnie prawicowy Ruch Naszej Ojczyzny (Mi Hazank) – na 7.
Według częściowych wyników Tisza zdobyła 94 miejsc w okręgach jednomandatowych i 43 miejsca w związku z głosowaniem na listy partyjne. W przypadku Fideszu te liczby wynoszą odpowiednio 12 i 43. Wynik Tiszy daje jej większość niezbędną do zmiany konstytucji i ustaw przyjmowanych przez rząd premiera Viktora Orbana w ciągu ostatnich 16 lat jego nieprzerwanych rządów.
Orban już po podliczeniu nieco ponad 50 proc. oddanych głosów uznał swoją porażkę i pogratulował Magyarowi.
kk/X/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/757847-szef-bbn-orban-jedynie-poglebial-sprzecznosci
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.