Putin w Tusku wręcz pulsuje i nie przykryją go żadne białe koszule, garnitury czy plastikowe serca. Ten Putin będzie już w Tusku i z Tuskiem na zawsze.
Każdego dnia ten człowiek odczuwa jakiś przymus wyparcia tego z siebie. A forma jest już tak groteskowa, że wywołuje tylko śmiech i politowanie. To, co z Donalda Tuska za żadne skarby nie chce wyleźć, a co ze szczególną mocą ujawniło się 11 kwietnia 2026 r. podczas Rady Krajowej Koalicji Obywatelskiej, to Władimir Putin. A siedzi on w Donaldzie Tusku na specjalnych zasadach, bo ten w latach 2007-2014 sprowadził się do roli wycieraczki bandyty z Kremla. Ta poniżająca rola szczególnie mocno rzuca się w oczy każdego 10 kwietnia, w miesięcznice katastrofy smoleńskiej. Przypomina bowiem chyba największą podłość wynikającą z obranej roli, czyli spiskowanie z bandytą z Kremla przeciwko prezydentowi Polski Lechowi Kaczyńskiemu, co skończyło się tragicznie.
Może dlatego 11 kwietnia 2026 r. Donald Tusk był tak bardzo zaputiniony, że ledwie dzień wcześniej przypadła 16. rocznica największej tragedii w politycznych dziejach Polski po II wojnie światowej. Putin siedzący w Tusku musiał mocno haratać oraz tłuc się 10 kwietnia 2026 r. i następnego dnia. Nic dziwnego, że nosiciel, czyli Donald Tusk, próbował zepchnąć go gdzieś w odmęty swego organizmu i wypchnąć z głowy. Tylko jest bez szans wtedy, kiedy swoimi wypowiedziami dowodzi, że Putin do niego trwale przyrósł. To już wtedy nie jest obsesja, tylko szajba nad szajbami.
Nie przykryją Putina żerującego w Tusku słowa będące kpiną z rozumu, logiki i pamięci, żeby tylko przerzucić na innych swoje winy. Choćby te: „Atak na Unię Europejską, szczucie na Ukrainę, konflikt z Niemcami, zablokowane pieniądze europejskie na zbrojenia w Polsce, atak na instytucje państwowe - to jest piątka Putina i to jest piątka Kaczyńskiego”. Szajba, szajbunia, szajbeczka. Albo to: „Wszędzie tam, gdzie widzimy realizację politycznych interesów Putina i Moskwy pojawiają się ludzie Kaczyńskiego, Nawrockiego, Mentzena - oni wszędzie tam są, gdzie chce tego Putin”. Ten sam Putin, który siedzi w Tusku?
Może ktoś się z lituje nad tym ogarniętym putinogorączką człeku i wyjaśni mu, że takimi żałosnymi wypowiedziami tylko się pogrąża. Bo już chyba nie ma w Polsce nikogo, kto by nie widział tego Putina przyrośniętego do Tuska. I nosiciela desperacko chcącego go z siebie wydalić. I kiedy się wyjątkowo nadyma, jak podczas Rady Krajowej KO, to Putin tym bardziej wyłazi. I przypomina, że sprowadzenie się do roli wycieraczki bandyty z Kremla jest nieusuwalnym piętnem. To nie jest tatuaż, to jest piętno (znamię), którego usunięcie mogłoby wykończyć nosiciela, tak jest mocno zrośnięte.
Nic nie trzeba robić, tylko pozwolić Donaldowi Tuskowi się nadymać, żeby Putina wydalić. Bo podczas tego nadymania się putinowe znamię jest wyjątkowo widoczne. I przypomina kainowe znamię, czyli coś, czym Donald Tusk został naznaczony, żeby żył z poczuciem winy i hańby. I on to czuje, dlatego tak się miota chcąc przykleić swoją hańbę i winę do innych. Tylko ta usilność powoduje, że jego wysiłki zamieniają się w groteskę. I żadne kłamstwa ani wyparcia nie powodują, że putinowe znamię znika. Ono staje się coraz bardziej widoczne, a szczególnie w okolicach 10 kwietnia. Ono wręcz pulsuje i nie przykryją go żadne białe koszule, garnitury czy plastikowe serca wpięte w klapę. Ten Putin będzie już w Tusku i z Tuskiem na zawsze. Nie ma najmniejszych szans, żeby się go pozbyć. A każde wypieranie się, przerzucanie winy na innych sprawia, że przyrośnięty do Tuska Putin wręcz krzyczy. I tego krzyku nie da się stłumić żadnymi sztuczkami, a tym bardziej odwracaniem kota ogonem. To jest tak, jak z PZPR w czasach Edwarda Gierka (po sparafrazowaniu): mówisz Putin, myślisz Tusk.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/757781-putin-bedzie-juz-w-tusku-i-z-tuskiem-na-zawsze
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.