Spółka Polska Amunicja, kierowana do niedawna przez byłego posła KO Pawła Poncyljusza, zrezygnowała z postępowania dotyczącego dostaw amunicji artyleryjskiej kalibru 155 mm dla polskiego wojska w ramach programu SAFE. Według nieoficjalnych ustaleń portalu Defence24.pl „decyzja była podyktowana oceną, że realizacja kontraktu w wymaganym czasie jest niemożliwa”. Co ciekawe o tym, że jest to zadanie niewykonalne posłowie PiS ostrzegali jeszcze w lutym.
„Uwarunkowania formalno-techniczne”
Zgodnie z ustaleniami Defence24.pl, głównym powodem odstąpienia Polskiej Amunicji od kontraktu na pociski artyleryjskie 155 mm miały być „uwarunkowania formalno-techniczne, w tym konieczność przeprowadzenia procesu certyfikacji w Wojskowym Instytucie Technicznym Uzbrojenia”, które mogą potrwać minimum dwa lata. A to z kolei byłoby sprzeczne z krótkimi terminami narzuconymi przez unijny program SAFE.
Rezygnacja Polskiej Amunicji może oznaczać większy kontrakt dla PGZ. Albo, jak zaznacza Rzeczpospolita, „że część tych pieniędzy zostanie przesunięta na inne cele”.
Braki własnych znaczących zapasów amunicji 155 mm jest jednym z podstawowych problemów Wojska Polskiego.
W tym wypadku chodziło o kontrakt na dostarczenie wojsku 300 tys. pocisków tego kalibru i budowę fabryki amunicji. Łączny koszt tych inwestycji i zakupów szacowano na około 12 mld zł.
„To niewykonalne!”
Powierzenie tego dzieła spółce, kierowanej jeszcze do niedawna przez byłego poseł KO Pawła Poncyljusza było od początku bardzo kontrowersyjnym posunięciem.
Jeszcze zimą alarmowała w tej sprawie opozycja. 19 lutego posłowie PiS przestrzegali przed oddaniem w ręce tak dużej umowy w ręce firmy o stosunkowo niewielkich możliwościach.
Byłem wiceministrem obrony Narodowej odpowiedzialnym za przemysł zbrojeniowy. To jest gigantyczne zamówienie. Ci, którzy by je zrealizowali, zyskaliby miano światowego championa biznesu. To niewykonalne!
— zaznaczył podczas konferencji prasowej poseł Bartosz Kownacki.
Jeżeli nie ma fabryki, jeżeli nie ma licencji, jeżeli nie ma certyfikacji tej amunicji, która pozwoli wykorzystywać tę amunicję w polskich siłach zbrojnych. To wielomiesięczny proces. Jeśli tego wszystkiego nie ma, to jak firma w przeciągu trzech lat ma osiągnąć maksymalne moce produkcyjne?!
— pytał retorycznie polityk PiS.
Możliwości państwowych zakładów
Kownacki przypomniał również, że w Polsce są państwowe zakłady, które produkują amunicję 155 mm.
Dzisiaj ich potencjał to jest 40-50 tysięcy jednostek amunicji rocznie, przy ‘dobrym wietrze’. Koalicja rządowa chcą rozbudować te fabryki do 100 tys. sztuk amunicji rocznie. A są to fabryki istniejące, z dokumentacją techniczną, z przeszkolonymi pracownikami i odpowiednią infrastrukturą.
— w ten sposób poseł porównywał możliwości firmy Polska Amunicja z już działającymi fabrykami.
Większościowym udziałowcem Polskiej Amunicji była Agencja Rozwoju Przemysłu, jednak po zmianie władzy, zmienił się również właściciel spółki.
Czytaj także
SC/Defence24/rp.pl/wPolityce.pl
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/757763-polska-amunicja-rezygnuje-z-umowy-safe-realizacja-niemozliwa
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.