Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek we wpisie zamieszczonym w serwisie X bronił pseudoślubowania sędziów wybranych do Trybunału Konstytucyjnego, do którego doszło w Sejmie.
Żurek próbował przekonywać opinię publiczną, że to… prezydent Karol Nawrocki złamał prawo.
Prezydent złamał prawo i przez własną opieszałość próbował zablokować legalnie wybranych sędziów TK
— wskazał.
Nie miał prawa wybierać sobie, od kogo odbierze ślubowanie, a od kogo nie. Na szczęście ten problem został już zażegnany
— dodał.
Trybunał Konstytucyjny nie jest prywatnym folwarkiem polityków
— podsumował.
Tezy Żurka
Do wpisu Żurek zamieścił nagranie, na którym szerzej odniósł się do sprawy. Przekonywał, że hucpa ze ślubowaniem bez prezydenta to… odbudowa praworządności.
Moi drodzy, rozpoczęła się odbudowa Trybunału Konstytucyjnego. To niezwykle ważny organ dla obywateli. Każdy obywatel może składać skargę konstytucyjną. Trybunał kontroluje też jakość prawa, która wychodzi z parlamentu. Zrobiliśmy krok w odbudowie praworządności
— zapewniał.
Niestety nie obyło się bez problemów. Pomimo tego, że na prezydencie ciąży obowiązek odebrania ślubowania od prawidłowo wybranych sędziów, od samego początku Kancelaria Prezydenta kwestionowała wszystko. Najpierw zaprzeczono temu, że ta cała szóstka została legalnie wybrana. Po kilku dniach, kiedy marszałek Sejmu pokazał przejrzyście całą procedurę, kancelaria rakiem wycofała się z tych zarzutów i nagle nie wiadomo dlaczego prezydent wybrał sobie dwie osoby, które zaprosił do kancelarii. Dlaczego? Nie wiemy. Na pewno złamał prawo. Jego kancelaria zaczęła się tłumaczyć, że prezydent badał życiorysy. Pytam, na jakiej podstawie prawnej? Wyobraźcie sobie państwo, że po wyborach parlamentarnych marszałek senior, który odbiera przyrzeczenie od każdego wybranego posła, nagle mówi: „od pana nie odbiorę, bo zbadałem pana życiorys i mi się nie podoba. Jest pan nie z takiej partii co ja.” Wszyscy by powiedzieli, że to jakiś horrendalny skandał. I tak właśnie było w tym przypadku. Kancelaria zaczęła się zapętlać
— opowiadał.
Później usłyszeliśmy, że może jednak prezydent pochyli się nad czwórką, od której nie odebrał bezpośrednio przyrzeczenia. Już za późno. Sędziowie zebrali się w Sejmie, zaprosili prezydenta i przy obecności notariusza wobec prezydenta odczytali rotę ślubowania i wiemy, że dotarło to do prezydenta
— przekonywał.
Żurek przekonywał ponadto, że sejmowa hucpa związana ze ślubowaniem bez udziału prezydenta…. to prawidłowa procedura.
Teraz słyszymy, że pełniący obowiązki prezesa Trybunału Konstytucyjnego, zaufany człowiek Zbigniewa Ziobry mówi, że musi skonsultować z prezydentem, czy ma tych sędziów dopuścić do pracy, kogo dopuścić, jak dopuścić. No moi drodzy, ktoś w trybunale będzie pytał innego polityka, nawet ważnego, czy sędziowie mają rozpocząć swoją pracę? Kolejny absurd. Gratuluję sędziom wyboru. Mam nadzieję, że w najbliższych dniach zobaczymy ich w togach, jak orzekają w imieniu Rzeczpospolitej. Dla dobra wszystkich obywateli. Pozdrawiam
— wskazywał.
Mocne reakcje
Wpis Żurka jest mocno komentowany w mediach społecznościowych.
Chłopie, zgodnie z ustawą prezydent może przyjąć ślubowanie, kiedy chce i w kolejności, w jakiej chce. Nie odmówił przyjęcia ślubowania, tylko wstrzymał. Więc możesz PKN skoczyć. A ty, chłopie, albo jesteś prawnym nieukiem, albo zgrywasz Tuska
— napisał Stanisław Janecki, dziennikarz Telewizji wPolsce24.
„Prezydent złamał prawo, więc my złamiemy prawo jeszcze bardziej i odwalimy szopkę”. Nie no niesamowity umysł musiał to wymyślić, gratulacje
— wskazał Adam Czarnecki, inicjator akcji „Stoimy dla CPK”.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/757739-absurd-zurek-zrobilismy-krok-w-odbudowie-praworzadnosci
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.