„Złożyliśmy pismo do pana prezesa, które jest odpowiedzią na wczorajszą taką rozmowę po to, aby umożliwić nam wykonywanie obowiązków służbowych sędziego TK, co wynika z ustawy o statusie sędziów TK” - powiedział Krystian Markiewicz, sędzia Sądu Okręgowego w Katowicach podczas briefingu prasowego przed Trybunałem Konstytucyjnym. Markiewicz wraz z pozostałą trójką osób, które nie złożyły wiążącego prawnie ślubowania, ponownie przyjechał dziś busem do budynku TK. Przekonywał również, że do wspomnianego pisma do Bogdana Święczkowskiego grupa osób nieuprawnionych do orzekania w TK załączyła „podpisany akt ślubowania wraz z dokumentem, dowodem, że został złożony panu prezydentowi, wobec pana prezydenta, wraz z protokołem z wczorajszego ślubowania” (czyli z poświadczeniem nieprawdy?).
Dzisiaj po godzinie 12:30 czwórka prawników nieuprawnionych do orzekania w Trybunale Konstytucyjnym ponownie przyjechała busem na teren TK. Po opuszczeniu budynku Krystian Markiewicz (który po wszystkim unikał odpowiedzi na pytania, czy zrzekł się już funkcji sędziego sądu powszechnego) wygłosił krótkie oświadczenie dla mediów, podczas którego towarzyszyła mu pozostała trójka osób, które złożyły wczoraj w Sejmie niemające mocy prawnej „ślubowanie”.
Nie mamy zapewnionych pomieszczeń, ale mamy zapewnienie, że jeżeli chodzi o wejście do budynku TK, to jest ono jak najbardziej możliwe
— powiedział sędzia Sądu Okręgowego w Katowicach.
Ale nie chodzi o to, abyśmy tylko wchodzili do budynku TK, lecz wykonywali podstawowe funkcje sędziowskie, które polegają na orzekaniu. W związku z tym złożyliśmy pismo do pana prezesa, które jest odpowiedzią na wczorajszą taką rozmowę po to, aby umożliwić nam wykonywanie obowiązków służbowych sędziego TK, co wynika z ustawy o statusie sędziów TK
— dodał Markiewicz.
„Wnosimy, aby pan prezes zrealizował obowiązek”
Poza wnioskiem, który zaraz państwu pokażę, złożyliśmy podpisany akt ślubowania wraz z dokumentem, dowodem, że został złożony panu prezydentowi, wobec pana prezydenta, wraz z protokołem z wczorajszego ślubowania, i wnosimy, aby pan prezes zrealizował obowiązek wynikający z ustawy, zgodnie z którą prezes TK przydziela nowemu sędziemu obowiązki, sprawy i stwarza warunki do wypełniania tych obowiązków
— mówił dalej.
Stąd nasza taka bardzo konkretna prośba, oczekiwanie, aby przygotowano nam gabinety do pracy, wydano karty dostępu do budynku, umożliwiono korzystanie z systemów informatycznych oraz przydzielenie nam spraw, a także wdrożenie wszystkich innych czynności niezbędnych do nawiązania stosunku służbowego. Zwróciliśmy się też o wskazanie postawy prawnej oczekiwania komunikacji z KPRP, bo w naszym przekonaniu jej nie ma
— ocenił.
Markiewicz zaprezentował wniosek, który czwórka prawników złożyła w TK i zadeklarował, że wraz z pozostałymi osobami zamierza stawiać się do pracy w TK.
Po tej krótkiej wypowiedzi Krystian Markiewicz z kolegami opuścili teren Trybunału, unikając odpowiedzi na pytania dziennikarzy m.in. o zrzeczenie się funkcji sędziów sądów powszechnych. W rozmowie z TVN24 dziś rano Markiewicz przyznał, że jeszcze tego nie zrobił.
A może podstawą prawną, o którą martwi się Krystian Markiewicz jest to, że prezydenta na „uroczystości” w Sejmie po prostu nie było i jest to fakt powszechnie znany i trudno oczekiwać od prezesa Trybunału Konstytucyjnego, że na podstawie dokumentu z poświadczeniem nieprawdy przyjmie Markiewicza i kolegów z otwartymi ramionami w TK?
wPolsce24/Joanna Jaszczuk
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/757671-pseudosedziowie-po-wizycie-w-tk-markiewicz-zlozylismy-pismo
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.