Wybuchł kolejny skandal z człowiekiem Donalda Tuska, tym razem sprawa dotyczy posłanki KO Krystyny Szumilas. Prokuratura Rejonowa Gliwice-Zachód prowadzi śledztwo ws. użycia karetki szpitala w Knurowie do przewozu krewnej Szumilas. Ambulans miał prowadzić dyrektor szpitala ds. administracyjnych, mimo braku stosownych uprawnień. Była minister edukacji narodowej zabrała później głos.
Sprawę opisał portal Zero.pl, który podał, że w kwietniu 2025 r. działacz KO i dyrektor ds. administracyjnych szpitala w Knurowie wykorzystał publiczny ambulans do przewiezienia osoby z bliskiej rodziny posłanki Szumilas.
Zastępca szefa Prokuratury Rejonowej Gliwice-Zachód Mariusz Dulba potwierdził dziś PAP, że śledztwo, które ma wyjaśnić wszelkie okoliczności zdarzenia z 11 kwietnia 2025 r. zostało wszczęte 11 lutego br., po zawiadomieniu złożonym przez szpital.
Postępowanie jest prowadzone pod kątem przekroczenia uprawnień przez dyrektora ds. administracyjnych Zespołu Szpitali Powiatu Gliwickiego, a dokładniej szpitala w Knurowie, które miało polegać na wykonywaniu transportu medycznego osoby w podeszłym wieku i w stanie osłabienia przez tegoż dyrektora, bez wymaganych uprawnień do kierowania karetką, bez kwalifikacji medycznych i bez asysty zespołu medycznego, przy jednoczesnym wadliwym ułożeniu i zabezpieczeniu pacjentki
— opisał prokurator.
Jak wyjaśnił, w postępowaniu będzie badane czy doszło do narażenia pacjentki na niebezpieczeństwo oraz działania na szkodę interesu publicznego.
Prokuratura zwróciła się o przesłanie dokumentacji medycznej pacjentki, informacji o jej transporcie do szpitala, dokumentacji pracowniczej dyrektora, a także innych dokumentów, związanych z użytkowaniem tego konkretnego ambulansu.
Na obecną chwilę wiem, że te materiały spłynęły lub mają lada chwila spłynąć i będą analizowane
— dodał prok. Dulba.
Zawiadomienie do prokuratury na początku br.
Jak opisał portal Zero.pl, ze złożonego zawiadomienia wynika, że dyrektor miał zabrać aparat EKG ze szpitala, wsiąść z tym sprzętem do karetki odjechać nią, nie informując personelu medycznego, a po pewnym czasie wrócić z pacjentką oraz dwoma członkami jej rodziny. Portal podał, że zawiadomienie do gliwickiej prokuratury złożył na początku br. w imieniu placówki Tomasz Broda, do niedawna prezes zarządu szpitala w Knurowie, a obecnie szef szpitala św. Józefa w Mikołowie. Przekazał on śledczym nagranie wideo wykonane telefonem komórkowym przez pielęgniarkę pełniącą dyżur w izbie przyjęć. Przedstawia ono karetkę oraz niewłaściwe ułożenie pacjentki. Były szef szpitala dołączył również zeznania świadków (dwóch pielęgniarek i lekarki) oraz dokumentację medyczną z izby przyjęć – napisał Zero.pl.
Do chwili nadania tej depeszy PAP nie udało się uzyskać komentarza posłanki Szumilas - pochodzącej z Knurowa byłej minister edukacji. W publikacji portalu Zero.pl parlamentarzystka potwierdziła, że bliska jej osoba została przywieziona ambulansem, zaznaczając że ona sama przyjechała do szpitala własnym samochodem. Potwierdziła też, że karetkę prowadził jeden z dyrektorów szpitala.
Nie weryfikowałam jego uprawnień do prowadzenia ambulansu. Osoba bliska umierała, więc nie zastanawiałam się nad tym
— powiedziała. Posłanka zaprzeczyła, by załatwiła transport dzięki znajomościom.
Później pojawił się wpis w serwisie X.
W ubiegłym roku umarła moja 93-letnia mama. Niemal do ostatnich chwil była pod opieką rodziny. Tuż przed śmiercią jej stan uległ znacznemu pogorszeniu. Lekarz ze szpitala w Knurowie, który był u nas na wizycie domowej stwierdził, że można jej pomóc tylko w szpitalu. Wraz z lekarzem na miejscu był Kamil Krzysiński. Nie pamiętam, który z panów powiedział, że zapewnią mamie transport. Nie zastanawiałam się nad tym, bo przysługiwał on mojej mamie bezpłatnie z uwagi na jej wiek
— czytamy.
Mama została przetransportowana do szpitala sama, ja pojechałam swoim samochodem. Nie weryfikowałam uprawnień kierowcy do prowadzenia ambulansu. Mama umierała, więc nie zastanawiałam się nad tym. Wiem, że Kamil Krzysiński pracował bądź nadal pracuje jako dyrektor ds. administracyjnych w szpitalu w Knurowie. Znam go, spotykaliśmy się chociażby na posiedzeniach rady powiatu gliwickiego. Nie widujemy się prywatnie. Jeśli jest działaczem Platformy Obywatelskiej, to nie w moim kole, ani powiecie gliwickim
— napisała Szumilas.
O tym, że sprawą zajmuje się prokuratura dowiedziałam się wczoraj od dziennikarza. Jestem pewna, że jeśli prokuratura stwierdzi, że doszło do nieprawidłowości, to na pewno będzie w tej sprawie działała. Nie załatwiłam sobie transportu dzięki znajomościom, nie robię takich rzeczy
— dodała w swoim wpisie.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/757657-sledztwo-prokuratury-w-tle-karetka-i-poslanka-ko-szumilas
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.