Ryszard Kalisz, adwokat i członek Państwowej Komisji Wyborczej (!), lansuje zdumiewające koncepcje odpowiedzi na brak zaprzysiężenia przez prezydenta Karola Nawrockiego czwórki wybranych przez Sejm kandydatów na sędziów TK. „Jeżeli tutaj powstrzymuje się, to w swoim umyśle podejmuje decyzję, że nie chce podjąć tej czynności. I wtedy można to wykonać zastępczo. Jeżeli to się będzie powtarzało, to marszałek Sejmu może wystąpić do Trybunału Konstytucyjnego o stwierdzenie niemożności wykonywania przez prezydenta określonej czynności z powodu powstrzymywania się i wtedy w tego rodzaju czynnościach będzie mógł go zastępować marszałek Sejmu” - przekonywał na kanale „Tygodnik Angora pogawędki”. Doczekał się odpowiedzi m.in. przewodniczącej KRS Dagmary Pawełczyk-Woickiej, a także konstytucjonalisty, dr. Oskara Kidy.
Prawnicze „autorytety” koalicji 13 grudnia dwoją się i troją, żeby udowodnić, że to nie obecne władze dokonują zamachu na Trybunał Konstytucyjny, ale robi to prezydent Karol Nawrocki.
Pomysły Kalisza
Brak decyzji o przyjęciu ślubowania od czwórki kandydatów do TK wyłonionych przez Sejm (co nie było równoznaczne z odmową przyjęcia ślubowania, mało tego: ze strony prezydenta ani jego otoczenia nie padła deklaracja, że nie przyjmie przysięgi od tej czwórki prawników) tak komentował adwokat i członek PKW Ryszard Kalisz:
Jeżeli nie przyjmuje ślubowania, to powstrzymuje się albo nie wykonuje swojego obowiązku. Jeżeli nie wykonuje swojego obowiązku, to wtedy mamy artykuł 131 konstytucji, który mówi o tym, że prezydent jest niezdolny do wykonania jakieś czynności. Jeżeli tutaj powstrzymuje się, to w swoim umyśle podejmuje decyzję, że nie chce podjąć tej czynności, czyli że jest niezdolny do podjęcia tej czynności.
I wtedy można to wykonać zastępczo, jak już mówiłem. No, ale przecież jeżeli to się będzie powtarzało, to wtedy marszałek Sejmu może wystąpić do Trybunału Konstytucyjnego - i oczywiście tutaj się najbardziej ten ośrodek prezydencki Karola Nawrockiego i PiS boją - o stwierdzenie niemożności wykonywania przez prezydenta określonej czynności z powodu powstrzymywania się i wtedy w tego rodzaju czynnościach będzie mógł go zastępować marszałek Sejmu
— podkreślał prawnik na kanale Tygodnika „Angora” w serwisie Youtube.
To teraz nie może nastąpić. Natomiast, jakby jeszcze wybrać tych sześciu, którzy zostali wybrani plus tych trzech, no to ludzie o takim poglądzie - mniemam - mieliby większość. Także prezydent boi się tego, że pozbawiono by go bardzo istotnych kompetencji, na jego własną prośbę zresztą. I dlatego jest taki zdeterminowany, żeby robić to inaczej
— dodał Kalisz, który już nie pierwszy raz wygłasza dziwne - delikatnie mówiąc - koncepcje dotyczące prezydenta Karola Nawrockiego, jego uprawnień czy w ogóle ważności wyboru na ten urząd.
Czytaj także
„Sen o potędze”
Wypowiedź członka PKW skomentował m.in. dr Oskar Kida, konstytucjonalista.
Życzę powodzenia Marszałkowi Sejmu który najpierw będzie musiał wykazać, że wstrzymanie się przez Prezydenta z odebraniem ślubowania od osób wybranych na stanowiska sędziów TK jest okolicznością która przejściowo uniemożliwia sprawowanie mu urzędu, a następnie będzie MUSIAŁ wskazać okoliczności które uniemożliwiają zawiadomienie go o tej rzekomej przeszkodzie w sprawowaniu urzędu
— napisał na X.
A i jeszcze jedno. Nawet gdyby się to udało i nawet gdyby TK wydał takie postanowienie (w co szczerze wątpię) to upada ono z mocy prawa, gdy tylko Prezydent zawiadomi Marszałka oraz Trybunał, że może sprawować urząd, więc myślę, że Marszałek nawet nie zdążyłby otworzyć koperty z kopią postanowienia a już byłby zawiadomiony, że z Prezydentem jest wszystko dobrze
— podsumował.
Żarty żartami, ale czy marszałek Czarzasty na pewno nie ma zakusów na przejęcie przynajmniej części prerogatyw głowy państwa?
Wczoraj uważnie oglądałam marszałka Włodzimierza Czarzastego i widziałam ten „sen o potędze”. To jest nierealne, ale marzenie bardzo niebezpieczne. Interpretacja contra legem. Gdyby jednak wpadli na pomysł realizacji tych pomysłów (pozbawiania Prezydenta jego kompetencji metodą „na trybunał”), to polałaby się krew na ulicach. Więc trzeba o tym głośno mówić żeby pomysły pozostały w głowach szaleńców i tylko tam
— napisała przewodnicząca KRS Dagmara Pawełczyk-Woicka.
Czytaj także
Środowisko, które lubi określać się jako „obóz demokratyczny”, każdego dnia pokazuje, jak bardzo demokracji nie rozumie i w gruncie rzeczy nie lubi.
Youtube: Tygodnik Angora pogawędki/X/Joanna Jaszczuk
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/757655-szokujace-pomysly-kalisza-ws-prerogatyw-prezydenta
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.