Politycy rządzącej koalicji oraz sprzyjający im prawnicy twierdzą, że osoby wybrane w marcu do Trybunału Konstytucyjnego to już sędziowie trybunału, choć czwórka z nich nie złożyła ślubowania wobec prezydenta. Jednym z nich jest Krystian Markiewicz, który sam przyznał dziś, że nie wykonał obowiązku zrzeczenia się urzędu sędziego sądów powszechnych. „To powinno się dokonać wraz z objęciem, dokonywaniem czynności w TK” - powiedział w TVN24. „Kolejny nie uważa się za sędziego TK. Uczestniczył w hucpie w Sejmie na polityczne zlecenie. Czeka, aż go siłowo wprowadzą do Trybunału Konstytucyjnego” - skomentowała słowa Markiewicza przewodnicząca KRS sędzia Dagmara Pawełczyk-Woicka.
Krystian Markiewicz został zapytany w TVN24, czy zarzekł się już statusu sędziego sądów powszechnych, co jest obowiązkowe w przypadku obejmowania urzędu sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Markiewicz orzeka w Sądzie Okręgowym w Katowicach. Zrzeczenie się powinno nastąpić najpóźniej w dniu złożenia ślubowania wobec prezydenta. Przewodnicząca Krajowej Rady Sądownictwa sędzia Dagmara Pawełczyk-Woicka powiedziała, goszcząc wczoraj wieczorem na antenie Telewizji wPolsce24, że nic o takim zrzeczeniu Markiewicza nie wie. Tego typu oświadczenie sędziego trafia właśnie do KRS. I trudno, aby wiedziała, ponieważ dziś rano były prezes „Iustitii” sędzia Markiewicz sam przyznał, że zrzeczenia jeszcze nie złożył, choć uważa, że ślubowania już dokonał… w Sejmie bez obecności prezydenta i przed notariuszem.
Czytaj także
„Kolejny nie uważa się za sędziego TK”
Czy to oznacza, że Markiewicz traktuje ślubowanie przed marszałkiem Włodziemierzem Czarzastym tak, jak powinno ono być traktowane zgodnie z przepisami prawa, jako nieistniejące? A może inaczej wyznaczył sobie datę złożenia zrzeczenia, czyli tak jak on rozumie przepisy?
Nie, jeszcze takiej rezygnacji nie złożyłem, bo to powinno się dokonać wraz z objęciem, dokonywaniem czynności w Trybunale Konstytucyjnym
— powiedział w TVN24 Krystian Markiewicz. Jednocześnie przekazał, że zrezygnował z innych funkcji, m.in. z przewodniczącego powołanej przez ministra Żurka Komisji Kodyfikacyjnej Ustroju Sądownictwa i Prokuratury oraz z członka Rady Programowej Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury.
Te słowa Markiewicza skomentowała na bieżąco przewodnicząca KRS sędzia Dagmara Pawełczyk-Woicka.
W sumie nie wymaga komentarza. Kolejny nie uważa się za sędziego TK. Uczestniczył w hucpie w Sejmie na polityczne zlecenie. Czeka aż go siłowo wprowadzą do Trybunału Konstytucyjnego. Skąd się tacy ludzie biorą? Niestety część społeczeństwa słucha tych bajeczek i wierzy, bo wyglądają poważnie, robią profesorskie miny. Niesamowite
— napisała w mediach społecnzościowych przewodnicząca Krajowej Rady Sądownictwa.
Markiewicz czeka na siłowe wprowadzenie do TK
Krystian Markiewicz to jeden z czterech wybranych przez Sejm większością koalicji rządzącej kandydatów na sędziów TK, którzy nie złożyli ślubowania wobec prezydenta RP. Uczestniczył wczoraj w pseudoślubowaniu w Sejmie przed marszałkiem Czarzasty a później pojechał do Trybunału Konstytucyjnego uzurpując sobie prawo objęcia urzędu sędziego. Prezes TK sędzia Bogdan Święczowski w indywidualnej rozmowie przekazał mu, że urzędu sędziego TK objąć nie może, ponieważ do kancelarii trybunału nie wpłynęło pismo prezydenta o tym, że złożył ślubowanie w obecności głowy państwa. Prezes TK umożliwił objęcie urzędu dwojgu sędziom z szóstki wybranych, którzy w Pałacu Prezydenckim złożyli ślubowanie wobec Karola Nawrockiego (Dariusz Szostek i Magdalena Bentkowska). O całej sytuacji sędzia Święczkowski powiadomił w czasie konferencji prasowej.
Zapytany dziś w TVN24 Krystian Markiewicz co zamierza zrobić w tej sytuacji oświadczył, że zamierza:
pójść do Trybunału Konstytucyjnego, żądając, oczekując tego, że zostaniemy dopuszczeni do pracy
— powiedział politycznie zaangażowany były prezes „Iustitii”.
Konstytucja jasno stanowi o tym, że to Sejm wybiera sędziów TK i trzeba samodzielnie umieć wykonywać oceny pewnych rzeczy. Moim obowiązkiem, kolegów i koleżanek, jest to żeby zacząć je wykonywać
— twierdzi Markiewicz.
Markiewicz stwierdził też, że z jego punktu widzenia Dariusz Szostek i Magdalena Bentkowska - dwoje dopuszczonych w czwartek do pracy w TK sędziów nie powinno zasilić pełnego składu TK i orzekać.
Moja wiedza jako profesora prawa jest taka, że bez pełnego składu nigdy nie ma prawidłowo wyznaczonych składów (..), a kwestia wyznaczenia składu jest absolutnie priorytetowa
— oświadczył wyraźnie niezadowolony, że dwójka sędziów jednak się wyłamała i zgodziła się objąć urzędy w TK.
Każde wyznaczenie składu Trybunału w obecnej sytuacji - czyli bez dopuszczenia wszystkich sędziów do orzekania - będzie wadliwe
— twierdzi Markiewicz.
Podsumowanie
Prezydent Karol Nawrocki wskazał dwa powody przyjęcia ślubowania od Dariusza Szostka i Magdaleny Bentkowskiej. Uznał, że tylko dwa wakaty na stanowiskach sędziów TK zaistniały w czasie jego kadencji oraz to, że dzięki wprowadzeniu dwójki sędziów trybunał będzie miał pełny skład do orzekania w szczególnie ważnych sprawach. W myśl ustawy o TK pełny skład Trybunału, który jest wymagany przy szczególnie ważnych rozstrzygnięciach to 11 sędziów i taka liczba sędziów obecnie jest w Trybunale, dzięki decyzji prezydenta.
Czytaj także
Robert Knap/X/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/757651-markiewicz-nie-zrzekl-sie-urzedu-sedziego-sadow-powszechnych
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.