Do momentu rozstrzygnięcia przez TK sporu kompetencyjnego między prezydentem, a Sejmem sprawa sędziów TK nie jest zakończona - podkreślił dzisiaj rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. Dodał, że do kancelarii prezydenta trafiły dokumenty od sędziów TK, ale - jak ocenił - „nie mają one mocy prawnej”
„Prezydent nie uznaje tego, co wydarzyło się w Sejmie”
Wczoraj, podczas uroczystości w Sejmie, sześcioro wybranych sędziów TK złożyło pseudoślubowania. Złożyło je dwoje sędziów, od których ślubowania odebrał już prezydent Karol Nawrocki, czyli Dariusz Szostek i Magdalena Bentkowska, a także czworo pozostałych: Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda i Anna Korwin-Piotrowska. Następnie w biurze podawczym KPRP przekazali pisemne roty ślubowań wobec prezydenta, a po złożeniu dokumentów wszyscy udali się do siedziby Trybunału Konstytucyjnego.
Po spotkaniu w TK prezes Trybunału Bogdan Święczkowski powiedział, że spotkał się z dwojgiem sędziów TK i z „czterema osobami, które zostały wybrane na stanowiska sędziów TK”. Poinformował, że dwoje sędziów, którzy złożyli ślubowanie wobec prezydenta objęło urzędy, a jak dodał - cztery pozostałe osoby nie objęły stanowisk.
Szef KPRP Zbigniew Bogucki przekazał, że prezydent Nawrocki żadną miarą nie uznaje tego, co wydarzyło się wczoraj w Sejmie, za ślubowanie. Zapowiedział, że prezydent w najbliższych dniach złoży wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego między prezydentem a Sejmem, co do kwestii tego, co wydarzyło się w ostatnich dniach wokół ślubowania sędziów TK.
Czytaj także
Dokumenty bez mocy prawnej
Rzecznik Leśkiewicz pytany dziś w radiu Zet, czy na biurko prezydenta dotarły dokumenty od nowych sędziów TK odparł, że trafiły one do kancelarii prezydenta, ale - jak zaznaczył - „nie mają one żadnej mocy prawnej”.
Na pytanie, czy prezydent rozważa jeszcze zaproszenie do siebie i przyjęcie ślubowania od pozostałej czwórki sędziów Leśkiewicz odparł, że prezydent cały czas analizuje kwestie prawne związane z wyborem tej czwórki sędziów TK.
Ale żeby dopełnić formalności potrzebne są jeszcze dwa elementy, to znaczy złożenie ślubowania wobec prezydenta i przystąpienie do obowiązków służbowych, a to przystąpienie gwarantuje prezes Trybunału Konstytucyjnego. (…) Tych dwóch elementów nie było
— dodał.
Według Leśkiewicza, „przede wszystkim prezydent musi zważyć wszystkie kwestie prawne i wątpliwości prawne, które się pojawiły w toku wyboru sędziów TK”.
Wczoraj minister Zbigniew Bogucki wyraźnie powiedział, że pan prezydent skieruje do Trybunału Konstytucyjnego skargę w trybie art. 189 Konstytucji, czyli poprosi TK o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego. I dopiero w momencie, kiedy ten spór kompetencyjny zostanie rozstrzygnięty i zostanie podjęta decyzja przez TK pan prezydent, jako strażnik konstytucji, do tej decyzji TK się zastosuje
— podkreślił rzecznik prezydenta.
Dopóki Trybunał Konstytucyjny nie rozstrzygnie tych wątpliwości w trybie art. 189 konstytucji do tego momentu sprawa nie jest zakończona
— dodał.
„Sędziowie wystąpili w farsie”
Jednocześnie rzecznik prezydenta podkreślił, że szef KPRP nie przekreślił żadnego z sędziów, mówiąc o ich zrzeczeniu się stanowiska.
Pan minister Bogucki niczego nie przekreślił […] powiedział, że to może być tak traktowane, jako zrzeczenie się stanowiska, ponieważ oni nie wystąpili przed Prezydentem Rzeczpospolitej Polskiej i wobec prezydenta nie złożyli ślubowania, wystąpili w farsie
— wyjaśniał Rafał Leśkiewicz w Radiu ZET
Opinie pytanych przez PAP konstytucjonalistów o wczorajszej uroczystości w Sejmie i jej skutkach prawnych są sprzeczne. Konstytucjonalista Marek Chmaj - uważa, że spełniono wymogi ustawowe ślubowania sędziego TK. Z kolei prof. Ryszard Piotrowski podkreślił, że rola prezydenta przy ślubowaniu sędziów TK jest aktywna, więc wczorajsza procedura była pozaprawna, a udział w niej może skutkować odpowiedzialnością dyscyplinarną nowych sędziów.
SC/PAP/X
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/757649-leskiewicz-sprawa-sedziow-tk-nie-jest-zakonczona
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.