Tomasz Grodzki wypowiedział się w sprawie Tomasz Lenza, którego syn, według Wirtualnej Polski, miał przejść zabieg z pominięciem kolejki i procedur w publicznym szpitalu. - Nie było tu żadnego naruszenia przepisów — zarzekał się senator KO. - No, grzechem Lenza jest może to, że nie poszedł przez izbę przyjęć — doszedł po dłuższej chwili były marszałek Senatu. Ale zaraz dodał: I co z tego? Z tego powodu mamy Lenza zawieszać? - pytał Grodzi w Kanale Zero.
Wersja dziennikarza WP
O sprawie Tomasza Lenza, kolegi Grodzkiego z senatorskiej ławy KO, zrobiło się głośno dwa dni temu po publikacji Wirtualnej Polski. Według portalu osoba z najbliższej rodziny Tomasza Lenza, jak potem ujawnił sam senator, chodziło o jego syna, miała przejść zabieg w publicznym szpitalu w Aleksandrowie Kujawskim z pominięciem kolejki i izby przyjęć. Miało też zabraknąć pełnej dokumentacji wizyty.
15 marca w publicznym szpitalu w Aleksandrowie Kujawskim miała być operowana osoba z najbliższej rodziny senatora KO Tomasza Lenza. Rzecz w tym, że w odróżnieniu od innych pacjentów, krewny polityka nie musiał czekać na zabieg w długiej kolejce. Z pominięciem izby przyjęć, trafił prosto na oddział, a lekarze przeprowadzający zabieg mieli opuścić swoje dyżury na intensywnej terapii, aby operować pacjenta z rodziny polityka
— opisywała Wirtualna Polska.
Sam Tomasz Lenz wszystkiemu zaprzeczył i zagroził dziennikarzom konsekwencjami prawnymi.
Wersja Grodzkiego i Lenza
Senator Grodzki w studiu Kanału Zero zastrzegł, że zadał sobie trud, jako szef grupy senackiej, by sprawdzić, „jak to było naprawdę”.
Dziecko 13-letnie wymagało pilnego zabiegu i to wymagało w warunkach szpitalnych, bo wymagało krótkiego znieczulenia
— opisywał przejętym tonem senator Grodzki.
To było w gabinecie zabiegowym na chirurgii i to jest normalne, że do krótkiego znieczulenia przychodzi lekarz anestezjolog. Nie było tu żadnego naruszenia przepisów
— zarzekał się były marszałek Senatu.
„Nie było żadnej kolejki. Tak mi powiedzieli koledzy”
Prowadzący program Jacek Prusinowski pytał senatora KO, czy syn polityka zgłosił się na izbę przyjęć, czy wszedł, jak do siebie do gabinetu zabiegowego.
Z Lenzem, szefem Platformy w regionie, który jest szefem dyrektora szpitala, bo ten jest szefem Platformy w Aleksandrowie
— mówił dziennikarz.
Grodzki odparł, że nie sądzi, żeby dyrektor był w niedzielę w placówce.
W szpitalu było pusto, nie było żadnej kolejki
— przekonywał polityk.
Dziecko wymagało pilnego zabiegu, bo mu groziła sepsa, rozlanie się ropnia. To co by pa zrobił ze swoim synem, nie szukałby pan pomocy w najbliższym szpitalu? No, jak by pan to zrobił?
— dopytywał senator.
Dziennikarz stwierdził, że nie mam takich możliwości, by wszedł prosto do gabinetu zabiegowego i zapewnił, że najpierw wszedłbym jak każdy pacjent do izby przyjęć.
W odpowiedzi usłyszał senatora już mniej przekonanego do przedstawianej przez siebie wersji zdarzeń.
Chłopak miał skierowanie. Na izbie przyjęć, tego nie wiem, ale tak mi potwierdzili koledzy, podobno nie było nikogo, spokojny dyżur….
— mówił.
Jedyny grzech Lenza
Czy jednak każdy pacjent może zrobić tak samo jak senator KO Tomasz Lenz?
Jedynym grzechem Lenza jest może to, że nie poszedł przez izbę przyjęć
— przyznał wreszcie Grodzki, ale zaraz dodał:
I co z tego? Z tego powodu mamy Lenza zawieszać? Że dbał o zdrowie swojego dziecka?
Czytaj także
- Bez kolejki prosto na oddział. Krewny senatora KO miał odbyć prywatny zabieg w publicznym szpitalu. Dokumentacji brak!
- Lenz tłumaczy się ws. zabiegu w szpitalu! Zdradza, że chodziło o jego syna. Uderza w WP. Autor tekstu ripostuje: Tak właśnie działa polityka!
- TYLKO U NAS. Marek Pęk o przypadku Tomasza Lenza: Widziałem, jak w Senacie wyjaśniano takie sprawy. Żadnego finału nie było
SC/X
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/757608-tomasz-grodzki-o-sprawie-lenza-ze-dbal-o-zdrowie-dziecka
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.