Szymon Hołownia, wicemarszałek Sejmu, był jednym z uczestników zorganizowanej w Sejmie uroczystości pseudoślubowania osób wybranych do Trybunału Konstytucyjnego. Nie wyglądał jednak na zadowolonego z udziału w tym swoistym przedstawieniu teatralnym, nie mającym mocy prawnej. „Przyznam, że nie rozumiem np. dzisiejszego gestu dwójki sędziów, którzy już ślubowali przed prezydentem Nawrockim, powtórzenia swojego ślubowania dzisiaj. Moim zdaniem jest to niezrozumiałe i ujmę to delikatnie poprzestając na tym” - powiedział w rozmowie z dziennikarzami Szymon Hołownia.
Szymon Hołownia stawił się na dzisiejszej kuriozalnej uroczystości w Sejmie, której uczestnicy jawnie kłamali, że dokonują ślubowania „wobec prezydenta”, chociaż głowy państwa nie było na sali. Wydaje się jednak, że były marszałek Sejmu nie jest szczególnie zadowolony z tego, co zrobił jego następca.
„Będą dwa TK”
Ten bałagan skończy się tym, że będą dwa Trybunały Konstytucyjne, będą wnioski formalne, przemowy pana ministra Boguckiego i ani jeden Trybunał, ani drugi nie będzie działał do momentu, kiedy uda się obsadzić jeden pełnym składem
— powiedział Szymon Hołownia w rozmowie z dziennikarzami.
Jak rozumiem, bo już słyszę takie głosy z PiS, ci sędziowie, którzy zostali przez Sejm legalni wybrani będą uznawani za nie-sędziów i będą te miejsca uznawane za wakaty, a więc będzie pokusa wybrania dublerów, kiedy będzie można
— dodał. Zaznaczył też, iż potrzeba rozmowy koalicji z opozycją w sprawie TK.
„Pokój, szacunek, rozmowa”
Hołownia wcześniej zamieścił długi wpis na temat całej sprawy na platformie X, w której uzasadniał sens dzisiejszej uroczystości, jednocześnie w ogóle nie odnosząc się do tego, czy złożone w taki sposób ślubowania można uznać za ważne.
Z tego naprawdę jest tylko jedno wyjście. Przestać - po obu stronach - zgrywać egzorcystów, którzy wyganiają z Polski zło. Zacząć wreszcie ze sobą rozmawiać, a nie debatować z lustrem, robiąc swoje przeciw im. Da się naprawić TK? A może trzeba odpuścić na dobre, iść w rozproszoną kontrolę konstytucyjności? Kto komu co pokaże, i jak mocno, w 2027 - bardzo ciekawe, ale póki co - jest 2026. Polska w stanie wewnętrznej zimnej wojny potrzebuje, na już, terapeutów, a nie (z Bożej łaski) rycerzy. Mediatorów, dyplomatów, którzy już dziś uruchomią stolik między dwoma obozami. Przez tę durną wojnę nie mamy nie tylko sądu konstytucyjnego, ale tylu dobrych ustaw, tylu pieniędzy, miejsc pracy. Nazywajcie mnie symetrystą, czy jak tam chcecie, a ja będę cały czas powtarzał to samo: pokój, szacunek, rozmowa. Pokój. Szacunek. Rozmowa
— napisał Hołownia.
Czytaj także
- Kpina z prawa! Wybrani do TK złożyli pseudoślubowania bez głowy państwa. Jawnie kłamali, mówiąc, że robią to „wobec prezydenta”
- Pseudoślubowanie do TK. PiS zawiadamia prokuraturę! J. Kaczyński: To żadne zaprzysiężenie. To niszczenie praworządności
- Niebywałe! Bezczelne tłumaczenia Czarzastego ws. pseudoślubowania. Gdzie widział prezydenta na sali? „Był zaproszony”
tkwl/X
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/757602-nawet-holownia-to-przyznaje-nie-rozumiem-zachowania-sedziow-tk
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.