Czarnek o wiadomości Nowackiej. "IDZIEMY PO WASZE DZIECI!"Przemysław Czarnek skomentował wiadomość Nowackiej o obowiązkowej edukacji zdrowotnej. "IDZIEMY PO WASZE DZIECI"

Przemysław Czarnek zareagował na artykuł w portalu wPolityce informujący, że od nowego roku szkolnego edukacja zdrowotna będzie przedmiotem obowiązkowym, co przeforsowała minister edukacji Barbara Nowacka. Poseł PiS skojarzył tę wiadomość ze skandalami pedofilskimi KO na Dolnym Śląsku.
Prof. Przemysław Czarnek zareagował na artykuł w portalu wPolityce.pl informujący, że od nowego roku szkolnego edukacja zdrowotna będzie przedmiotem obowiązkowym, co przeforsowała minister edukacji Barbara Nowacka. Kandydat PiS na premiera i były szef MEiN skojarzył tę wiadomość ze skandalami pedofilskimi KO na Dolnym Śląsku.
„Przedmiot z dwóch przedmiotów”
Barbarze Nowackiej udało się podwyższyć status wprowadzonego przez siebie przedmiotu. Edukacja zdrowotna będzie przedmiotem obowiązkowym. Nieobowiązkowy będzie jednak moduł odnoszący się do wiedzy seksualnej. O tym, czy dziecko weźmie w nim udział, mają zdecydować rodzice.
Przedmiot będzie składał się tak naprawdę z dwóch przedmiotów, czyli przedmiotu edukacja zdrowotna takiego, jakim jest, i nieobowiązkowego przedmiotu, który będzie prawdopodobnie około jedną dziesiątą całości przedmiotu, dotyczącego wiedzy o zdrowiu seksualnym
— powiedziała Nowacka.
Czarnek o sygnale z KO: Idziemy po wasze dzieci!
Na informację o nowym obowiązkowym przedmiocie szkolnym, przeforsowanym przez minister z KO, zareagował prof. Przemysław Czarnek, wskazując na to, jaka siła polityczna ma decydujący wpływ na nauczanie dzieci.
Czyli Koalicja Obywatelska Tuska, ze swoimi skandalami z dolnośląskiego, ustami Nowackiej mówi Polakom: „IDZIEMY PO WASZE DZIECI”.
— skomentował poseł PiS.
W ten sposób Czarnek nawiązał do afery pedofilskiej w strukturach KO.
W marcu głośno zrobiło się o wcześniej pomijanej sprawie 41-latniej lokalnej działaczki Koalicji Obywatelskiej z Kłodzka, skazanej za nieudzielenie pomocy małoletniej ofierze gwałtu. Kamila L. fotografowała się z ważnymi politykami ugrupowania, między innymi z wicemarszałek Sejmu Moniką Wielichowską. Oprawcą miał być mąż kobiety (skazany w innym procesie na 25 lat), a ofiarą - córeczka Kamili L. z poprzedniego związku.
Czytaj także
SC/X
