Do Biura Polityki Międzynarodowej ani Kancelarii Prezydenta RP w ogóle nie trafiły takie prośby - podkreślił prezydencki minister Marcin Przydacz, pytany o medialne doniesienia, według których USA miały sugerować przerzucenie jednej z polskich baterii systemu Patriot na Bliski Wschód.
Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej był pytany w Telewizji Republika, czy było jakiekolwiek oczekiwanie ze strony Stanów Zjednoczonych, aby Polska wysłała wojska na Bliski Wschód lub w inny sposób zaangażowała się w wojnę z Iranem.
Prezydencki minister zaprzeczył, aby trafiły do niego lub do prezydenta Karola Nawrockiego takie oczekiwania.
W tym kontekście Przydacz został dopytany o doniesienia medialne sprzed tygodnia, według których USA miały sugerować, by jedna z polskich baterii systemu Patriot została przerzucona na Bliski Wschód oraz o stanowisko wicepremiera, szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza, który podkreślił w ub. tygodniu, że Polska nie planuje nigdzie ich przemieszczać.
Jeszcze raz powtórzę: do mnie, do Biura Polityki Międzynarodowej, Kancelarii Prezydenta takie prośby ze strony Amerykanów w ogóle nie trafiły
— zaznaczył Przydacz. Przyznał jednocześnie, iż wie, że takie prośby trafiały „do naszych zachodnioeuropejskich sojuszników”, do tych - jak dodał - „którzy mają zdolności, mają marynarkę i mogliby być w jakikolwiek sposób pomocni, chociaż dyplomatycznie się zaangażować”.
„Nigdy o tym nie mówiliśmy”
Zaznaczył również, że prezydent Karol Nawrocki nie ma „ani takiej woli, ani nie podejmuje chęci, dyskusji o wysyłaniu polskich żołnierzy na jakąkolwiek wojnę”.
Mówił o tym, że nie chce na wojnę rosyjską przeciwko Ukrainie wysyłać (żołnierzy – przyp. PAP). Tym bardziej nie będzie wysyłał na Bliski Wschód
— podkreślił.
Nigdy o tym nie mówiliśmy. Mówiliśmy o tym, że trzeba z perspektywy zachodnioeuropejskich sojuszników rozważyć chęć przynajmniej zaangażowania w odblokowanie cieśniny Ormuz po to, żeby ceny energii spadły
— dodał.
Polskie baterie Patriot na Bliski Wschód?
W minionym tygodniu „Rzeczpospolita” napisała, że USA chcą pomocy Polski na Bliskim Wschodzie. Według publikacji „Rz” Waszyngton „sugeruje, by jedna z polskich baterii systemu Patriot została przerzucona na Bliski Wschód. Chce też pocisków, które już są nad Wisłą. Na dodatek możemy się spodziewać opóźnień w kolejnych dostawach uzbrojenia. Kar umownych z tego tytułu nie będzie”.
Tego samego dnia wicepremier, minister obron narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że „nasze baterie Patriot i ich uzbrojenie służą do ochrony polskiego nieba i wschodniej flanki NATO”.
Nic w tej kwestii się nie zmienia i nigdzie nie planujemy ich przemieszczać
— oświadczył wówczas na platformie X.
kk/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/757474-polskie-baterie-patriot-trafia-na-bliski-wschod-jest-glos-kprp
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.