Senator Koalicji Obywatelskiej Tomasz Lenz zapewnił w oświadczeniu, że zabieg jego syna w szpitalu w Aleksandrowie Kujawskim, o którym napisała Wirtualna Polska, odbył się z zachowaniem procedur medycznych. Informacje o braku dokumentacji czy zgody na zabieg nazwał nieprawdziwymi.
Wirtualna Polska napisała, że w szpitalu w Aleksandrowie Kujawskim doszło do nieprawidłowości przy organizacji w połowie marca zabiegu medycznego, który miał zostać wykonany dla osoby z najbliższej rodziny senatora Lenza.
W artykule WP wskazano, że zabieg członka rodziny polityka KO miał się odbyć poza standardową procedurą, bez formalnej zgody i dokumentacji medycznej, a także bez kolejki. W udzielaniu pomocy medycznej mieli uczestniczyć - jak informuje WP - ordynator chirurgii i anestezjolog, którzy w tym czasie pełnili dyżur na różnych oddziałach.
W związku z nieprawdziwymi informacjami opublikowanymi przez Wirtualną Polskę oświadczam, że przedstawiony materiał nie oddaje rzeczywistego przebiegu zdarzeń dotyczących świadczenia zdrowotnego udzielonego mojemu małoletniemu synowi. Zabieg został wykonany w warunkach szpitalnych przez lekarzy pełniących w tym dniu dyżur, z zachowaniem właściwych procedur medycznych. Ze względu na charakter świadczenia oraz bezpieczeństwo dziecka nie było możliwe przeprowadzenie go w warunkach przychodni lekarza rodzinnego
— napisał w oświadczeniu przekazanym mediom senator Lenz.
„Mój syn opuścił szpital tego samego dnia”
Jak dodał, „nieprawdziwe są również twierdzenia o braku dokumentacji czy braku zgody na zabieg”.
Dokumentacja została sporządzona, a mój syn opuścił szpital tego samego dnia po godzinie 18.00, po zakończeniu koniecznej obserwacji i za zgodą lekarzy. Szczególnie bulwersujące jest wykorzystywanie zdrowia małoletniego dziecka do budowania sensacyjnej narracji medialnej opartej na anonimowych relacjach i insynuacjach
— napisał w oświadczeniu senator Lenz.
Dyrektor Szpitala Powiatowego w Aleksandrowie Kujawskim Mariusz Trojanowski powiedział Polskiemu Radiu PiK, że w tej sprawie trwa postępowanie wyjaśniające.
Zostało jeszcze kilka ustaleń odnośnie wysłuchania osób, które brały udział przy tym zabiegu. Jeden z zabiegów, wykonany 15 marca w naszym szpitalu nie posiada formalnie dokumentacji medycznej
— dodał w rozmowie z Radiem PiK dyrektor placówki.
Senator Lenz zakończył oświadczenie informacją, że w przypadku „dalszego rozpowszechniania nieprawdziwych informacji naruszających dobra osobiste moje oraz mojego małoletniego syna podejmę stosowne kroki prawne”.
„Nie nadążam”
Na oświadczenie Lenza zareagował Michała Janczura, autor tekstu dotyczącego całej sprawy.
Tak właśnie działa polityka! Od początku staram się chronić prywatność pacjenta, który był poddawany zabiegowi w szpitalu w Aleksandrowie Kujawskim - nie o konkretną osobą tu chodzi, a o zasady. Nie podawałem ani płci, ani nawet stopnia pokrewieństwa
— napisał na platformie X Michał Janczura.
Senator Lenz w rozsyłanym po mediach oświadczeniu SAM wskazuje, kto to konkretnie był. Na dodatek potem mi zarzuca „sensacyjną narrację” w oparciu o stan zdrowia konkretnej osoby… Nie nadążam
— dodał.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/757452-lenz-tlumaczy-sie-ws-zabiegu-w-szpitalu-chodzilo-o-syna
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.