„Silna Polska jest zagrożeniem dla bytu tych, którzy są wokół. Mimo tego, że Polacy nawet kiedy byli silni, nie wykazywali imperializmu” - powiedział w Telewizji wPolsce24 aktor i reżyser Redbad Klynstra. Mieszkający od lat w Polsce Holender podzielił się swoimi refleksjami na temat naszej niepodległości i ciągle toczonych sporów. „Zawsze rozbiory były poprzedzane kłótnią Polaków między Polakami. Kłótnia jest potrzebna, ale musimy pilnować momentu, do którego ona jest konstruktywna, a w którym momencie ona jest jałowa. Jeżeli jest jałowa, to znaczy jest zasilana z zewnątrz” - ocenił Klynstra.
Znany aktor i reżyser oraz były dyrektor Teatru im. Juliusza Osterwy w Lublinie Redbad Klynstra podzielił się z widzami Telewizji wPolsce24 swoimi przemyśleniami, na temat Polski i naszej niepodległości. Mieszkający od lat w Polsce Holender zwrócił uwagę, że Polacy marnują swój ogromny potencjał na jałowe dyskusje, które są podsycane z zewnątrz. Używając porównań czytelnych dla Holendrów, które mówią o wspólnotowej trosce o przyszłość narodu, budowaniu tam przeciwpowodziowych i wspólnej pracy dla dobra wyznał, przekonywał, by bardziej na serio potraktować zagrożenia, jakie stoją przed Polakami.
Warto by było wreszcie i teraz mam nadzieję, że to jest ten chyba pierwszy raz, kiedy kiedy uda nam się nie dopuścić do tego, żeby ktoś naruszył właśnie tamę, czyli granicę naszego kraju, bo po prostu jest to wielka szkoda potencjału polskiego, chociaż on za każdym razem ujawnia się w swoich przecudownych aspektach, wyzwalania się i wywalania tych zaborców czy najeźdźców
— powiedział Redbad Klynstra.
Podsycanie sporów
Były dyrektor Teatru im. Juliusza Osterwy w Lublinie nie ukrawa, że w jego opinii, spory pomiędzy Polakami są podsycane przez czynniki zewnętrzne.
Gdybyśmy zaczęli postrzegać tych Niemców i Rosjan, przysłowiowych oczywiście, chociaż też konkretnych, jako żywioł, który po prostu w historii jakby odpływa i napływa, to właśnie z tego powinna wyniknąć taka logika, że w czasie kiedy jest odpływ, powinniśmy umacniać wały, a nie kłócić się ze sobą. Czyli w tym sensie ja zawsze mówię, że inwestujemy jakby bardzo dużo w rzeczy, które są mniej ważne. Możemy się spierać politycznie, tak jak w Holandii też się spierają politycznie, ale wówczas, kiedy najpierw wspólnie zbudujemy silne państwo. Dopóki państwo nie działa, to wtedy właśnie no cały czas mamy do czynienia z tym, że możemy wtedy zakładać i to nie są żadne teorie spiskowe, że cały czas ten spór między nami jest zasilany przez siły, które nie chcą, żebyśmy właśnie doszli do państwa, które już nie dopuści do zalania
— powiedział znakomity reżyser.
Ważne jest, żeby zrozumieć w takim pragmatyzmie to, ile my inwestujemy i w co czasu. To znaczy, bardzo ważne jest to, że trzeba pamięć uporządkować. Trzeba wszystkie rzeczy odkopać, które są do do odkopania, postawić pomniki i domagać się reparacji. Ale dlaczego domagać się reparacji? Właśnie po to, żeby można było mieć środki na to, żeby zbudować państwo. Dlatego w Holandii - morze jako żywioł daje taki obraz - Holendrzy niewiele czasu poświęcają na szukanie winnego, a bardzo dużo czasu na to, co możemy ulepszyć w momencie, kiedy się wydarzyło nieszczęście lub wypadek. Chodzi o to, żeby si to nie wydarzyło po raz drugi
— podkreślił aktor.
Widzimy w historii Polski, że tu dochodzi do jakiś do rozbiorów, już nie mówiąc o regularnym unicestwianiu elit. Możemy oczywiście rozmawiać o tym, kto jest winny i na pewno należy to robić i też rozliczać. Natomiast jakąś część tej energii trzeba poświęcić na to, że co mamy zmienić w swoim zachowaniu, żeby do tego nie dopuścić. Zawsze rozbiory były poprzedzane kłótnią Polaków między Polakami
— przypomniał mieszkający od wielu lat w Polsce Holender.
Kłótnia jest potrzebna, ale musimy pilnować momentu, do którego ona jest konstruktywna a w którym momencie ona jest jałowa. Jeżeli jest jałowa to znaczy jest zasilana z zewnątrz bo komuś zależy na tym, żebyśmy właśnie nie zdążyli zbudować tej tamy
— dodał Klynstra.
Silna Polska jest zagrożeniem z kolei dla bytu tych, którzy są wokół. Mimo tego, że Polacy nawet kiedy byli silni, nie wykazywali tego imperializmu, ale tak to w tej fizyce działa, więc powinniśmy się zespolić. To tak, jak to się wydarzyło właśnie w okolicach 1918 roku, czyli potrafiliśmy wtedy stanąć na wysokości zdania i wykorzystać ten moment geopolityki, żeby tę niepodległość wywalczyć. To, co jest nam dane, jest nam zadane. Zbyt niefrasobliwie obchodzimy się z tą niepodległością. Naród Fryzyjski, miałem możliwość obserwowania z bliska jak wygląda naród, który tej niepodległości nie odzyskał i już nigdy nie odzyska. To jest naród między Holandią a Niemcy. To jest naród, który który czuje to, że ma swoją tożsamość, swoją dumę, ale jest właściwie wiecznie upokorzony, ma przetrącony kręgosłup i tego byśmy nie chcieli
— uważa Redbad Klynstra.
Robert Knap/wPolsce24
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/757370-klynstra-spor-miedzy-nami-jest-zasilany-przez-sily-z-zewnatrz
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.