Mikołaj Dorożała, wiceminister klimatu, przekazał w rozmowie z PAP, że do końca października ma zakończyć się proces powiększenia Drawieńskiego Parku Narodowego o część obszaru planowanego wcześniej Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry. I to pomimo listopadowego weta prezydenta Karola Nawrockiego. Koalicja rządząca chce więc uniemożliwić żeglugę na Odrze, a z takich pomysłów bardzo cieszą się Niemcy. Ekolodzy z kraju naszych zachodnich sąsiadów ochoczo zaskarżali projekty i inicjatywy prowadzące do poprawy żeglowności Odry.
Nowy park narodowy to nie jedyny kontrowersyjny pomysł, którym chce zajmować się koalicja rządząca jeszcze w tym roku, to nadanie rzece granicznej osobowości prawnej. W zeszłym tygodniu za projektem obywatelskim, pod którym zebrano blisko 100 tys. podpisów (a w akcję ochoczo włączyli się artyści i celebryci), następnie wprowadzonym do Sejmu jako projekt poselski, optowała chociażby poseł KO Elżbieta Polak. Z kolei w listopadzie 2025 weto prezydenta Karola Nawrockiego do ustawy tworzącej nowy park narodowy wywołało falę manipulacji ze strony koalicji rządzącej.
Czytaj także
Rząd i tak przepchnie nowy park narodowy?
Okazuje się, że nie tylko manipulacji, ale również - ignorowania stanowiska prezydenta.
Do października chcemy zamknąć proces powiększania Drawieńskiego Parku Narodowego w Dolinie Dolnej Odry
— powiedział PAP wiceszef resortu klimatu i środowiska Mikołaj Dorożała.
Przypomniał, że decyzja o powiększeniu tego parku narodowego zapadła w kierownictwie resortu po zawetowaniu przez prezydenta Karola Nawrockiego ustawy przewidującej powstanie Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry.
Sama gmina Widuchowa przez decyzję prezydenta straciła ok. 5 mln zł z subwencji ekologicznej tylko w jednym roku i kolejny ponad milion rocznie, który gmina miała otrzymywać na stałe co rok
— podkreślił Dorożała.
Na początku Drawieński Park Narodowy na obszarze Międzyodrza zostanie rozszerzony na terenie gminy Kołbaskowo i miasta Szczecin
— dodał wiceminister.
Weto prezydenta, ataki koalicji i stanowisko doradcy
W listopadzie ub.r. prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę przewidującą powstanie Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry, za którego powołaniem zagłosowało sześć jednostek samorządu terytorialnego w woj. zachodniopomorskim (trzy gminy, dwa powiaty i sejmik wojewódzki). Prezydent ocenił, że dane wykorzystane do uzasadnienia ustawy i oceny skutków regulacji, np. dotyczące występowania chronionych i rzadkich gatunków, są częściowo nieaktualne lub niezweryfikowane. Według prezydenta są to dowody, że decyzja o utworzeniu parku została podjęta bez wykazania, że obszar posiada wartości przyrodnicze wymagające takiego kroku.
Według Nawrockiego ustawa miała też wprowadzić istotne ograniczenia dla mieszkańców i budzić wśród nich skrajne opinie. Mieszkańcy mieli wyrażać obawy, że zmiana statusu ochronnego może wpływać negatywnie na prowadzenie działalności gospodarczej, rolniczej i rybackiej oraz rozwój lokalnej turystyki wodnej. Brakowało także szerokich konsultacji, wysłuchania publicznego, debat ekspertów oraz referendum lokalnego. W uzasadnieniu weta prezydent wskazał też na obawy o przyszłość żeglugi śródlądowej na Odrze.
Co więcej, koalicja rządząca bardzo zabiegała o podpis pod tą ustawą, a wcześniej - szybkie jej przeprocedowanie. Weto spotkało się z falą hejtu. Zwolennicy utworzenia nowego parku narodowego podkreślali, że tę inicjatywę popierało 70 proc. Polaków. Uderzali również w nieco infantylne tony, jakoby Karol Nawrocki zawetował ustawę, bo po prostu „nie chce parku narodowego”. Niezadowoleni byli też niemieccy ekolodzy i samorządowcy, o czym mogliśmy przeczytać na łamach DW.com.
Ataki na prezydenta za tę decyzję komentował na łamach naszego portalu m.in. Sławomir Mazurek, społeczny doradca głowy państwa.
Istotne jest, żeby była akceptacja społeczna. Mówi się o swego rodzaju badaniu opinii, które wskazuje, że bardzo wiele osób chce parku narodowego, szczególnie na tym terenie. Oczywiście to jest tylko jeden sondaż. Nie pokazano też dokładnych szczegółów, a jednocześnie nie dano lokalnej społeczności wystarczająco dużo czasu, żeby przyjrzeć się, poznać dokładnie tę decyzję i jakie będą jej konsekwencje
— powiedział w rozmowie z portalem wPolityce.pl.
Mazurek zwracał uwagę także na ekspresowe tempo procedowania ustawy.
Odrzucono też bardzo ważny wniosek o wysłuchanie publiczne. Nie odbyły się konsultacje, które by mogły pokazać sens czy jakieś błędy. Ustawa zawierała też błędy legislacyjne. Trzeba też pamiętać, że utworzenie parku wymaga ustawy, ale już poszerzenie granic jest tylko w rozporządzeniu, więc przyjmując taki kadłubkowy charakter parku, było ryzyko, że będzie się dalej rozwijał w sposób już poza wszelką kontrolą społeczną
— przypomniał.
Owszem, sąsiednim państwom żegluga na Odrze i wszelkie inicjatywy dające naszemu krajowi rozwój, może przeszkadzać. Dlaczego jednak przeszkadza polskiemu rządowi?
PAP/wPolityce.pl/Joanna Jaszczuk
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/757299-dorozala-drawienski-park-narodowy-zostanie-rozszerzony
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.