Marcin Borys, radny KO w sejmiku województwa dolnośląskiego, jako jeden z nielicznych polityków KO od początku w mocny sposób wypowiadał się o aferze pedofilskiej w Kłodzku, podkreślając, że politycy Koalicji Obywatelskiej nie powinni zamiatać tej afery pod dywan, ale przedstawić opinii publicznej m.in. wszystko co wiedzą nt. skazanej byłej działaczki KO Kamili L. Teraz okazuje się, że został wyrzucony z pracy! Stracił stanowisko prezesa MPK w Legnicy, oficjalnie z powodu na rzekomych nieprawidłowości związanych m.in. z nieuzasadnionymi płatnościami służbową kartą.
Wiem, że to temat bardzo trudny, przygnębiający w niektórych okolicznościach, jak słyszy się i czyta takie rzeczy, natomiast zacytuję klasyka: „tylko prawda nas wyzwoli”. Życie w prawdzie, pokazanie tej prawdy jest najważniejsze. (…) Nie możemy udawać, że tego nie widzimy
— mówił 26 marca Marcin Borys, radny KO w sejmiku województwa dolnośląskiego, w rozmowie z dziennikarzem Marcinem Torzem z portalu Ujawniamy.com. Wskazał, że mówić prawdę w tej sprawie powinna m.in. Monika Wielichowska, wicemarszałek Sejmu z KO, której zdjęcia z Kamilą L. krążą w sieci.
Radny KO stracił pracę
Dziś okazało się, że Borys stracił pracę na stanowisku prezesa Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Legnicy. Oczywiście oficjalnie ma to nie mieć nic wspólnego z jego zdecydowanym upominaniem się, by KO stanęła w prawdzie w sprawie afery pedofilskiej w Kłodzku, trudno jednak nie odnieść wrażenia, że to właśnie ta postawa Borysa mogła mieć kluczowe znaczenie przy podejmowaniu decyzji o odwołaniu go ze stanowiska. Dla porządku warto zaznaczyć, że władzę w Legnicy sprawują przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej.
Decyzja o odwołaniu prezesa MPK sp. z o.o. w Legnicy została podjęta przez Radę Nadzorczą niezwłocznie po otrzymaniu informacji na temat nieprawidłowego zarządzania spółką, wydatkowania środków publicznych na cele prywatne oraz powzięciu informacji o nagannym sposobie współpracy z kadrą
— podkreślił w oświadczeniu Jacek Baszczyk, zastępca Przewodniczącego Rady Nadzorczej MPK, a jednocześnie wiceprezydent Legnicy.
„Skandal”
Dziennikarz Marcin Torz sugeruje jednak wyraźnie, że w jego ocenie zwolnienie miało związek ze stanowiskiem Borysa w sprawie afery pedofilskiej w Kłodzku.
Marcin Borys właśnie został wyrzucony z pracy. Powiedział w wywiadzie ze mną: „Monika Wielichowska powinna stanąć w prawdzie”. I później stracił pracę. SKANDAL
— napisał na X Marcin Torz
W międzyczasie wysyłano na niego anonimowe donosy, m. in. do naszej redakcji
— poinformował z kolei Artur Ceyrowski, dziennikarz portalu wPolsce24.tv.
{linksGłos rozsądku w KO! Radny twardo o aferze pedofilskiej w Kłodzku. Borys: Jestem zszokowany, że moja partia nie potrafi stanąć w prawdzieDrugie dno afery z Kłodzka. W dolnośląskich strukturach KO aż wrze, niewykluczony bunt w partii. Co z Marcinem Borysem zrobi Tusk?
tkwl/X/legnica.naszemiasto.pl
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/757215-radny-ko-mowil-o-aferze-pedofilskiej-zostal-wyrzucony-z-pracy
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.