Jolanta Sobierańska-Gręda i Andrzej Domański podczas konferencji prasowej próbowali uderzać w dramatyczne tony ws. afery pfizergate - która jest aferą ich środowiska - i przekonywali, że unijna kara spowoduje jeszcze większy kryzys w służbie zdrowia. Pytanie, dlaczego więc rządzący zdecydowali się wycofać zawiadomienie do prokuratury europejskiej w tej sprawie, które zostało złożone za rządów PiS?
Sąd Pierwszej Instancji w Brukseli orzekł, że Polska musi zrealizować umowę zawartą z amerykańskim koncernem farmaceutycznym Pfizer na zakup szczepionek przeciwko COVID-19. Ma odebrać pozostałe dawki szczepionki i zapłacić 5 mld 644 mln zł.
Rządzący próbują manipulować opinią publiczną i zrzucać odpowiedzialność za aferę szczepionkową na… byłego premiera Mateusza Morawieckiego, mimo że o zakupach szczepionek decydowała Komisja Europejska, a to rząd Donalda Tuska wycofał zawiadomienie do prokuratury europejskiej ws. pfizergate.
Wymówka rządu
Podczas konferencji prasowej minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda usiłowała budować narrację, że wyrok wpłynie to.. na sytuację służby zdrowia. Problem polega jednak na tym, że za czasów rządów koalicji 13 grudnia już doszło do drastycznego obniżenia jakości opieki zdrowotnej - zwiększania kolejek, braku finansowania zabiegów i… masowego zamykania porodówek. I zamówienia na szczepionki nie miały z tym nic wspólnego. Znalazła się jednak świetna wymówka.
Od wczorajszego dnia nie możemy się pogodzić z tym, na co będą wydatkowane te pieniądze. 6 mld zł oznacza 64 miliony dawek szczepionek, które będą musiały zostać odebrane i zutylizowane
— grzmiała Sobierańska-Grenda.
To dla nas tym bardziej bulwersujące, że od dawna spotykamy się z MF, NFZ i innymi przedstawicielami systemu, by rozmawiać o tym, jak racjonalizować wydatki. 6 mld to roczny koszt kształcenia rezydentów czy roczny koszt leków dla pacjentów onkologicznych. Roczne utrzymanie ratownictwa medycznego to 5 mld zł. Dla mnie to nie są tylko cyferki, tylko konkretne świadczenia
— opowiadała.
Dramatyczne tony
W podobne tony próbował uderzać minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, który wmawiał opinii publicznej, że rządzący próbują rozwiązać kryzys w służbie zdrowia, ale przez sprawę szczepionek nie będą mogli. No cóż… wygląda na to, że znalaziono sobie nowego kozła ofiarnego. Szkoda tylko, że w istocie winę za pfizergate ponosi jego środowisko - krajowe i międzynarodowe. Trudno bowiem oskarżać PiS o aferę Komisji Europejskiej i jej szefowej Ursuli von der Leyen, protektorki rządu koalicji 13 grudnia.
Tak po ludzku mnie po prostu szlag trafia, bo z panią minister ciągle szukamy nowych środków na zdrowie - 100, 200, 300 mln. Cały czas szukamy nowego finansowania, a tu nagle, z uwagi na nieudolność, partactwo, może złą wolę, nie przesądzam - 6 mld zł. Przecież to jest potężna kwota, potężna kwota dla budżetu całego naszego państwa, budżetu, na który wszyscy się składamy, wszyscy podatnicy i to jest bezpośrednio wina rządu PiS
— mówił Domański podczas konferencji prasowej.
Czytaj także
Adrian Siwek/wPolsce24/RynekZdrowia.pl/PolitykaZdrowotna.com/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/757183-sobieranska-greda-i-domanski-uzywaja-pfizergate-do-tlumaczen
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.