Burmistrz Kłodzka Michał Piszko zdecydował się odpowiedzieć na pytania dziennikarzy o przyznane przez magistrat Kamili L. mieszkanie. Odniósł się także do jej aktywności w Kolacji Obywatelskiej i kontaktów z wicemarszałek Moniką Wielichowską. „Od sierpnia 2020 r. przestałem być członkiem Koalicji Obywatelskiej, a z powrotem stałem się nim w maju 2025 r. Przez ten okres nie miałem wglądu w sytuację, która byłą w partii. Panią Kamilę znałem i znam, widywałem na różnego rodzaju spotkaniach partyjnych” - powiedział Pisz. Dodał, że mieszkanie musiał jej przyznać, bo tak zdecydowała miejska komisja ds. lokalowych.
Była działaczka Koalicji Obywatelskiej Kamila L., skazana w aferze pedofilskiej i zoofilskiej otrzymała od miasta mieszkanie, jako poszkodowana w powodzi z 2024 r. Z ujawnionych dokumentów wynika, że znalazła się na samym szczycie listy osób, którym miasto przekazało mieszkanie socjalne. Kamila L. widnieje tu z rekordową liczbą 90 punktów i magiczną literką „P” oznaczającą priorytet.
To pomoc dla osób, które ucierpiały w powodzi, których lokale mieszkalne własnościowe, podkreślę, nie nadawały się do zamieszkania
— powiedział dziennikarzom burmistrz Miasta Kłodzka Michał Piszko z Koalicji Obywatelskiej.
Czytaj także
„Ja tu byłem notariuszem”
Burmistrz Michał Piszko z Koalicji Obywatelskiej ujawnił szczegóły procedury przyznania mieszkań Kamili L. i jej rodzicom.
Państwo W. mieszkali w jednym budynku w domu jednorodzinnym ponad 200-metrowym. My w ramach środków BGK zakupiliśmy lokale o maksymalnej powierzchni 60 m kw, a w związku z przepisami, które obowiązują w tej materii, czyli 16 m na głowę na jednego mieszkańca, rodzina siedmioosobowa nie mogła być zlokalizowana w jednym lokalu 60-metrowym, więc musieliśmy to podzielić. Osobno przydział otrzymali rodzice pani Kamili W. (L. przyp. red.) i osobno pani Kamila. Wtedy jeszcze z czwórką dzieci
— powiedział Piszko.
Czy na tę decyzję miało wpływ to, że Kamila L. była działaczką Koalicji Obywatelskiej i wcześniej Platformy Obywatelskiej?
To jest osoba, która została poszkodowana w wyniku powodzi i chciałbym tutaj nawiązać do procesu przyznawania lokali, a szczególności w tym przypadku tych powodziowych, czyli tak zwanych umów najmu na 2 lata. Chciałem podkreślić, że to nie jest tak, że te lokale są własnością osób, które w nich mieszkają. Te osoby są wynajmującymi od gminy miejskiej Kłodzko lokale na 2 lata. W przypadku pani Kamili jest to termin od lipca 2025 roku do lipca 2027 roku
— przekonywał samorządowiec Koalicji Obywatelskiej.
Chciałbym się skupić na samej procedurze. Procedura wygląda następująco. Liczba punktów jest przyznawana na podstawie obiektywnych kryteriów, które znajdują się w uchwale Rady Miejskiej. Te punkty są przyznawane, jakie również sprawdzane przez komisję do spraw lokalowych. Chodzi o to, żeby ten proces był maksymalnie transparentny i uspołeczniony. W komisji ds. lokalowych zasiada pięciu radnych, gdzie 3 jest z komitetu Lubię Kłodzko - mojego komitetu, a 2 z PiS, gdzie jedna z nich jest wiceprzewodniczącym komisji
— oświadczył Michał Pisz, do którego należał ostateczna decyzja w sprawie przyznania mieszkania.
Zgodnie z przepisami muszę to zatwierdzić ze względu na obiektywne kryteria, a mianowicie punkty, który są przyznawane, a zależą one od różnych czynników. Na przykład od tego, czy dziecko jest niepełnosprawne, czy może dna osoba jest niepełnosprawna. Te kryteria są dokładnie opisane w uchwale i komisja to zatwierdza, przyznaje liczbę punktów, a wtedy mogę przyznać lokal komunalny danej osobie. Nie mogę lokalu osobie, która miała przykładowo 80 punktów, a złożony został wniosek na osobę, która miała 100 punktów. Muszę się kierować punktami, które są przyznane przez komisję ds. lokalowych. Można mnie określić jako notariusza tej całej procedury
— podkreślił polityk Koalicji Obywatelskiej.
Czytaj także
Wypisał się z PO w 2020 r. i zapisał w 2025 r.
Michał Piszko z KO przekazał, że Kamila L. nie sprawuje już opieki nad dziećmi.
Ta osoba nie została jeszcze skazana, a w Polsce funkcjonuje domniemanie niewinności i te czynniki legły tu u postaw. Chciałem się też skoncentrować na dzieciach, które zostały w całej tej sytuacji poszkodowane. Nie mogliśmy ich zostawić bez opieki, ta czwórka musiała gdzieś mieszkać, a nie w domu, który został zalany na wysokości 4 metrów. Z moich informacji wynika, że pani Kamila nie sprawuje bezpośrednio opieki nad tymi dziećmi. Zostały one decyzją kuratora przekazane pod opiekę dziadków. Jako burmistrz nie jestem o takich sprawach informowany. Mogę jedynie bazować na informacjach, które otrzymuje z Ośrodka Opieki Społecznej, szkoły i przedszkola. Takiej informacji udzielono mi dziś
— oświadczył Michał Pisz, który jak sam przyznał, rok po wygranych wyborach przez koalicję Donalda Tuska do Koalicji Obywatelskiej wrócił.
Od sierpnia 2020 r. przestałem być członkiem Koalicji Obywatelskiej, a z powrotem stałem się nim w maju 2025 r. Przez ten okres nie miałem wglądu w sytuację, która byłą w partii. Od miesiąca jestem członkiem zarządu koła kłodzkiego Koalicji Obywatelskiej i nie jestem w stanie skomentować, jakie to były relacje między marszałek Wielichowską a panią Kamilą. Faktem jest, że panią Kamilę znałem i znam, widywałem na różnego rodzaju spotkaniach partyjnych, ale była to osoba, jak wielu innych członków koła kłodzkiego KO. Uczestniczyła w życiu politycznym i partyjnym, są na to dowody w sieci i przestrzeni publicznej. Tych relacji nie znam i trzeba się o to zapytać bezpośrednio panią marszałek
— stwierdził burmistrz Kłodzka.
Robert Knap/wPolsce24
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/757151-burmistrz-klodzka-zabral-glos-ws-kamili-l-i-jej-mieszkania
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.