Politycy Koalicji Obywatelskiej próbują dziś rozkręcać „aferę” wokół szczepionek zamówionych przez rząd Mateusza Morawieckiego w czasie pandemii koronawirusa. Premier Donald Tusk zaatakował wczoraj poprzedników na portalu X, ponieważ Polska ma zapłacić miliardową karę za nieodebrane i nieopłacone preparaty. „Kluczowe pytanie: dlaczego tych szczepionek zamówiono tak dużo?” - zastanawiał się dziś w rozmowie z Kanałem Zero europoseł Michał Szczerba. Dziennikarz Jacek Prusinowski przypomniał wówczas, że w okresie pandemii Koalicja Obywatelska (wtedy Platforma Obywatelska) krytykowała ówczesny rząd, że zamawia zbyt mało preparatów. Ówczesna opozycja chciała wówczas powoływać komisje śledcze lub nawet składać zawiadomienia do prokuratury przeciwko rządowi Mateusza Morawieckiego.
W 2020 r. na całym świecie z zaskoczenia uderzyła pandemia nieznanej wówczas odmiany koronawirusa. Z braku odpowiednich metod leczenia postawiono na lockdown i szybką produkcję szczepionek. Kiedy preparaty mające wzmocnić odporność społeczeństwa na nową odmianę wirusa pojawiły się na rynku, ówczesny rząd Mateusza Morawieckiego, podobnie jak władze innych krajów, przystąpił do zamawiania i sprowadzania szczepionek.
Rząd Morawieckiego zamówił szczepionki na COVID, których nie odebrał i za które nie zapłacił. Polska, a więc my wszyscy, będziemy musieli zapłacić za tę skrajną głupotę PiS ponad 6 miliardów kary
— napisał wczoraj na platformie X premier Donald Tusk, zapominając, że wiele zamówień szczepionek było negocjowanych przez Komisję Europejską w imieniu krajów członkowskich UE, a już później jego własny rząd wycofał zawiadomienie do prokuratury europejskiej przeciwko Ursuli von der Leyen ws. pfizergate.
Czytaj także
Kiedy „za mało” zmieniło się w „za dużo”?
Mimo to politycy KO dalej próbują rozkręcać kolejną „aferę” - w tym naczelny „śledczy” tego ugrupowania, europoseł Michał Szczerba. Pytany o tę sprawę w Kanale Zero, stwierdził:
Zadaliśmy pytania, kluczowe pytania, dlaczego tych szczepionek zamówiono tak dużo.
Dziennikarz zwrócił uwagę, że „kluczowe pytania” brzmiały wówczas nieco inaczej.
No nie, wy pytaliście: dlaczego tak mało? To Borys Budka w 2021 r. chciał powołania komisji śledczej, ponieważ uważał, że PiS zamawiało za mało szczepionek. Roman Giertych pisał: „Posłowie opozycji oraz Senat powinni złożyć zawiadomienie na rząd w sprawie ograniczenia przez Polskę zamówień na szczepionki”
— przypomniał prowadzący, Jacek Prusinowski.
Jak odpowiedział na to Szczerba?
Są jakby na tej na tej osi czasu dwa momenty. Jeden moment jest taki, kiedy polski rząd się spóźniał i wszyscy już szczepili, na przykład w Niemczech, a w Polsce jeszcze szczepienia nie ruszyły. I był moment taki, kiedy pojawił się przełom roku 2021-2022, kiedy zamówiono gigantyczne ilości szczepionek. I my z panem posłem Jońskim pytaliśmy, byliśmy w ministerstwie, byliśmy u osób odpowiedzialnych, byliśmy w RARS, dlaczego tak dużo szczepionek zamówiono? To jest jakby możliwość kilkukrotnego wyszczopienia całej polskiej populacji
— przekonywał.
Mianowicie powiedziano nam, że inne kraje z partnerstwa wschodniego, czyli kraje spoza Unii Europejskiej poprosiły, żebyśmy my zamówili i odsprzedali je tym krajom. Problem polega na tym, że zamówiono dla Gruzji, dla innych tego typu krajów i ja nie wiem czy dostarczono te szczepionki, czy zamówiono, a nie zapłacono. Jedno jest pewne, jest w tej sprawie raport Najwyższej Izby Kontroli z 2023, który jest kompleksowy, który pokazuje nietrafione decyzje, gigantyczne złodziejstwo i liczne decyzje, które były nieoparte o jakiekolwiek strategie, ponieważ, panie redaktorze, jedno jest pewne, żadnej strategii walki z pandemią nie było. Konsekwencją są nadmiarowe zgony.
— mówił
W 2021 roku słusznie Borys Budka zauważał, że są już kraje, gdzie szczepienia ruszyły i jest też taki moment, kiedy zaczęto zamawiać zdecydowanie za dużo w stosunku do potrzeb, które tutaj są
— przekonywał europoseł.
Prawda o warunkach zakupów preparatów
Mechanizm zamówień szczepionek najdokładniej opisała na antenie Telewizji wPolsce24 była minister zdrowia Katarzyna Sójka.
Z producentami negocjowała te wszystkie zamówienia Bruksela (…) w imieniu wszystkich krajów członkowskich. W zasadzie krajom narzucono bardzo rygorystyczne warunki zakupów i bardzo konkretne wolumeny jeżeli chodzi o ilość. Niestety, była to w tamtym czasie pewna sytuacja zerojedynkowa. Czyli, albo kraj bierze tyle szczepionek za tę cenę, w takim wolumenie - dużym wolumenie, albo po prostu nie ma szczepień. Oczywiście, że w tamtym czasie nie można było ryzykować. Nie było tak naprawdę innych możliwości negocjacyjnych. Inne firmy, które miały również szczepionki - nie było albo ilości, albo czasu
— powiedziała polityk. Zwróciła przy tym uwagę, że również w późniejszych okresach „kraje były zmuszane brać wszystko, powyżej również swoich potrzeb, albo nie dostawały nic”.
Czytaj także
Czy skoro Bruksela, działając arbitralnie w imieniu krajów członkowskich UE, w taki sposób „załatwiła” nas w kwestii szczepionek, to czy rzeczywiście warto powierzać Niemce von der Leyen i urzędnikom unijnym tak ważne sprawy jak np. obronność?
wPolityce.pl/wPolsce24/Kanał Zero/X/Joanna Jaszczuk
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/757056-blamaz-szczerby-ws-szczepionek-za-malo-czy-za-duzo
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.