„Przypuszczam, że po wyborach PiS nie będzie miał innego wyjścia niż zawiązać koalicję z Konfederacją, żeby Tusk nie mógł przejąć władzy ze swoją koalicją. Każdy, kto interesuje się polityką, z szeregu ostatnich sondaży widzi, że PiS i Konfederacja razem mają przewagę nad partiami tworzącymi obecną koalicję rządzącą” - mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl prof. Henryk Domański, socjolog z Polskiej Akademii Nauk.
wPolityce.pl: Jaki był pana zdaniem sens tego, by przedstawić Przemysława Czarnka jako kandydata PiS-u na premiera na ponad półtora roku przed wyborami parlamentarnymi?
Prof. Henryk Domański: PiS musiał zrobić wszystko, żeby poprawić swoje notowania, a jednym z głównych powodów obniżenia tych notowań było przekonanie w dużej części społeczeństwa polskiego, że w PiS-ie trwają spory między różnymi frakcjami, które to mają różne wizje i modele funkcjonowania PiS. W celu złagodzenia poczucia tego, że taki spór istnienie, trzeba było wybrać kogoś, kto jest w stanie skonsolidować elektorat PiS-u i sam PiS. Takim kimś silnym, taką osobowością w przekonaniu tych, którzy podjęli taką decyzję o przyspieszonym przedstawieniu kandydata, był Przemysław Czarnek, który się do tego najbardziej kwalifikuje. Wydaje mi się, że to jest główny powód tego, że zrobiono to z takim wyprzedzeniem, że to uznano za sprawę priorytetową, niezależnie od tego, że takie wyprzedzenie może działać niekorzystnie. Niedawno była taka sytuacja, że KO w sondażach miała nad PiS-em 10-11 pkt proc. przewagi. W świetle ostatnich badań ten dystans się zmniejszył.
Czyli jak na razie oceniłby pan, że prezentacja Przemysława Czarnka jako kandydata na premiera okazała się korzystna dla PiS-u?
Takie rzeczy zawsze się dokonują z opóźnieniem i trzeba byłoby jeszcze trochę odczekać, ale tak jak mówiłem, ostatnie sondaże pokazują, że dystans między KO a PiS-em po tej decyzji się zmniejszył.
PiS eksponuje zwłaszcza jeden ruch, wykonany w ostatnim czasie przez Przemysława Czarnka – już 9 marca przedstawił projekt obniżenia VAT-u i akcyzy na paliwa, a ostatecznie rządzący zrobili coś podobnego, tylko że ponad dwa tygodnie później.
W tej kwestii raczej chodzi o sposób przekonywania przez Czarnka. Żaden z takich potencjalnych kandydatów PiS-u na premiera w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy, w szczególności Morawiecki, nie robili tego z taką determinacją, z taką konsekwencją i tak ostro, jeżeli chodzi również o krytykowanie zachowań czy działań Tuska i innych przedstawicieli tej władzy. Tutaj chodzi raczej o sposób, w jaki on to robił, o styl, o strategię jaką zaczął stosować, reprezentować potencjalny premier, jeśli PiS wygra wybory. Zatem zwróciłbym tu uwagę zwłaszcza na sposób, w jaki próbuje przekonywać elektorat, a nie na konkretną sprawę, chociaż z tym obniżeniem opodatkowania paliw akurat trafił najbardziej.
Było jednak i zdarzenie w drugą stronę, szkodliwe wizerunkowo dla polityka PiS-u. Przemysław Czarnek ostro krytykował OZE, a chwilę później media opisywały, że sam na swoim dachu ma panele fotowoltaiczne.
To jest takie czepianie się z tymi panelami. Złapano go akurat na tym, trzeba uważać w polityce co się mówi, bo wszystko może być wydobyte i wykorzystane przeciwko danemu politykowi, ale już o tej fotowoltaice raczej zapomniano. Natomiast Polacy negatywnie oceniają Zielony Ład, ETS, biorąc pod uwagę ceny energii. PiS stale podkreśla, że one są prawie najwyższe w całej UE – wydaje mi się, że to na ludzi działa. Jest podkreślanie tego, że z ETS-u trzeba wyjść, to jest jednak coś nowego, bo wcześniej nikt tak jasno tego nie mówił, jak Czarnek.
Jarosław Kaczyński ostatnio na spotkaniach z wyborcami już mówił dość otwarcie, że potencjalnym koalicjantem PiS-u po wyborach mogłaby być Konfederacja. Pytanie, czy zaprezentowanie Przemysława Czarnka jako kandydata PiS na premiera bardziej ułatwia taką ewentualną koalicję czy też wbrew przeciwnie? Od razu po tym ruchu PiS pojawiły się też takie interpretacje, że wybór Czarnka ma służyć także temu, by przeciągnąć część wyborców Konfederacji do PiS-u.
To jest drugi powód wyboru przez PiS Czarnka – pierwszy to zakończenie sporu frakcji w PiS-ie, a drugi to przyciągnięcie do siebie tego elektoratu Konfederacji i Konfederacji Korony Polskiej, który wcześniej odszedł od PiS. Tutaj Czarnek według mnie przyjął bardzo dobrą strategię, bo on nie wyklucza, że koalicja z Konfederacją byłaby możliwa. Wydaje się, że chodzi o to, żeby przekonać elektorat Prawa i Sprawiedliwości, że oni chcą i to było jasno powiedziane w tym pierwszym wystąpieniu, nawet kiedy Jarosław Kaczyński go desygnował na to stanowisko, było powiedziane, że PiS chce wygrać wybory samodzielnie, tak jak to zrobił w 2019 roku, ale później we wszystkich wypowiedziach Czarnka nie można było dostrzec takiej krytyki Konfederacji, która wykluczałaby jakąś koalicję. To znaczy, że teraz PiS-owi chodzi przede wszystkim o to, by pokonać w wyborach Koalicję Obywatelską, a po drugie najlepiej w taki sposób, by móc rządzić samodzielnie. Jeśli się to jednak nie uda, to PiS nie wyklucza koalicji z Konfederacją, powtarzając wariant prezydencki. Karol Nawrocki został prezydentem dlatego, że na niego w drugiej turze głosował elektorat Konfederacji.
To jest pana zdaniem najbardziej prawdopodobny powyborczy scenariusz – sojusz PiS-u z Konfederacją?
Biorąc pod uwagę wystąpienia Czarnka, które wydają się przekonujące, oceniam to jako dosyć prawdopodobne. Przypuszczam, że po wyborach PiS nie będzie miał innego wyjścia niż zawiązać koalicję z Konfederacją, żeby Tusk nie mógł przejąć władzy ze swoją koalicją. Każdy, kto interesuje się polityką, z szeregu ostatnich sondaży widzi, że PiS i Konfederacja razem mają przewagę nad partiami tworzącymi obecną koalicję rządzącą.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/757026-domanski-czarnek-przyjal-dobra-strategie-wobec-konfederacji
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.