Minister Waldemar Żurek jest zły na prezydenta Karola Nawrockiego za to, że nie odebrał ślubowania od pozostałej czwórki kandydatów na sędziów Trybunału Konstytucyjnego. W bezcelny sposób zwrócił się do głowy państwa, ignorując wątpliwości prawne, które w czasie konferencji zgłosił szef KPRP minister Zbigniew Bogucki. „Ja mówię: prezydencie, odbieraj to przyrzeczenie” - rzucił na konferencji prasowej. Oskarżył prezydenta o łamanie konstytucji.
Prezydent Karol Nawrocki odebrał dziś ślubowania od dwóch osób wybranych 13 marca br. przez Sejm na funkcję sędziów Trybunału Konstytucyjnego - Dariusza Szostka i Magdaleny Bentkowskiej. Szef jego kancelarii minister Zbigniew Bogucki dodał, że sytuacja pozostałych czterech osób wybranych na sędziów TK, jest analizowana przez Kancelarię Prezydenta i na razie nie ma w ich sprawie decyzji. To bardzo zirytowało szefa MS Waldemara Żurka. Wśród tej czwórki jest m.in. jego kolega ze stowarzyszenia „Iustitia”, były szef organizacji Krystian Markiewicz. Żurek kiedyś aktywnym członkiem „Iustii”.
Wszystkich sześcioro sędziów TK zostało wybranych przez Sejm prawidłowo. Apeluję do prezydenta, aby jak najszybciej zaprosił pozostałą czwórkę tak, aby TK mógł prawidłowo funkcjonować. W przeciwnym wypadku będzie to oczywiste złamanie konstytucji
— powiedział szef MS Waldemar Żurek.
Bezczelność!
Waldemar Żurek przez cały dzień snuje plany zaprzysiężenia kandydatów na sędziów TK z pominięciem osobistego żłożenia ślubowania w Pałacu Prezydenckim.
W Polsce to parlament wybiera sędziów. Do tej pory ta rota przyrzeczenia była wygłaszana przed prezydentem w pałacu w takiej uroczystej formie, ale prezydent nie może sobie wybierać według własnego widzimisię, kogo chce widzieć w Trybunale Konstytucyjnym
— powiedział Żurek na konferencji prasowej.
Scenariusz najbardziej optymistyczny, że jutro kolejna dwójka dowie się o zaproszeniu, pojutrze kolejna dwójka i w ten sposób wreszcie będziemy mogli powiedzieć: zaczął funkcjonować Trybunał Konstytucyjny w innej formule, nie działaczy partyjnych, nie dublerów bądź ich następców, tylko legalnych sędziów. Bardzo bym tego chciał i tak naprawdę to jest mój apel do prezydenta.
Ja mówię: prezydencie, odbieraj to przyrzeczenie
— wypalił bezczelnie Żurek.
Prezydent nie może sobie wybierać według własnego widzimisię, kogo chce wdzieć w TK. Apeluję więc do prezydenta, żeby jak najszybciej zaprosił pozostałą czwórkę - tak, aby TK mógł prawidłowo funkcjonować. W przeciwnym wypadku będzie to oczywiste złamanie konstytucji
— stwierdził Żurek dziś po południu.
Żurek bawi się kostką
Jak zaznaczył, jeśli „nie będzie tego zaproszenia do Kancelarii Prezydenta, to będzie złożone to oświadczenie wobec prezydenta, ale w innej formule, którą świat prawniczy zaakceptuje”.
Nie pozostaniemy bezradni, bo państwo nie może abdykować
— oświadczył szef MS, który bawiąc się kostką do gry „wyprodukował” żenujący filmik i zamieścił go w sieci.
Jest Zbyszek?
Nie ma Zbyszka. Zbyszek jest w Budapeszcie.
A nie ten. Mam na myśli tego mojego.
Też nie ma.
Dobra, wrzucimy tak… Gdzie jest ta szóstka? O, jest szóstka. Byłoby to śmieszne, gdyby nieprawdziwe. Prezydent wybrał sobie tych, od których chce odebrać przyrzeczenie. Wie o tym, że Sejm wybrał sześciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Wszyscy sędziowie zostali wybrani legalnie. A pan prezydent nie wiadomo dlaczego, może rzucał kostką, może nie miał doradców wtedy przy sobie. Wybiera sobie dwie osoby. To jest łamanie konstytucji, panie prezydencie. Czy pan chce to uznać, czy nie, takie jest prawo. Więc bardzo bym prosił, żeby pan nie rzucał kostką. Niech pan zaprosi ich na to przyrzeczenie. Pozdrawiam. Wesołych świąt
— powiedział na nagraniu Żurek bawiąc się kostką do gry.
Robert Knap/PAP/X
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/757021-bezczelnosc-zurek-ja-mowie-prezydencie-odbieraj-przyrzeczenie
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.