Sytuacja pozostałej czwórki kandydatów na sędziów Trybunału Konstytucyjnego jest bardzo niejasna. Sejm wskazał ich z naruszeniem zasady indywidualnego wyboru, która jest zapisana w konstytucji RP. Jednocześnie TK zajmuje się właśnie wnioskiem o zbadanie konstytucyjności zapisów regulaminu Sejmu o wyborze sędziów trybunału. Co w tej sytuacji zrobi prezydent Karol Nawrocki? „Wątpliwości są na tyle poważne, że rzeczywiście mogą rzutować na wstrzymanie się z przyjęciem ślubowania przez pana prezydenta, co najmniej do chwili rozstrzygnięcia tych spraw przez Trybunał Konstytucyjny” - mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl poseł PiS Marek Ast.
Dziś przed południem prezydent Karol Nawrocki odebrał ślubowania od dwojga z sześciu wybranych w marcu przez Sejm sędziów Trybunału Konstytucyjnego – Magdaleny Bentkowskiej oraz Dariusza Szostka. Jak przekazał szef KPRP minister Zbigniew Bogucki, prezydent został postawiony w bardzo trudnej sytuacji, ponieważ rządzący naruszyli terminy dotyczące wyboru ustępujących z TK sędziów. Dodał, że prezydent Karol Nawrocki nie podjął jeszcze decyzji w sprawie czterech osób wybranych na sędziów TK, które nie zostały dziś zaprzysiężone. Jak zaznaczył, wobec „poważnych uchybień proceduralnych i konstytucyjnych”, których dopuściła się większość parlamentarna, sytuacja czwórki kandydatów do TK jest analizowana przez Kancelarię Prezydenta.
Co dalej z czwórką wybraną przez Sejm?
Hurtowy wybór sędziów TK w dwa dni to poważne naruszenie art. 194 ust. 1 Konstytucji RP oraz Ustawy o statusie sędziów TK. Przepis ten wprowadza jasną zasadę indywidualnego wyboru sędziów TK, a zatem wyboru nowego sędziego w miejsce konkretnego sędziego, któremu kończy się kadencja. Wynika z niej obowiązek dotrzymania terminów takiego wyboru, którego nie można odkładać w czasie, bo w przeciwnym razie oznaczałoby to złamanie zasady indywidualnego wyboru. W sposób jednoznaczny opisał funkcjonowanie tej zasady Trybunał Konstytucyjny w orzeczeniu z 2015 r. w sprawie o sygn. akt K 34/15. Niestety koalicja Donalda Tuska ten obowiązek zlekceważyła, a prezydent próbuje teraz jakoś z tej sytuacji wybrnąć.
Wątpliwości są na tyle poważne, że rzeczywiście mogą rzutować na wstrzymanie się z przyjęciem ślubowania przez pana prezydenta, co najmniej do chwili rozstrzygnięcia tych spraw przez Trybunał Konstytucyjny
— mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl poseł PiS Marek Ast. Chodzi o zaskarżone do TK zapisy regulaminu Sejmu o wyborze sędziów trybunału.
Do chwili, kiedy nie złożą ślubowania wobec prezydenta Rzeczpospolitej, to ciągle nie są sędziami Trybunału Konstytucyjnego. Procedurę wyboru kończy oczywiście złożenie ślubowania i każdy ma tego świadomość. Oczywiście decyzja o tym czy przyjąć ślubowanie należy wyłącznie do prezydenta RP. W tej chwili tak jak minister Zbigniew Bogucki powiedział, trwają jeszcze analizy dotyczące wątpliwości, które pojawiły się w związku z naruszeniami procedury wyboru sędziów przez Sejm. Z naszego punktu widzenia te błędy proceduralne są poważne
— podkreśla nasz rozmówca.
Pogwałcili terminy
Wiele wskazuje na to, że najrozsądniejszym wyjście byłoby poczekanie na wyrok Trybunału Konstytucyjnego.
Prawo i Sprawiedliwości złożyło wniosek do Trybunału Konstytucyjnego. Kwestionujemy zapis regulaminu, który reguluje sposób wyboru sędziów TK. Wątpliwości budzi właśnie to, czy można wybrać hurtem sędziów, czyli z pogwałceniem terminów zgłaszania kandydatur na sędziów Trybunału Konstytucyjnego po wygaśnięciu kadencji ustępujących sędziów. Obecna większość sejmowa zgłaszała kandydatów na sędziów, tych sędziów do Trybunału nie wybierała i w efekcie te terminy po prostu minęły, a one są obowiązkowe
— mówi były kandydat PiS na sędziego Trybunału Konstytucyjnego.
Myślę że rzeczywiście, jako klub PiS stanęliśmy na wysokości zadania, bo na te zwolnione stanowiska w TK i w momencie kiedy marszałek wyznaczył termin zgłaszania kandydatur, konsekwentnie je zgłaszaliśmy. Z tamtej strony było jednak wyczekiwanie na wygaśnięcie kolejnych kadencji sędziów w Trybunale Konstytucyjnym. Widać było, że ta gra była przejrzysta. Dużą podpowiedzią dla prezydenta jest przeforsowana przez większość sejmową koalicji 13 grudnia bezprawna uchwała dotycząca Trybunału Konstytucyjnego. Oni ciągle bezprawnie kwestionują status sędziego Piskorskiego i Wrębaka, nadal uważają ich za sędziów dublerów. Nie przeszkadza im jednak to, że w miejsce sędziego Muszyńskiego, którego też cały czas nazywali dublerem, dokonali jednak wyboru
— podkreśla poseł Ast.
To kluczowa rola prezydenta i jego kancelarii
Trybunał Konstytucyjny na razie odroczył bezterminowo sprawę wniosku o zbadanie konstytucyjności zapisów regulaminu Sejmu o wyborze sędziów TK. Zwrócił się do prezydenta o zajęcie stanowiska w tej materii. Okazuje się zatem, że rola prezydenta Karola Nawrockiego i jego kancelarii ma teraz kluczowe znacznie dla rozwikłania supła, który zawiązała na konstytucji obecnie rządząca koalicja Donalda Tuska.
Kwestionują również status prezesa Trybunału Konstytucyjnego sędziego Bogdana Święczkowskiego. Mamy poważne obawy, że w momencie kiedy wprowadzą swoich sędziów do Trybunału Konstytucyjnego, to będą próbowali wskazać najstarszego stażem sędziego, jako pełniącego obowiązki prezesa TK, czyli podejmą jakieś kolejne bezprawne działania. Myślę, że pan prezydent ma pełną świadomość tych spraw. Rozważa te różne scenariusze i bierze pod uwagę to, co może nastąpić w wypadku, gdyby doszło do tego ślubowania. Sądzę jednak, że ty przeważają jednak poważne wątpliwości proceduralne, chodzi o zgodność zapisów Ustawy o statusie sędziów TK i regulaminu Sejmu z konstytucją. Nie chcę oczywiście niczego przesądzać, bo prezydent jest tutaj w trudnej sytuacji, ale nie wykluczam, że może tego ślubowania nie przyjąć
— podsumowuje poseł PiS Marek Ast.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/757008-ast-prezydent-moze-zaczekac-ze-slubowaniem-tej-4-do-wyroku-tk
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.