Zapis interpelacji Moniki Wielichowskiej ws. wstrzymania prac nad ustawą „Stop pedofilii” ujawnił na platformie X Janusz Życzkowski. Ówczesna poseł PO stwierdziła, że w przepisach brakuje sprecyzowanej definicji „zachowania o charakterze pedofilskim”. Dziennikarz Republiki pyta: „Czego się obawiała? Kto zwracał się do niej z takimi uwagami?”
Interpelacja ws. „Stop pedofilii”
Projekt wspomnianej ustawy przygotowała w 2020 r. fundacja „Pro – prawo do życia”. Był to obywatelski projekt zmian w Kodeksie karnym.
Wówczas Monika Wielichowska, wraz z Aleksandrą Gajewską, Kamilą Gasiuk-Pihowicz, Barbarą Nowacką oraz Franciszkiem Sterczewskim, wystosowała do ministra sprawiedliwości „interpelację nr 4750 w sprawie wstrzymania prac nad wadliwą ustawą ‘Stop pedofilii’” .
Mimo szlachetnego tytułu projekt niesie za sobą wiele niepokojących przepisów, które godzą w podstawowe prawa i wolności obywatelskie.
— czytamy m.in. w interpelacji.
Pod płaszczykiem ochrony dzieci przed pedofilią autorzy ustawy chcą karać m.in. edukatorów seksualnych czy nauczycieli za „propagowanie lub pochwalanie podejmowania przez małoletniego obcowania płciowego lub innej czynności seksualnej”. W praktyce może to oznaczać zakazywanie prowadzenia merytorycznych zajęć edukacji seksualnej w szkołach i co za tym idzie szerzenia się różnych patologii
— pisali posłowie ówczesnej opozycji.
To ograniczenie podstawowego prawa młodzieży do wyrażania własnych poglądów, zdobywania wiedzy i przekazywania informacji
— uzasadniali swoje uwagi.
Definicja „zachowania o charakterze pedofilskim”
Posłowie podkreślali też, że pomysłodawcy ustawy „chcą wprowadzić również karę do 2 lat więzienia za ‘publiczne propagowanie lub pochwalanie zachowań o charakterze pedofilskim’,
Jednocześnie w przepisach brakuje sprecyzowanej definicji „zachowania o charakterze pedofilskim”, co otwiera furtkę do dowolnej interpretacji prawa, a także wielu nadużyć
— twierdzili opozycyjni wówczas posłowie.
W odpowiedzi ówczesny wiceszef resortu sprawiedliwości Marcin Warchoł przytoczył swoje wystąpienie w Sejmie.
Dane dotyczące przestępstw popełnianych przez osoby nieletnie pokazują, że tylko w 2014 r. sprawcami prawie połowy zgwałceń były osoby nieletnie, chłopcy w wieku 13–15 lat. 21 gwałcicieli skończyło zaledwie 15 lat, sześciu – 14 lat, a dwóch było dopiero trzynastolatkami. Te dane są z 2014 r., dziś przedstawiają się one jeszcze gorzej. Zgwałcenie koleżanki z klasy po zajęciach z wychowania seksualnego w Walii to jest jeden z przykładów, jakie są pokazywane w mediach międzynarodowych przez specjalistów międzynarodowych jako efekt niepożądanych zachowań, które są wynikiem właśnie edukacji seksualnej w złym tego słowa znaczeniu.
— mówił sześć lat temu wiceminister Warchoł.
Wyjechała na Ukrainę i nie wiadomo, kiedy wróci
Dziennikarz Janusz Życzkowski w swoim wpisie zadaje pytania.
Czego się obawiała? Kto zwracał się do niej z takimi uwagami?
— napisał.
O wicemarszałek Sejmu w ostatnich tygodniach jest szczególnie głośno.Media łączą ją z aferą pedofilsko-zoofilską związaną z Koalicją Obywatelską w Kłodzku poprzez skazaną na 6 lat Kamilę L. Monika Wielichowska miała z nią współpracować w czasie kampanii wyborczej, już po tym, jak Kamila L. usłyszała zarzuty.
Wielichowska do tej pory nie zabrała w tej sprawie głosu, a jej partia nie wymaga od niej publicznego przedstawienia żadnych wyjaśnień.
Reporter Telewizji wPolsce24 usłyszał w biurze wyborczym wicemarszałek Sejmu, że ta wyjechała w delegację na Ukrainę i… nie wiadomo, kiedy wróci.
Czytaj także
SC/Republika/wPolsce24
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/757000-wielichowska-chciala-wstrzymania-ustawy-stop-pedofilii
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.