Afera pedofilska z Kłodzka wstrząsa opinią publiczną i wywołuje polityczną burzę w Sejmie: działaczka KO skazana za nieudzielenie pomocy swojej córce, brutalnie wykorzystywanej przez ojczyma, staje się osią ostrego sporu, a politycy Prawa i Sprawiedliwości zarzucają Koalicji Obywatelskiej milczenie, blokowanie pytań i próbę zamiatania sprawy pod dywan. „Oczekujemy konkretnych wyjaśnień, bo tej sprawy nie można tak zostawić” – podkreśliła Anna Gembicka.
Opinia publiczna - choć jak na razie chyba nie struktury Koalicji Obywatelskiej – wciąż żyją skrajnie obrzydliwą historią z Kłodzka. Okazuje się, że 41-latka skazana za nieudzielenie pomocy małoletniej będącej ofiarą gwałtu to Kamila L., znana lokalna działaczka KO, która fotografowała się z ważnymi politykami tego ugrupowania - np. z wicemarszałek Sejmu Moniką Wielichowską. Oprawcą miał być mąż kobiety (skazany w innym procesie na 25 lat), a ofiarą - córeczka Kamili L. z poprzedniego związku.
„Koalicja 13 grudnia tak boi się”
Wicerzecznik PiS Mateusz Kurzejewski w nagraniu zamieszczonym na platformie X wskazał, że „koalicja 13 grudnia tak boi się pytań o aferę pedofilską w Kłodzku, że zablokowała korytarz w Sejmie, który zawsze jest otwarty dla mediów”.
Nie pozwalają zorganizować konferencji pod gabinetem marszałek Wielichowskiej
— poinformował.
Dorota Arciszewska-Mielewczyk zwróciła uwagę na fakt, że „w tym momencie mamy sprawę dot. afery w Kłodzku, a pan Żurek chce analizować dokumenty, które złożyła prokuratura, więc śmiemy przypuszczać, że nie wierzy w ten ogromny oskarżeń”.
Domagamy się, aby powstał zespół prokuratorów, który rozstrzygnie i będzie sprawdzał aferę dot. wszystkich zamieszanych w nią w środowisku KO. Chcemy, żeby było to rzetelnie sprawdzone. Jest to okropne, że nie jest to napiętnowane, a KO nie tłumaczy się z tego. To nie jest pierwszy przypadek, ponieważ lista afer tego typu w PO jest znacznie dłuższa. Bulwersujące jest to, że media mainstreamowe nie poruszają tego tematu
— powiedziała poseł PiS.
„Oczekujemy konkretnych wyjaśnień”
Anna Gembicka zaznaczyła, że „mamy dzisiaj do czynienia ze skandalem w Sejmie, ponieważ chcieliśmy zrobić konferencję pod gabinetem marszałek Wielichowskiej, a cały korytarz został zablokowany, żeby nie mówić o tym temacie”.
A trzeba to nagłaśniać. Pedofilia to jedno z najbardziej obrzydliwych przestępstw i dlatego chcemy zapytać panią Wielichowską, dlaczego ta działaczka z Kłodzka nie została usunięta ze struktur i brała czynnie udział w kampaniach wyborczych
— podkreśliła.
Słyszymy od dziennikarzy, którzy to nagłaśniają, że na spotkaniach działaczy PO mieli usłyszeć, że sprawą nie trzeba się przejmować, bo media o tym nie powiedzą. Oczekujemy konkretnych wyjaśnień, bo tej sprawy nie można tak zostawić
— dodała Anna Gembicka.
X/tt
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/756982-chcialy-wystapic-przed-gabinetem-wielichowskiej-co-sie-stalo
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.