Radosław Sikorski podziękował dziś prezydentowi Karolowi Nawrockiemu „za mianowanie 42 podpisanych nominacji ambasadorskich”. Jego wpis na platformie X był jednak primaaprilisowym żartem w poważnej sprawie, na który nabierali się zarówno politycy, jak i największe media. Co ciekawe, lekkomyślny przekaz szefa dyplomacji uwiarygodniła państwowa stacja TVP Info (w likwidacji). Nic więc dziwnego, że jak napisał Marcin Przydacz z KPRP, „wielu ambasadorów niestety uwierzyło i dostaje gratulacje od kolegów z korpusu dyplomatycznego”. — Zostali upokorzeni — ocenił prezydencki minister.
Trela: Presja ma sens! Trzeba być twardym jak premier Sikorski
„Miło mi poinformować, że do MSZ dotarł właśnie pakiet 42 podpisanych nominacji ambasadorskich. Dziękuję Panu Prezydentowi Nawrockiemu, zwłaszcza za mianowanie apolitycznych dyplomatów, którzy służą ojczyźnie z narażeniem życia w Kijowie, Teheranie i Abu Zabi”
– napisał Sikorski w serwisie X.
Miał to być w jego rozumieniu dobry żart na 1 kwietnia. Media głównego nurtu nie potraktowały jednak tej sprawy jako tematu do zrobienia kawału. Informację opublikowały m.in. Onet, „Rzeczpospolita”, a nawet państwa TVP Info i tym samym ostatecznie uwiarygodniła wpis Sikorskiego .
Wpis wicepremiera z satysfakcją przyjmowali też koalicyjni politycy. Gdy Tomasz Trela z Lewicy dowiedział się o wiadomości szefa dyplomacji, z entuzjazmem mówił, że „presja [na prezydenta] ma sens!”
Trzeba być twardym, nieustępliwym, konsekwentnym. Pan premier Sikorski jest takim politykiem. I dobrze, ja się bardzo cieszę
— chwalił szefa MSZ w RMF FM.
Reakcja Pałacu Prezydenckiego
Na wpis Sikorskiego zareagował na X Marcin Przydacz, szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej.
Wielu ambasadorów niestety uwierzyło i dostaje gratulacje od kolegów z korpusu dyplomatycznego. Teraz, pełni ambarasu, muszą się z tego głupiego żartu tłumaczyć. Zostali upokorzeni
— krytykował szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej.
Podkreślił przy tym, że „sprawa polskich ambasadorów i paraliżu służby zagranicznej, jaki wywołał min. Sikorski — jest sprawą poważną.
Nie wydaje mi się, aby kiepskie żarty były tutaj wskazane
— zaznaczył prezydencki minister.
Spór o nominacje ambasadorskie
Spór między rządem a ośrodkiem prezydenckim ws. nominacji ambasadorskich trwa od marca 2024 r. Wtedy szef MSZ zdecydował, że ponad 50 ambasadorów zakończy misję, a kilkanaście kandydatur zgłoszonych do akceptacji przez poprzednie kierownictwo resortu zostanie wycofanych. Ówczesny prezydent Andrzej Duda podkreślał natomiast, że „nie da się żadnego ambasadora polskiego powołać ani odwołać bez podpisu prezydenta”. W miejsce ambasadorów, którzy opuścili placówki, ale nie zostali wówczas formalnie odwołani przez prezydenta, trafili wskazani przez MSZ dyplomaci, którzy nie mają statusu ambasadorów, lecz charge d’affaires.
Prezydent Nawrocki sprzeciwia się w szczególności nominowaniu na ambasadorów obecnego szefa placówki w Waszyngtonie Bogdana Klicha oraz Ryszarda Schnepfa, chargé d’affaires we Włoszech.
SC/X
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/756981-glupi-zart-sikorskiego-polscy-dyplomaci-zostali-upokorzeni
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.