Eksperci prawni sympatyzujący z obecnym rządem i politycy Koalicji 13 grudnia próbują podważać decyzję prezydenta Karola Nawrockiego, który ma zamiar przyjąć ślubowanie od dwóch z sześciu wybranych przez Sejm kandydatów na sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Próbują przekonywać, że ślubowanie to… w ogóle nie jest potrzebne. „Przepis ustawy jest jednoznaczny: kandydaci na sędziów TK składają ślubowanie wobec Prezydenta RP” - zauważył szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki.
Portal TVN24 podał, że dwoje nowo wybranych kandydatów na sędziów Trybunału Konstytucyjnego - Dariusz Szostek i Magdalena Bentkowska - zostało zaproszonych na jutro do Pałacu Prezydenckiego na przyjęcie ślubowania. Szostek potwierdził tę informację w rozmowie z PAP. Dodał, że takie zaproszenie - według jego wiedzy - otrzymała także Magdalena Bentkowska.
Czytaj także
Tezy prof. Chmaja
Informacje te skomentował na antenie neo-TVP Info prawnik, konstytucjonalista prof. Marek Chmaj, który przekonywał, że prezydent ma obowiązek zaprosić sędziów TK na akt złożenia ślubowania.
Konstytucja wskazuje, że sędzią zostaje się po wyborze przez Sejm, natomiast sędzia, zgodnie z ustawą, rozpoczyna kadencję od momentu złożenia ślubowania wobec prezydenta
— opowiadał.
Dodał, że prezydent nie odbiera ślubowania oraz nie może „wydać aktu, w którym odmawia przyjęcia ślubowania”.
Ślubowanie jest aktem symbolicznym, ceremonialnym, które ma się odbyć w jakiejś obecności prezydenta. Oczekujemy, że prezydent zaprosi sędziów, bo jeżeli nie zaprosi, to wtedy sędziowie będą musieli wobec niego złożyć ślubowanie na piśmie i to pismo złożyć w kancelarii w siedzibie prezydenta
— przekonywał.
Chmaj wskazał, że być może „to selekcjonowanie sędziów, których zaprosił prezydent, wynika z napiętego kalendarza” Karola Nawrockiego.
Dopytywany o to, czy ślubowanie złożone przez sędziów na piśmie w KPRP będzie ważne, powiedział, że ustawa wskazuje, iż sędziowie składają ślubowanie wobec prezydenta, ale nie precyzuje, czy ślubowanie ma być złożone ustnie, czy na piśmie. Stwierdził, że nawet prezydent nie może stać ponad prawem.
„Wobec prezydenta, ale bez jego obecności”
W podobnym tonie wypowiedział się dla PAP prof. Andrzej Rychard. Zdaniem socjologa, w procedurze powołania sędziów TK prezydent pełni jedynie rolę ceremonialną. Dyrektor Instytutu Filozofii i Socjologii PAN, prof. Andrzej Rychard proszony przez PAP o komentarz w tej sprawie podkreślił, że według konstytucji sędziów TK wybiera Sejm, a zgodnie z ustawą o statusie sędziów TK osoba wybrana na stanowisko sędziego Trybunału składa ślubowanie wobec prezydenta.
Zdaniem różnych prawników „wobec” nie musi oznaczać „w obecności”
— ocenił.
Zdaniem socjologa, w tej konstrukcji prawnej prezydent nie odgrywa żadnej roli.
Nie ma czegoś takiego jak zaprzysięganie, jak przyjmowanie tego ślubowania bądź nie. Sędziowie składają przysięgę, a rola prezydenta jest rolą czysto ceremonialną. Oczywiście, lepiej, żeby to się odbyło ceremonialnie, ale jeżeli to się nie odbędzie, to sędziowie mogą złożyć przysięgę wobec prezydenta, ale bez jego obecności
— powiedział.
Jeżeli prezydent chciał poróżnić sędziów, żeby, być może, jakoś utrudnić funkcjonowanie koalicji rządzącej to to wiele nie zmienia, bo oni wszyscy są już w istocie sędziami TK w momencie, kiedy złożą ślubowanie. Tylko niezłożenie ślubowania spowodowałoby, że sędziami TK by nie byli
— tłumaczył.
W ocenie eksperta prezydent Karol Nawrocki, podejmując decyzję o zaproszeniu dwóch sędziów TK do Pałacu Prezydenckiego „nie eksponuje już swojego zarzutu o niezgodnym z prawem wyborze”.
Dwójkę z szóstki zaprosił, a oni byli wybrani w ten sam sposób, co pozostali
— zauważył.
Może ta czwórka też doczeka się zaproszenia od prezydenta, co by dopełniło ceremonialności procedury, ale nawet niezaproszenie tej czwórki w sposób prawny tej procedury nie zmienia, ponieważ to nie jest komunikacja dwustronna
— dodał prof. Rychard.
Dopytywany, czy decyzja o zaproszeniu do Pałacu Prezydenckiego sędziów TK rekomendowanych przez PSL i Polskę 2050 także może być elementem rozgrywki politycznej, ocenił, że „to byłaby niezbyt wysokiego lotu rozgrywka”.
Dopuszczam też taką interpretację, że tu jest jakaś polityczna chęć różnicowania koalicji rządzącej, ale to by było nielicujące z powagą całej sytuacji, aczkolwiek nie mogę tego wykluczyć
— powiedział socjolog.
Konstytucja mówi jasno
Szef KPRP Zbigniew Bogucki w programie Graffiti w Polsacie News mówił:
Przepis ustawy jest jednoznaczny: kandydaci na sędziów TK składają ślubowanie wobec Prezydenta RP. To znaczy: w obecności Prezydenta, a nie za pośrednictwem jakichś listów czy innych kombinacji prawnych. To byłaby po prostu próba brutalnego i bezczelnego obejścia prawa.
Jak dodał, „konstytucja stanowi jasno: organy państwa działają na podstawie i w granicach prawa”.
A to prawo mówi wprost: ślubowanie składa się wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
— powiedział.
Oskarżenia Pełczyńskiej-Nałęcz
Do informacji o zaproszeniu do Pałacu dwóch nowo wybranych sędziów TK odniosła się szefowa Polski 2050 RP, ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
Prezydent próbuje dzielić koalicję zaprzysięgając dwoje sędziów TK (tych których kandydatury wskazał PSL i Polska2050), a czworo nie. Nic z tego. Sejm wybrał sześcioro sędziów. I sześcioro, zgodnie z prawem, powinno zasiąść w Trybunale
— napisała ministra na platformie X.
Drwiny Tuska
O prezydenckie zaproszenie dla dwójki sędziów został spytany podczas konferencji prasowej premier Donald Tusk.
O, jaka niespodzianka. Nie jestem zaskoczony, ale jak zapowiedziałem, znajdziemy sposób, by ci sędziowie mogli rozpocząć pracę
— oświadczył Tusk.
Adrian Siwek/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/756937-rzadzacy-i-chmaj-snuja-opowiesci-ws-slubowania-sedziow
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.