Czy ETS2 nie wejdzie w życie w 2028 r.? Okazuje się, że ma wielu przeciwników w UE. Należą do nich Włochy, mówi się też o zastrzeżeniach ze strony Niemiec, a polski rząd ma być „hamulcowym”, podczas gdy prezydent Karol Nawrocki postuluje wyjście naszego kraju z tego systemu. O przeciekach z Komisji Europejskiej, wskazujących, że ETS2 może nie wejść w życie w ciągu najbliższych dwóch lat pisze dziś Wirtualna Polska. „Nawet jak rozmawia się z europosłami Partii Zielonych, to tam panuje przekonanie, że to polityczny błąd. Bo to zmienia pole gry”- czytamy.
Choć rząd Donalda Tuska kpi z wypowiedzi opozycji na temat ETS i przekonuje, że wyjście z tego systemu nie jest możliwe, to jednak media przedstawiają koalicję 13 grudnia jako jednego z „hamulcowych”, a sprzeciw wobec zawartych w ETS ideologicznych pomysłów - jako jeden z niewielu punktów wspólnych między Pałacem Prezydenckim a Radą Ministrów. Choć na co dzień nie widzimy ani tej zbieżności, ani rezultatów działań polskiego rządu, jeśli chodzi o wyjście z ETS, to okazuje się, że z jego wejściem w życie mogą być kłopoty.
Czytaj także
Sprzeciw wobec ETS
Zawieszenia systemu chcą Włochy, podobne sugestie zgłaszają Niemcy, a polski rząd określa się mianem „hamulcowego”, ponieważ obawia się o skutki społeczno-gospodarcze jego wdrożenia, choć i tak dalej niż Rada Ministrów idzie prezydent Karol Nawrocki, który apeluje o wyjście z ETS – czytamy w Wirtualnej Polsce, która powołuje się na źródła w Komisji Europejskiej.
Coś mi mówi, że ETS2 nie wejdzie w życie w 2028 roku - przyznaje nasze źródło z KE. Rozmówca podkreśla, że zasadniczym problemem jest brak politycznego poparcia dla tej inicjatywy. - Nawet jak rozmawia się z europosłami Partii Zielonych, to tam panuje przekonanie, że to polityczny błąd. Bo to zmienia pole gry - przyznaje rozmówca. - ETS dotyczy przemysłu czy firm energetycznych. ETS2 to uderzenie w gospodarstwa domowe. A to zmienia całą polityczną kalkulację tego projektu. Dziś poparcie dla ETS2 jest „naskórkowe”. Jak patrzy się na realia parlamentarne w krajach Europy, np. we Francji, to tam widać, że nie ma większości, a trzeba przecież wdrożyć odpowiednią legislację - wskazuje rozmówca
— czytamy.
Polski rząd ma obecnie brać pod uwagę dwa scenariusze – albo zaniechać wprowadzania ETS2, albo odroczyć co najmniej do 2030 r. Opłaty od transportu i budownictwa zwiększyłyby koszty utrzymania, ale i transportu.
W rozmowie z money.pl minister klimatu Paulina Hennig-Kloska przerzucała odpowiedzialność na poprzednie władze.
Wzrosty kosztów są uzależnione od tego, jak emisyjne jest dane paliwo. Oczywiście najbardziej emisyjny jest węgiel, dlatego w przypadku ogrzewania tym paliwem koszty mogą wzrosnąć najbardziej, w pesymistycznym scenariuszu nawet o 450 zł/tonę; paliwo według szacunków KOBiZE to 40-50 groszy za litr benzyny lub diesla. Niemniej to właśnie te elementy chcemy zmienić, prowadząc negocjacje z KE, przypominam bowiem, że to konsekwencje rozwiązań wynegocjowanych przez poprzedni rząd PiS -
— przekonywała.
Jakkolwiek by nie było, wygląda na to, że nie ma raczej szans, aby akty prawne zawarte w ETS2 weszły w życie jeszcze w obecnej kadencji.
Wp.pl/Joanna Jaszczuk
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/756889-ets2-nie-wejdzie-w-zycie-w-2028-r-coraz-wiecej-przeciwnikow
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.