Na antenie Telewizji wPolsce24 ukazał się wstrząsający reportaż red. Stanisława Pyrzanowskiego pt. „Piotr P. z Platformy”. Wedle ustaleń prokuratury, były już szef powiatowych struktur PO w wielkopolskim Złotowie miał przez lata molestować dzieci i łącznie skrzywdzić 14 dziewczynek. Od 2023 roku przebywa w areszcie tymczasowym. „Po przyjechaniu na miejsce zjeżył mi się włos na głowie” - mówił otwarcie red. Stanisław Pyrzanowski na antenie Telewizji wPolsce24 po emisji reportażu.
Red. Pyrzanowski zwrócił uwagę, że kluczowy sygnalista w sprawie, radny powiatowy Aleksander Antoniewicz, który niegdyś startował z list PO, był nawet „jedynką” tej formacji, to właśnie osoba, która mocno zareagowała na cały skandal.
To jest człowiek, który powiedział: „Tak nie można”. To człowiek, do którego przyszły osoby poszkodowane, młode dziewczyny, które miały odwagę pójść do niego i powiedzieć mu o tym, co się dzieje. (…) W 2015 roku te młode dziewczyny zgłosiły się do niego. (…) On nie miał szczegółowych informacji, co to znaczy, że pan Piotr P. gwałci je na zapleczu. Powiedział, że mogło to być równie dobrze molestowanie. Natychmiast mówi im, żeby udały się z tym na policję i tak też się dzieje. W marcu bodajże 2016 roku
— podkreślił red. Pyrzanowski. Zauważył, że sprawa została zgłoszona przez jedną z matek dziewczyn, które miały być poszkodowane, do jednostki policji w Jastrowiu.
Komendantem policji w Jastrowiu w owym czasie był pan, który z oskarżonym grał w badmintona, organizował z nim zawody. Są na to zdjęcia, całe media społecznościowe nadal są pełne zdjęć tych dwóch panów razem organizujących zawody
— powiedział dziennikarz.
Drugi wątek to dzielnicowy z tego samego posterunku, którego żona w 2018 roku startowała z listy, którą tworzył Piotr P. on był „jedynką”, ona była dalej na tej liście. (…) My nie wiemy, nie ustaliliśmy, czy tam istnieje zbieżność, czy to jest po prostu zupełny przypadek, ale tych koincydencji w tej sprawie jest zdecydowanie więcej
— zaznaczył red. Pyrzanowski.
Dziwny błąd sądu
Dziennikarz przedstawił, jak to możliwe, że w sprawie Piotra P. wciąż nie zapadł ostateczny wyrok, chociaż sprawa toczy się od wielu lat.
W 2025 roku zapadł wyrok, został uchylony przez Sad Okręgowy w Poznaniu ze względu na to, że zaistniała według sądu bezwzględna przesłanka odwoławcza polegająca na tym, że w trakcie jednego z posiedzeń sądu przez dosłownie kilka minut jak tłumaczy prokuratur, nie był obecny obrońca Piotra P. w trakcie jednego z posiedzeń. (…) Sędzia sprawozdawca musiał być świadomy tego, że brak obecności obrońcy oskarżonego w trakcie jednego z posiedzeń stanowi tę bezwzględną przesłankę odwoławczą i dlatego w momencie, kiedy zapadł ten wyrok, to właśnie obrona mogła się powołując na tę przesłankę odwołać od tego wyroku i Sąd Okręgowy w Poznaniu ten wyrok uchylił. Od tej decyzji odwołał się prokurator i sprawa została skierowana do Sądu Najwyższego
— mówił redaktor. Mimo wszystko Piotr P. nie przebywa obecnie na wolności.
To jest ważna informacja – Piotr P. nadal przebywa w areszcie tymczasowym
— zaznaczył dziennikarz.
„Dalej nad tą sprawą pracujemy”
Dziennikarz podkreślił, że Telewizja wPolsce24 nadal będzie pilnować tej sprawy. Stąd zaapelował do widzów stacji, by zgłaszali się z informacjami na temat Piotra P. na adres e-mailowy: [email protected].
Sprawa jest rozwojowa, dalej nad tą sprawą pracujemy. (…) To adres, na który mogą zgłaszać się osoby, które mają jakiekolwiek informacje na temat tej sprawy, które mogły też być pokrzywdzone przez Piotra P.
— powiedział red. Pyrzanowski.
Wszystko wskazuje na to, że została zamieciona pod dywan w 2017 roku. Być może, tak jak zresztą mówił pan Antoniewicz, gdyby ta sprawa wtedy nie została zamieciona pod dywan i śledczy dołożyli wszelkich starań, żeby sprawę wyjaśnić, to być może tych kolejnych 14 dużo młodszych poszkodowanych by nie było
— podkreślił dziennikarz.
tkwl/Telewizja wPolsce24
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/756849-afera-pedofilska-w-ko-wstrzasajacy-reportaz-tv-wpolsce24
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.