Premier Donald Tusk opublikował w mediach społecznościowych nagranie, w którym przypomina o maksymalnych cenach paliw, które zaczną obowiązywać od jutra. „Na tę informację wszyscy czekaliście” - powiedział, dodając na końcu „Robimy, nie gadamy”. Z tym że najpierw nie było „robienia”, tylko „gadanie” o „tym drugim Donaldzie”, a dopiero pod presją opinii publicznej rząd przedstawił propozycje. „Całe 4 tygodnie, w trakcie których łupiliście Polaków na każdym tankowaniu!” - przypomniał Mateusz Morawiecki, były premier.
Pod koniec zeszłego tygodnia rząd wreszcie - pod presją opinii publicznej - zapowiedział propozycje mające ulżyć Polakom w obliczu wysokich cen paliw. Sytuacja spowodowana atakiem USA i Izraela na Iran przez kilka tygodni była ignorowana przez władze, a premier Donald Tusk arogancko odsyłał dziennikarzy „do tego drugiego Donalda”, czyli przywódcy USA.
„To co, tankujemy?”
Po tym jak premier zapowiedział m.in. pakiet CPN, ustawy w ekspresowym tempie przeszły przez parlament, zostały podpisane przez prezydenta i dopiero kilkanaście godzin później opublikowane w Dzienniku Ustaw. Z jakiego jednak powodu tak długo trzeba było czekać, aż władza podejmie działania? Trudno powiedzieć, lecz Tusk, jak gdyby nigdy nic, obwieścił w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych:
Na tę informację wszyscy czekaliście. 95 6,16 zł, 98 6,76 zł, Diesel 7,60 zł. Takie właśnie ceny maksymalne będą obowiązywały od północy na stacjach benzynowych w całej Polsce.
Robimy, nie gadamy. To co, tankujemy?
— dodał.
Doczekał się szybkiej riposty byłego premiera Mateusza Morawieckiego.
Tak Donaldzie - wszyscy czekali: całe 4 tygodnie, w trakcie których łupiliście Polaków na każdym tankowaniu!
— przypomniał.
Czytaj także
Rząd zrobił coś, co powinien zrobić kilka tygodni temu. Rzeczywiście, premier ma się czym chwalić…
X/Joanna Jaszczuk
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/756828-tusk-o-cenach-paliw-morawiecki-ripostuje-lupiliscie-polakow
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.