„Projekt centralizacyjny UE opiera się na kłamstwie w sprawie Polski i manipulacji w stosunku do Węgrów. To już nie jest spór prawny. To jest zmiana ustrojowa. Jeżeli ten kierunek się utrzyma, TSUE stanie się nie tylko najwyższym sądem UE, ale faktycznym suwerenem nad państwami członkowskimi – bez demokratycznej kontroli i bez traktatowej podstawy. Centralizacja władzy w rękach skorumpowanego brukselskiego establishmentu. W tym konkretnym wypadku kosztem bezpieczeństwa dzieci” - napisał były wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski na portalu X.
Romanowski poruszył kwestię TSUE. Polityk wykazał, że UE przeprowadza niezauważalną, ale „fundamentalną zmianę architektury władzy”.
TSUE stworzył właśnie dla siebie coś, czego nie ma w traktatach: prawo do decydowania o zakresie własnych kompetencji. W sprawie polskiego Trybunału Konstytucyjnego (C-448/23) z 18 grudnia 2025 r. ogłosił się de facto „panem Traktatów”, odbierając państwom członkowskim prawo do kontroli granic przekazanych kompetencji
— napisał na portalu X.
Były wiceminister sprawiedliwości wskazał, że TSUE oparł swój wyrok na fałszywej narracji.
Ten wyrok oparto na fałszywej narracji o rzekomo „wadliwym” wyborze sędziów TK w 2015 r. – narracji politycznej, a nie prawnej. Kłamstwo stało się fundamentem nowej doktryny. Wspólnie z Oskarem Kidą szczegółowo opisaliśmy ten mechanizm kłamstwa w ostatnim raporcie Węgiersko-Polskiego Instytutu Wolności
— wyjaśnił.
Ścigany przez ekipę Tuska opozycjonista odniósł się również do działań Donalda Tuska.
Stworzony przez TSUE fundament dla europejskiej centralizacji opiera się zatem na fałszu. Kłamstwo założycielskie Tuska stało się kłamstwem założycielskim centralizacji UE. Ale to dopiero połowa układanki!
— kontynuował.
TSUE ingeruje w suwerenność Węgier
Romanowski następnie poruszył kwestię Węgier oraz tamtejszych dzieci i ich rodziców.
Druga powstaje na naszych oczach w sprawie Węgier (C-769/22). Sprawa węgierska dotyczy ustawy chroniącej dzieci przed treściami seksualizującymi i ideologią gender/transgender w przestrzeni publicznej – w tym w edukacji i mediach – która została zakwestionowana przez Komisję Europejską jako rzekomo sprzeczna z prawem UE. W praktyce jest to spór o to, czy państwo członkowskie może – w oparciu o własną konstytucję i tożsamość aksjologiczną – chronić dzieci i kompetencje rodziców, czy też ma się podporządkować ideologicznym standardom narzucanym przez instytucje unijne
— napisał.
Ważne jest to, że Węgrzy zasady stanowiące fundament ustawy o ochronie dzieci wprowadzili do węgierskiej konstytucji – co za chwilę TSUE uzna za nielegalne. Już ten sam fakt jest skandalem. Ale w sprawie C-769/22 jest jeszcze inne fundamentalne zagrożenie
— dodał polityk PiS.
Czytaj także
W sprawie węgierskiej ustawy o ochronie dzieci TSUE idzie jeszcze dalej – po raz pierwszy próbuje oprzeć swoje rozstrzygnięcie wyłącznie na art. 2 Traktatu o Unii Europejskiej
— kontynuował były minister sprawiedliwości.
Jeżeli ogólne, nieostre wartości stają się samodzielną podstawą wyroku – to trakatatowe granice władzy w UE przestają istnieć
— wytłumaczył Romanowski.
Mechanizm TSUE w Polsce i na Węgrzech
Polityk wskazał, jak wygląda mechanizm stosowany przez TSUE:
➡️ w sprawie Polski – TSUE daje sobie formalną władzę (kompetencję do określania własnych kompetencji)
➡️ w sprawie Węgier – tworzy materialną podstawę tej władzy (art. 2 jako nieograniczone źródło ingerencji)
To razem oznacza jedno: Trybunał może orzekać o wszystkim – i sam decyduje, że może.
Następnie zaznaczył, że wybór TSUE ws. ingerencji w Polsce i na Węgrzech nie jest przypadkowy. Wyjaśnił, iż zarówno my, jak i Budapeszt nie zgadzamy się na centralizację UE oraz zawłaszczacie przez unijne organy konstytucyjnych kompetencji.
Romanowski zwrócił uwagę, że wyrok ws. Węgier jeszcze nie zapadł, choć jest „de facto gotowy”. Zapewnił, że wyroku nie będzie do wyborów, ponieważ UE nie chce psuć narracji wspieranej przez siebie Tiszy Petera Magyara.
Oprócz stworzenia mechanizmu niekontrolowanej władzy, TSUE uderza bezpośrednio w ochronę dzieci przed ideologicznymi zagrożeniami i deprawacją gender/transgender
— rozwinął polityk.
Czytaj także
„Prawdziwa stawka tego sporu”
Romanowski wskazał, że zakłamane działania względem Polski i Węgier prowadzą wprost do centralizacji UE.
Zostanie ogłoszony później – kiedy przestanie być politycznie niewygodny. Jak widać projekt centralizacyjny UE opiera się na kłamstwie w sprawie Polski i manipulacji w stosunku do Węgrów. To już nie jest spór prawny. To jest zmiana ustrojowa
— zaznaczył.
Jeżeli ten kierunek się utrzyma, TSUE stanie się nie tylko najwyższym sądem UE, ale faktycznym suwerenem nad państwami członkowskimi – bez demokratycznej kontroli i bez traktatowej podstawy
— ostrzegł polityk.
To właśnie jest prawdziwa stawka tego sporu. Po to zainstalowali marionetkę Tuska w Warszawie. Po to brukselski establishment Europejskiej Partii Ludowej et consortes chciałby zainstalować w Budapeszcie Petera Magyara. Centralizacja władzy w rękach skorumpowanego brukselskiego establishmentu. W tym konkretnym wypadku kosztem bezpieczeństwa dzieci
— zakończył były wiceminister sprawiedliwości.
Czytaj także
xyz/X
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/756808-autorytarne-zapedy-tsue-romanowski-ostrzega-w-tle-dzieci
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.