Skandal w Sądzie Okręgowym w Olsztynie. „Szykany, wydumane zarzuty i odebranie CAŁEGO wynagrodzenia. Tak w Olsztynie chcą złamać sędziego!” - czytamy we wpisie na X Stowarzyszenia „Prawnicy dla Polski”. Chodzi o opisaną przez portal Niezależna.pl sprawę sędziego Tomasza Koszewskiego, któremu „utrudniano wykonywanie czynności orzeczniczych”. Wszystko dlatego, że sędzia domaga się wdrożenia uchwały Krajowej Rady Sądownictwa, której obecne kierownictwo SO w Olsztynie nie uznaje. Obecna władza nie może nazwać sędziego tzw. neo-sędzią, bo Koszewski orzeka od 28 lat.
Sędzia Tomasz Koszewski, który orzeka w Wydziale V Gospodarczym Sądu Okręgowego w Olsztynie, jest jednocześnie Zastępcą Rzecznika Dyscyplinarnego, tego legalnego. Mimo to nie został odwołany z tej funkcji zarówno przez Adama Bodnara, jak i Waldemara Żurka.
Oczywiste jest, że zajmowanie się sprawami dyscyplinarnymi sędziów wymaga czasu, dlatego w czerwcu 2024 r. Krajowa Rada Sądownictwa zdecydowała w uchwale, że sędziemu Koszewskiemu zmniejsza się przydział spraw do 75 proc. z racji bycia rzecznikiem dyscyplinarnym. To bardzo nie spodobało się prezesowi olsztyńskiego SO Rafałowi Jerce. Bardzo szybko wysłał do sędziego Koszewskiego pismo, stwierdzając w nim, że uchwały KRS nie uznaje, bo nie podoba mu się skład obecnej KRS. Jerka powołał się na TSUE i ETPCz, choć dziś już wiemy, że TSUE całkowicie zgruzował narrację o tzw. neo-sędziach i nieprawidłowościach przy ich powoływaniu.
Wyłączyć z pracy, albo złamać
Sędzia Kuszewski nie ustępuje i domaga się wdrożenia uchwały KRS, tym bardziej, że jej wykonanie jest obowiązkiem prezesa sądu.
W czerwcu ub.r. sędzia Koszewski wziął dwutygodniowy urlop. Ze względu na problemy ze zdrowiem nie mógł jednak wrócić do pracy. Skończyło się półrocznym zwolnieniem lekarskim, które trwało do 7 grudnia. I wtedy właśnie nastąpił kolejny atak. „Ponieważ przebywałem powyżej 6 miesięcy na zwolnieniu i urlopie, moje sprawy powinny ulegać podziałowi. Jest to obligatoryjne. Kiedy jednak wróciłem do pracy, prezes stwierdził, że nie ma żadnego podziału spraw, a dzień później przewodniczący wydziału stwierdził, że nie podejmuję czynności
— relacjonował portalowi Niezalezna.pl sędzia Koszewski. Wobec sędziego rozpoczęły się działania, które stowarzyszenie „Prawnicy dla Polski” nazywa szykanami. Pojawił się wniosek o dyscyplinarkę oraz zabrano mu asystenta, co znacząca utrudnia pracę. Trzy dni temu prezes Rafał Jerka poinformował pisemnie sędziego Koszewskiego o niewypłaceniu wynagrodzenia za marzec 2026 “w związku z długotrwałym, zawinionym i świadomym niewykonywaniem obowiązków służbowych”. Zarzucił sędziemu, że od grudnia ub.r. “w sposób systematyczny i konsekwentny” uchyla się od obowiązków orzeczniczych oraz że nie wyznaczył żadnych wokand na miesiące kwiecień i maj 2026 r. Sędzia Koszewski widzi to zupełnie inaczej.
Organizacja pracy w wydziale została tak wymyślona, żeby wyłączyć mnie z pracy, albo mnie złamać. Tych wokand rzeczywiście było niedużo. Kiedy kierowałem sprawy do asystenta, one do mnie wracały z adnotacją przewodniczącego, że nie mam asystenta. I sprawy stały. To tak, jakby komuś powiedzieć: zrób coś na komputerze, ale nie damy ci komputera
— mówił portalowi i dodał, że pracował normalnie na ile mógł, pisząc także uzasadnienia do wyroków. Tymczasem prawo jest takie, że nawet sędziemu zawieszonemu w czynnościach wypłacane jest wynagrodzenie - w pewnej części - a Koszewski zawieszony nie jest.
Czytaj także
„SB-ckie metody”, „mobbing”
Sprawa sędziego Koszewskiego stała się już dość głośna i jest komentowana w seici.
SB-ckie metody pseudoprezesa Sądu Okręgowego w Olsztynie. To są prawdziwe szykany. Sędzia ma zadaniowy czas pracy i w związku z tym pracodawca nie ma prawa decydować czy pracuje za mało. Sam pan sędzia oczywiście nie ma w dzisiejszych czasach bezprawia szans na skuteczną ochronę przed sądem pracy
— napisał w mediach społecznościowych sędzia Jakub Iwaniec.
Szykany, wydumane zarzuty i odebranie CAŁEGO wynagrodzenia. Tak w Olsztynie chcą złamać sędziego!
— podkreślono we wpisie Stowarzyszenia „Prawnicy dla Polski”.
To wygląda coraz gorzej. To raczej Prezes winien mieć wstrzymane wynagrodzenie. Za nielegalne sprawowanie funkcji, mobbing i nieumiejętność stosowania opcji justowania. Wstyd z każdej strony
— napisała w mediach społecznościowych prok. Iwona Tryfon-Wilkoszewska z Niezależnego Stowarzyszenia Prokuratorów „Ad Vocem”.
Robert Knap/Niezależna
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/756807-skandal-w-so-w-olsztynie-sedzia-koszewski-mial-byc-szykanowany
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.