„Od września ME planuje wprowadzić zakaz używania telefonów w szkołach. W końcu dostrzegają problem! Szkoda tylko, że z dużym opóźnieniem…” - napisał Mateusz Morawiecki, były premier, szef Europejskich Konserwatystów i Reformatorów w serwisie X.
Minister edukacji Barbara Nowacka skierowała do 30-dniowych konsultacji publicznych projekt nowelizacji ustawy Prawo oświatowe o zakazie korzystania z telefonów w publicznych szkołach podstawowych
Za późno
Na sprawę zareagował Mateusz Morawiecki, były premier, szef Europejskich Konserwatystów i Reformatorów.
Od września ME planuje wprowadzić zakaz używania telefonów w szkołach. W końcu dostrzegają problem! Szkoda tylko, że z dużym opóźnieniem…
— napisał.
Jako pierwszy polski polityk zwróciłem uwagę na ten poważny problem już prawie 2 lata temu. Zachęcam do obejrzenia filmu na ten temat na moim kanale YouTube. Przez ten czas wracałem do tematu wielokrotnie. A rząd - milczał…
— przypomniał.
Realne zagrożenie
Mateusz Morawiecki zauważył, że „smartfony w rękach dzieci to nie tylko wygoda czy narzędzie komunikacji”.
To również realne zagrożenia: uzależnienia, problemy z koncentracją, pogorszenie zdrowia psychicznego, a także łatwy dostęp do treści, które nigdy nie powinny trafiać do najmłodszych
—- podkreślił.
Dziś rząd próbuje nadrobić stracony czas, ale faktem jest, że Polska znowu jest w ogonie zmian. A mogła być w czołówce…
— napisał.
Już ponad 15 krajów wprowadziło podobne ograniczenia lub całkowite zakazy używania telefonów w szkołach. Podjęły tę decyzję w trosce o dobro dzieci i jakość edukacji. My dopiero zaczynamy o tym poważnie rozmawiać
— dodał.
Prawdziwy cel
Mateusz Morawiecki wskazał, że „nie chodzi o to, żeby zabierać dzieciom dostęp do technologii, która jest przecież wspaniałym narzędziem edukacji”.
Chodzi o to, żeby mądrze ją regulować i chronić najmłodszych przed jej negatywnymi skutkami. Szkoła powinna być miejscem skupienia, relacji i rozwoju, a nie scrollowania i powiadomień
— wskazał.
Sam zakaż używania smartfonów w szkołach to tylko czubek góry lodowej. Bo kwestią dużo szerszą pozostaje regulacja działalności wielkich platform internetowych, ich odpowiedzialności za szkodliwe treści, intencjonalne projektowanie pętli dopaminowych itp. Szkoła zajmuje młodemu człowiekowi 1/3 doby. A co potem?
— pytał.
Zapowiedzi nie wystarczą
Były premier zapewnił, że będzie patrzył rządowi na ręce w tej sprawie.
Dlatego będę patrzył rządowi na ręce. Same zapowiedzi nie wystarczą. Potrzebne są konkretne, dobrze przygotowane rozwiązania i wsparcie dla nauczycieli oraz rodziców. Warto obserwować wdrażanie tych zmian np. w Szwecji, Holandii, Belgii czy we Włoszech
— podkreślił.
Lepiej późno niż wcale - ale nasze dzieci i ich zdrowie psychiczne zasługują na o wiele większą uwagę i ochronę, niż dopychane na ostatnią chwilę, wymuszone przez brak jakichkolwiek sukcesów, desperackie działania rządu Tuska
— zauważył.
Jeśli chcecie poważnej debaty na temat przyszłości social mediów w Polsce - podajcie ten wpis dalej i dajcie znać w komentarzach! Razem doprowadźmy do daleko idących zmian, a nie legislacyjnej prowizorki!
— zakończył szef EKR.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/756760-zakaz-uzywania-telefonow-w-szkolach-morawiecki-w-koncu
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.