W szczycie kryzysu w ochronie zdrowia, masowej wręcz likwidacji oddziałów ginekologiczno -położniczych, głównie w szpitalach powiatowych, a także wydawania przez resort zdrowia kolejnych rozporządzeń zapowiadających ograniczenia w finansowaniu kolejnych procedur medycznych, niespodziewanie w imieniu rządu zabrał głos nie minister zdrowia, ale Maciej Berek, który jest ministrem członkiem Rady Ministrów i jednocześnie pełni funkcję „nadministra”, czyli osoby nadzorującej innych ministrów w sprawie wdrażania polityki rządu. Minister w jednej z prywatnych rozgłośni radiowych stwierdził, że szpitale leczące pacjentów poza przyznanymi limitami w kontraktach zawartych z NFZ i żądające za to zapłaty od Funduszu, są nieuczciwe i w związku z tym konieczne jest zmniejszenie poziomu refundacji za takie usługi do 40 proc. Ta wypowiedź oznacza ni mniej, ni więcej, tylko tyle, że pacjenci muszą tak planować swoje zachorowania, aby mogły się one zmieścić w przyznanych szpitalom limitach, ale jeżeli będą chorowali poza tymi limitami, to jest to nieuczciwe. Ta wypowiedź „nadministra” Berka wywołała wręcz burzę w mediach społecznościowych zarówno ze strony personelu medycznego, jak i zarządzających szpitalami, ale przede wszystkim zwykłych ludzi, którzy w odróżnieniu od ministra Berka, wiedzą, że choroby nie da się zaplanować, a nikt z pacjentów nie chciałby się znaleźć w sytuacji, że jego leczenie jest na razie nie możliwe, bo szpital wyczerpał limity, a za leczenie ponadlimitowe, NFZ mu nie zapłaci, albo zapłaci zaledwie 40 proc. poniesionych kosztów.
Niestety to co zapowiedział kilka dni temu minister Berek jest natychmiast wdrażane w życie, w propozycjach cięć wydatków minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grenda, znalazły się między innymi: wprowadzenie zniesionych przez rząd PiS limitów przyjęć do lekarzy specjalistów, co ma przynieść oszczędności blisko 3,4 mld zł, czy ograniczenie wydatków na diagnostykę obrazową na kwotę blisko 1,3 mld zł. Mają także powrócić limity w operacjach zaćmy na kwotę prawie 280 mln zł, co oznacza ,że ponad 90 tys pacjentów zostanie odesłanych na następny rok, ma także nastąpić ograniczenie wydatków na leki bez recepty dla pacjentów 65+, aż o ponad 1,5 mld zł. Mimo gigantycznych problemów finansowych w roku 2025 wielu szpitali powiatowych i wielu apeli samorządów zarządzających nimi, rząd Tuska zdecydował się na ograniczenie środków finansowych dla tej kategorii szpitali o prawie 700 mln zł. Ministerstwo zdrowia zdecydowało się nawet na likwidację funkcjonującego już kilka lat, programu „Dobry posiłek w szpitalu” , bo był to program pilotażowy, co ma w 2026 roku, przynieść oszczędności na żywieniu pacjentów w szpitalach na kwotę 900 mln zł.
Cięcia zaczęły być realizowane głównie przez szpitale powiatowe, które masowo zaczęły likwidować oddziały ginekologiczno-położnicze, pod koniec stycznia tego roku resort zdrowia wydał rozporządzenie o możliwości przyjmowania porodów na szpitalnych SOR-ach, albo izbach przyjęć, choć podpisał je jeden z wiceministrów, a nie szefowa tego resortu. Jest ono konsekwencją wręcz masowej likwidacji albo zawieszania działania porodówek w szpitalach w całym kraju (głównie szpitalach powiatowych), teraz w zasadzie ogłaszanych w każdym tygodniu. Tylko od stycznia 2024 roku do lipca 2025 roku zlikwidowano 29 oddziałów położniczych, a kolejnych 18 zawieszono, a w II połowie 2025 roku proces ten znacząco przyśpieszył (nastąpiła likwidacja kolejnych kilkudziesięciu), kiedy okazało się, że nie będzie nowych wyższych wycen usług na tych oddziałach, co wcześniej obiecywano i w związku z tym straty przez nie powodowane będą tylko narastać. Z kolei od stycznia do końca lutego tego roku zlikwidowano kolejne 18 oddziałów ginekologiczno- położniczych, w tym oddział w szpitalu w Lesku, który stał się głośny w związku z publicznym kłamstwem premiera Tuska, że oddział ten nie został zlikwidowany.
To, co mówił parę dni temu minister Berek, wynikało zapewne z ustaleń, jakie podjęto w Kancelarii Premiera 9 marca, kiedy to na tzw. dywaniku, byli tam minister zdrowia i prezes NFZ i gdzie ustalono powrót do limitów w badaniach tomografii komputerowej, rezonansu magnetycznego, gastroskopii i kolonoskopii, które zostały zniesione przez rząd PiS w 2022. Jeżeli placówki medyczne będą chciały przyjmować pacjentów po przekroczeniu przyznanych im limitów, to NFZ deklaruje płatność w wysokości zaledwie 40 proc. ceny takiej usługi, więc w oczywisty sposób, będą przyjmowani pacjenci tylko w ramach limitów. Oznacza to poważne ograniczenie diagnostyki pacjentów, a przecież opóźnienia w diagnozie oznaczają późniejsze wykrycie choroby, a tym samym wyższe koszty leczenia pacjenta w przyszłości, które będą obciążały system ochrony zdrowia.
Mimo tego, że rządzący z pomocą usłużnych mediów robią wszystko, aby informacje o tych skandalicznych decyzjach resortu zdrowia nie przedostawały się do opinii publicznej, to jednak coraz trudniej jest je ukryć. Nawet Tusk w zaprzyjaźnionej telewizji TVN24 został zapytany przez młodych ludzi z partii Razem o masową likwidację porodówek i podano tutaj wspomniany wyżej przykład porodówki w Lesku w województwie podkarpackim, jak to ma w zwyczaju, skłamał, jakoby była ona zlikwidowana. Internet natychmiast zalały informacje o kłamstwie premiera, informowano, że porodówka została zamknięta z końcem 2025 roku, co więcej w okazuje się, że w tym szpitalu nie planuje się nawet otworzyć tzw. pokoju narodzin, co jest zlecane przez resort zdrowia. Co więcej, przy tej okazji Tusk użył absurdalnego argumentu, że kobiety chciałby mieć do porodu 500 metrów, a to oczywiście nie jest możliwe, co w sytuacji, kiedy za jego rządów masowo likwiduje się oddziały ginekologiczno-położnicze i w dużej liczbie przypadków kobiety muszą pokonać do porodu i 100 km, zabrzmiało wręcz skandalicznie. Podobnie skandalicznie wybrzmiała wypowiedź „nadministra” Berka, który tak naprawdę zasugerował, że ponadlimitowe leczenie pacjentów przez szpitale jest nieuczciwe, więc wygląda na to, że zdaniem ministra i chorowanie poza limitami jest także nieuczciwe.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/756434-wedlug-berka-leczenie-pacjentow-poza-limitami-jest-nieuczciwe
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.