Politycy obozu rządzącego nabierają wody w usta, kiedy dziennikarze pytają o aferę pedofilii w związku ze skazaniem byłej działaczki Koalicji Obywatelskiej z Kłodzka i jej męża. To kolejny przypadek tego typu w tym środowisku. Pytań nie chcą za to zadawać media sprzyjające obecnej władzy. „Nie sądzę, żeby Donald Tusk coś powiedział na ten temat, on zawsze ucieka od tego typu konfrontacji i wiemy to doskonale. Jeśli padają pytania, to mówi, że nie wie lub, jak w przypadku Giertycha, że to jest temat, który go nie interesuje” - ocenia w rozmowie z portalem wPolityce.pl prof. Mieczysław Ryba. Historyk i politolog KUL nie ma wątpliwości, że im dłużej ta ekipa będzie rządzić „tym bardziej takie jaskrawe rzeczy będą wychodzić”.
Portal wPolityce.pl: Wokół Koalicji Obywatelskiej wrzawa w związku z aferą pedofilii, a wśród samych polityków cisza. Ukryją się przed tą sprawą?
Prof. Mieczysław Ryba: Im dłużej oni rządzą, tym bardziej takie jaskrawe rzeczy będą wychodzić. Podobnie jest ze sprawą Romana Giertycha, widzimy, jak jest mielona i zamiatana przez media literalno-lewicowe. Ujawniono szykany wobec prokuratorów, którzy prowadzili sprawę Sławomira Nowaka i cisza. Takich rzeczy wychodzi coraz więcej i one jasno pokazują, że ciągle obowiązuje doktryna Sławomira Neumanna, czyli, że swoich nie ruszamy. Tyle że ta doktryna jest charakterystyczna raczej dla świata gangsterskiego, a nie ściśle politycznego.
Jak bardzo obciąży to wizerunek Koalicji Obywtelskiej?
Oczywiste jest, że jeśli coś jest wizerunkowo bardzo obciążające, to trzeba ten wrzut przeciąć, odciąć i wyrzucić. To będzie bolesne, ale to boli jakiś czas, a później można to mieć, jak gdyby za sobą. Natomiast doktryna Neumanna skutkuje tym, że nic nie jest za sobą, tylko ciągle się jątrzy. Metaforycznie rzecz ujmując, to jest już jakaś ilość takich wrzodów, które są załagadzane, zakrzyczane i przemilczane. Ta metoda gangsterska w polityce powoduje, że ludzie przestają być ostrożni i przezorni. To właśnie pokazała ta sprawa pedofilska, bo przecież zarzuty dla tej działaczki już były, a mimo to oni dalej utrzymywali z nią kontakty politycznie, pozwalali działać tej osobie. Z jednej strony stosuje się metodę zastrasza prokuratorów, sędziów i różnych innych ludzi, ale z drugiej strony kompletnie znieczula się swojaków, którzy przestają być ostrożni, przestają działać profesjonalnie. Ta fala się ciągle zbiera.
Nie przykryją jej rozliczeniami PiS-u?
W sferze rozliczeń z politycznymi przeciwnikami to oni są purystami do dziesiątego pokolenia. Grzmią, dlaczego dano pieniądze strażakom, gospodyniom wiejskim, wystarczy im cień podejrzenia na księdza, by zrobić ogromny raban, tak jak w przypadku św. Jana Pawła II. To po prostu jest obrzydliwe. A w odniesieniu do siebie, mamy rzecz odwrotną. To oczywiście tworzy pewną falę, która wcześniej czy później nadejdzie i wszystko wybuchnie.
Jarosław Kaczyński powiedział dziś do dziennikarzy żeby zajęli się w końcu sprawą pedofilii w partii, która dziś rządzi. Czy to będzie hańbą dla KO, jak określił to prezes PiS?
Z oczywistych względów jest duże społeczne wyczulenie na kwestię pedofilii, a czasem nawet przeczulenie ze względu na to, że świat rewolucji seksualnej eksponował w różnych aspektach te tematy. Czy ta sprawa okaże się wizerunkową hańbą dla KO, to trudno jest dziś jednoznacznie ocenić. Natomiast mówiąc uczciwie, trudno sobie każdemu wyobrazić to bestialstwo, które się prawdopodobnie tam dokonywało.
Pytania w tej sprawie nie powinny ucichnąć. Czy odniosą jakiś skutek?
Na pewno stracą argument, którym się chętnie posługiwali. W środowiskach lewicowo-liberalnych uznano, że Kościół trzeba zniszczyć, bo stwierdzono, że to jest wyborcze zaplecze prawicy. Czy ten Kościół jest tym zapleczem, czy też nie, to innasprawa, natomiast został on tak właśnie potraktowany. Uznano, że jeśli jest jakaś możliwość przywalenia jakimś filmem czy tekstem, a właściwie czymkolwiek, to trzeba to robić i to się ciągle miele. A teraz ci, którzy to robią, stracili na wiarygodności, bo pamiętajmy, że jeśli mają tak gruby skandal u siebie, to za każdym razem, kiedy będą posługiwać się takimi argumentami, bardzo łatwo będzie im można wytknąć ich własne grzechy. Zapytać, a co zrobiliście na swoim podwórku?
Czy Donald Tusk odnisie się do tej pedofilckiej afery? Tu przecież chodzi o partię, którą kieruje.
Nie sądzę, żeby Donald Tusk coś powiedział na ten temat, on zawsze ucieka od tego typu konfrontacji i wiemy to doskonale. Jeśli padają pytania, to mówi, że nie wie lub, jak w przypadku Giertycha, że to jest temat, który go nie interesuje, temat czysto prawny dla izby adwokackiej. Myślę, że tutaj nie ma dla niego dobrego wyjścia. Jakiekolwiek bycie na tle tej sprawy jest dla niego mocno obciążające. Tu stosują prostą metodę: znajdźmy teraz coś na PiS i będziemy mielić PiS, dopóki sprawa przynajmniej nie przycichnie w sensie emocjonalnym.
Polacy nabiorą się na taką manipulację?
To niestety bardzo prosta i prymitywna metoda. Nie rozliczamy się z tego, tylko zmieniamy temat i wywołujemy jakąś sztuczną aferę. Proszę zwrócić uwagę, jak przeżywano to, kiedy prezydent Karol Nawrocki zwrócił się do dziennikarza TVN. Oburzał się prof. Antoni Dudek, jak to niby prezydent agresywnie odniósł się do tego dziennikarza, bo zadał mu kilka mocniejszych pytań. To miała być jakaś straszna agresja, wręcz niewyobrażalna. Tu ludzi oszukiwano na kredytach frankowych, teraz sprawa pedofilii i to nie jest podnoszone, komentowane, nie jest dla nich niczym znaczącym, natomiast zapytanie dziennikarza o to, co zrozumiał z konferencji prezydenta, ma być jakąś wielką aferą. To wszystko po to, aby otworzyć jakieś pole manipulacji, poszukać paru tego typu rzeczy, żeby zmieniać emocje i zainteresowanie społeczne.
Dziękuję za rozmowę.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/756405-ryba-tusk-nic-nie-powie-o-aferze-pedofilii-beda-mielic-pis
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.