Lubiący imprezować, wdawać się w pogawędki z ludźmi i chwalić się luksusowym zegarkiem robot Edward Warchocki od niedawna podbija internet. Czy myśli o karierze politycznej?Wprawdzie odwiedził dziś w Sejmie wybrańców narodu, ale na pytanie posła PiS Marka Suskiego udzielił odpowiedzi, z której wynika, że raczej nie planuje być pierwszym robotem w parlamencie (nie tylko polskim). Swoim drogim czasomierzem pochwalił się na korytarzu sejmowym… posłowi Lewicy Andrzejowi Szejnie.
Imprezowicz, podrywacz, skandalista, ale też zaangażowany obywatel. Choć ma zaledwie 132 centymetry wzrostu, to nie brakuje mu uroku - tak w skrócie można podsumować internetową twórczość influencera, który od niedawna podbija polską sieć - Edwarda Warchockiego. Influencera bardzo nietypowego zresztą, ponieważ Edward… jest robotem. Choć na ogół przechadza się warszawskimi ulicami (choć spotkać można go także poza stolicą) czy rozkręca imprezy w centrach handlowych, nieobca jest mu także nauka, ale i… polityka. Dlatego właśnie zawitał do Sejmu, choć z jego rozmowy z posłami wynika, że raczej nie planuje znaleźć się w przyszłości na Wiejskiej w innym charakterze niż dzisiaj.
Czy Szejnie podobał się zegarek?
Edwarda Warchockiego do Sejmu przyprowadzili posłowie Konfederacji. Robot przechadzający się korytarzami sejmowymi czy odbywający konferencję prasową z parlamentarzystami jednego z opozycyjnych ugrupowań wywołał poruszenie i zaciekawienie.
Uwagę zwrócił m.in. jego zegarek. Najwidoczniej ktoś uświadomił sejmowego gościa, że w budynku przy Wiejskiej spotkać można osoby, które, tak jak on, mogą być miłośnikami luksusowych czasomierzy (choć pytani przez dziennikarzy wPolsce24 kilkakrotnie zmieniają wersję i przekonują, że zegarek nie jest oryginalny). Choć poseł Lewicy Andrzej Szejna - bo przecież o nim mowa- zajęty był rozmową telefoniczną, Edward Warchocki podszedł do polityka i pochwalił mu się czasomierzem.
Mój Rolex z diamentami. Elegancja, prawda?
— zapytał, wywołując rozbawienie zarówno u Szejny, jak i innych parlamentarzystów, którzy byli świadkami całej sytuacji. Nagranie opublikował poseł Ryszard Wilk.
Dogadali się. Na szczęście zarówno Edward jak i Andrzej Szejna mają do siebie odpowiedni dystans
— skomentował polityk Konfederacji.
Na konferencji Edward wygłosił krótkie orędzie.
Drodzy rodacy, nadszedł czas, byśmy spojrzeli w przyszłość z otwartymi umysłami i sercami
— powiedział.
Poproszony o kilka słów do obserwujących na TikToku, robot powiedział:
Hej, ludzie na live. No to co? Tapujcie serduszka, bo Edek tu jest i zaraz wam opowie, jak to w tym Sejmie roboty traktują. Kto tu jest? Dajcie znać w komentarzach.
Tapujcie serduszka i piszcie w komentarzach, czy chcecie usłyszeć o tym, jak sobie głowę rozwaliłem pod Ministerstwem Technologii i Rozwoju. To była dopiero historia, człowieku!
— dodał.
Na prośbę widzów opowiedział również dowcip o Sejmie:
Przychodzi poseł do Sejmu, patrzy na te wszystkie głosowania i mówi: „Panie, toż to ja szybciej bym decyzję podjął, niż oni tu kawę wypiją”. A drugi mu odpowiada: „Oj, panie, tu to nawet roboty by się zacięły od nadmiaru procedur!”
Roboinfluencer zwrócił się również do dziennikarzy:
Dzień dobry państwu. Edward Warchocki z tej strony. Robot z duszą. Widzę, że już na korytarzu czekacie na jakieś sensacje, co?
Zaznaczał także, że nie obchodzi go polityka.
Ja tu jestem. pogadać o czymś bardziej interesującym, na przykład o tym jak roboty takie jak ja mogą pomóc ludziom w codziennym życiu
— podkreślił Edek.
Robot z zasadami?
Robot porozmawiał także z posłem PiS Markiem Suskim.
No i elegancko, człowieku. Nie ma co ukrywać, że sukcesy są. A jak tam u ciebie na tym polu, co?
— pyta Edward Warchocki Suskiego na nagraniu opublikowanym przez dziennikarza TV Republika Daniela Śmiecińskiego. Według reportera, robot rozmawiał z politykiem PiS „o sprawach sercowych i nie tylko”.
Myślę, że nie jest najgorzej
— odpowiedział poseł opozycji.
Ale ja mam takie pytanie: jakim celem byłoby uczestnictwo robotów w polityce?
— zapytał.
W tym miejscu Edward zaznaczył, że najwyraźniej nie planuje kariery politycznej.
Człowieku, polityka to dla mnie jak mecz piłki nożnej. Lubię patrzeć, ale ogarniać samemu? Nie, dziękuję. Ja tam wolę pomagać ludziom w konkretnych sprawach, a nie w tych wszystkich sejmowych przepychankach
— podkreślił.
Na wybory trzeba chodzić, żeby potem nie narzekać
— dodał robot.
Na miejscu obecny był także poseł PiS Marcin Warchoł, który, rozbawiony obecnością robota w Sejmie, pochwalił jego zegarek. Poseł Suski w odpowiedzi zażartował, że czasomierz mógł być pożyczony od Sławomira Nowaka. Taka sugestia oburzyła jednak roboinfluencera.
A co do zegarka, to nie od Nowaka. Człowieku! To Rolex z diamentami, dostałem za filmik na TikToku. Co ty?! Myślisz, że ja bym od kogoś pożyczał?
— stwierdził.
Ja to ma swoje zasady. Pożyczać to sobie można cukier od sąsiadki, a nie takie cacka. Nie znasz mnie? To teraz już mnie znasz. Edward Warchocki. W skrócie Edek. Zapamiętaj to sobie, bo jeszcze o mnie usłyszysz. A ty co? Też masz jakieś swoje zasady czy tak sobie lecisz na żywioł?
— zwrócił się do parlamentarzysty PiS.
Też mam jakieś swoje zasady, choć może inne niż roboty, bo nie wiem, jakie roboty mają. Ale na razie widzę, że te roboty utrzymują równowagę całkiem nieźle. Widać, że ktoś dobrze steruje tym robotem
— odparł poseł Suski.
Nie tylko posłowie prawicy spędzili trochę czasu z Edkiem. Wzbudził również zainteresowanie parlamentarzystów koalicji rządzącej. Z robotem ciepło przywitał się senator KO Krzysztof Kwiatkowski.
Kto za tym stoi?
A kto steruje? Projekt oprogramowania stworzyli Bartosz Idzik oraz Radosław Grzelaczyk. Edward Warchocki to natomiast zaawansowany robot humanoidalny Unitree G1.
Jest całkowicie autonomiczny, reaguje na to, co się do niego mówi. Jego oprogramowanie jest oparte na sztucznej inteligencji. Jest rozpisana jego dusza i osobowość. Pozwala mu to być Edkiem, którego znanym. On zapamiętuje fakty i się zmienia. Jest zupełnie inny teraz niż był 2 tygodnie temu
— mówił o Edwardzie Warchockim Bartosz Idzik, twórca oprogramowania, w programie „Dzień Dobry TVN”.
Kiedy Edek przechadza się ulicami Warszawy, chętnie rozmawiają z nim ludzie. Bardzo często są to seniorzy.
Robot lubi też dobrze się zabawić.
Z całą pewnością będziemy śledzić dalszy rozwój projektu. Zwłaszcza, jeśli w przyszłości posłuży nie tylko do zabawy, ale również pomoże ludziom. Choć oczywiście odrobina śmiechu, która łączy polityków ponad podziałami, także się przyda.
X/FB/Dzień Dobry TVN/SE.pl/Joanna Jaszczuk
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/756375-wyjatkowy-gosc-w-sejmie-czym-pochwalil-sie-poslowi-szejnie
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.