„Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej rozstrzyga bardzo często w sprawach, co do których nie nastąpiło przyznanie, bo jest to obszar wymiaru sprawiedliwości, ale należy w tym momencie skorzystać z opinii, która jednoznacznie mówi, że przy rozpoznawaniu wniosku o wyłączenie sędziego nie można wykorzystać tylko jedynej przesłanki, że były jakieś wady proceduralne” - wskazała była prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska.
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że nieprawidłowość, której dopuszczono się przy powołaniu sędziego, nie wystarczy sama w sobie, by stwierdzić, że sędzia ten nie jest niezawisły. Według TSUE konieczna jest całościowa ocena wszystkich okoliczności towarzyszących powołaniu tego sędziego.
Czytaj także
Na jakiej podstawie?
Do sprawy na antenie Telewizji wPolsce24 odniosła się była prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska.
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej rozstrzyga bardzo często w sprawach, co do których nie nastąpiło przyznanie, bo jest to obszar wymiaru sprawiedliwości, ale należy w tym momencie skorzystać z opinii, która jednoznacznie mówi, że przy rozpoznawaniu wniosku o wyłączenie sędziego nie można wykorzystać tylko jedynej przesłanki, że były jakieś wady proceduralne
— wskazała.
W ogóle jestem zaskoczona, że sędzia sądu powszechnego zwraca się z taką sprawą do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, bo sam nie rozumie, czym jest niezawisłość. On powinien otworzyć księgę Monteskiusza i poczytać, czym jest niezawisłość
— zaznaczyła.
To decyzja prezydenta
Była prezes TK podkreśliła, że TSUE w ogóle nie powinien zajmować się tą sprawą, bo nie leży to w jego kompetencjach.
Jeśli Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej chce rozstrzygać w takich sprawach, to rozumiem, że chce się odnosić do jakiegoś wzorca. Ale na jakiej podstawie? W Polsce ten system jest najbardziej apolityczny, bo tak jest wykreowany system powoływania sędziów
— zauważyła.
My też przyznajemy Krajowej Radzie Sądownictwa jakąś taką niebotyczną rolę. Nie. Ona jest tylko takim administracyjnej ogniwem, który przygotowuje dokumentację, opiniuje, ale głos należy do prezydenta. To jest jego wyłączna prerogatywa i to prezydent taką decyzję podejmuje
— podkreśliła.
Adrian Siwek/X
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/756330-tylko-u-nas-przylebska-o-wyroku-tsue-na-jakiej-podstawie
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.