„Zawsze za Tuska jest tak, że pieniądze do budżetu nie wpływają. To gdzie są te pieniądze Tusku? Gdzie są pieniądze Polaków?” - pytał Przemysław Czarnek, kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera podczas spotkania z wyborcami w Staszowie.
Przemysław Czarnek nie zostawił suchej nitki na premierze Donaldzie Tusku.
Tusk to bankrut. Rząd koalicji 13 grudnia to bankructwo. Tusk = bankructwo
— wskazał.
Zatrważający wzrost
Polityk zwrócił uwagę, że deficyt budżetowy rośnie w zatrważającym tempie.
Na ten rok planowane jest 271 miliardów złotych deficytu budżetowego, nie licząc wydatków pozabudżetowymi, bo z wydatkami pozabudżetowymi, które ten rząd zaciąga, a nie chce się do tego przyznać, to będzie 420 miliardów złotych
— powiedział.
Przez trzy lata, łącznie z tym rokiem, ten rząd Tuska, Domańskiego, Koalicji Obywatelskiej, PSL-u, Polski 2050, Lewicy zadłużył nas na ponad bilion złotych
— dodał.
Jest jeszcze gorzej
Przemysław Czarnek podkreślił, że jest jednak jeszcze gorzej.
Według informacji, które uzyskałem dzisiaj od naszego czołowego specjalisty of finansów publicznych pana posła Zbigniewa Kuźmiuka, tylko w ciągu 17 dni – od końca lutego do 17 marca, deficyt budżetowy, który na koniec lutego i tak był rekordowy na poziomie 48,5 miliarda złotych, na przestrzeni tylko 17 dni wzrósł o kolejne ponad 30 miliardów złotych
— powiedział.
To jest rzecz, która jest do natychmiastowego wyjaśnienia przez Tuska, przez towarzysza Czarzastego i całe to dziadostwo, które rządzi Polską
— wskazał.
Za Tuska tak jest
Kandydat PiS na premiera zauważył, że dzieje się to, chociaż mamy wzrost gospodarczy.
Jak to jest? Mamy przecież wzrost gospodarczy. Jak jest wzrost gospodarczy, to rosną również wpływy do budżetu państwa. Mamy drożyznę niebywałą. Nigdy nie było tak kosmicznie wysokich cen za wszystko. Kosmiczne ceny energii, ogrzewania. W tym wszystkim jest VAT, w tym wszystkim są podatki. Więc jak mamy wzrost PKB, ceny rosną w górę nieprawdopodobnie, drożyzna niesamowita, to wpływy z VAT-u powinny rosnąć. Informacja z komisji finansów publicznych. W miesiącu lutym wpływu z podatku VAT zmniejszyły się w stosunku do tego, co było zakładane o 25 procent
— wskazał.
Średnio miesięcznie do polskiego budżetu, według budżetu uchwalonego przecież, powinno wpływać 26-27 miliardów złotych z samego VAT-u. Wpłynęło niespełna 20 miliardów. Jak to jest możliwe?
— pytał.
Przypadek? Nie sądzę. Tak zawsze jest za Tuska. Zawsze za Tuska jest tak, że pieniądze do budżetu nie wpływają. To gdzie są te pieniądze Tusku? Gdzie są pieniądze Polaków?
— nie odpuszczał.
Milczenie Tuska
Przemysław Czarnek zauważył, że Donald Tusk nie chce wyjaśniać sprawy finansów publicznych.
Kilka dni tem złożyliśmy wniosek o uzupełnienie porządku obrad Sejmu o punkt dot. informacji Prezesa Rady Ministrów nt. zapaści finansów publicznych. Tusk musi wyjaśnić, gdzie jest te 7-8 mld zł, które nie wpłynęły z VAT-u w lutym, a powinny wpłynąć. Tusk musi nam powiedzieć, jak rzeczywiście wyglądają finanse publiczne i dokąd zmierzamy
— powiedział.
My nie chcemy tragedii greckiej. Takie państwa jak Włochy, Chorwacja, Japonia podjęły działania, żeby ulżyć obywatelom. A u nas?
— pytał.
Kanister Tuska
Podczas spotkania Przemysław Czarnek zaprezentował kanister, na którym znalazło się zdjęcie Donalda Tuska i napis „już za chwilę 10 zł za litr”.
To jest kanister. […] On jest dzisiaj przedmiotem troski przy stole kuchennym. Troski o to, w jaki sposób będziemy żyć i co się stanie, jak za chwilkę bez działań rządu ten oto gość doprowadzi do sytuacji, w której ropa będzie po 10 złotych
— wskazał.
W tej cenie 10 złotych podatki to jest połowa. Im większa cena zatem, tym więcej podatków. Rząd łupi Polaków. Rząd kradnie pieniądze z kieszeni Polaków, zwykłych Polaków, tu, w Staszowie
— zaznaczył.
Obinżenie podatku akcyzowego
Były minister zauważył, że mrożony w Sejmie jest projekt Prawa i Sprawiedliwości ws. obniżenia cen paliwa.
Złożyliśmy projekt ustawy o obniżeniu podatku akcyzowego, ale to leży. Czarzasty trzyma to w konsultacjach. Podczas gdy inne państwa podjęły już działania. Do roboty! Tylko wy się nie znacie na robocie!
— stwierdził.
Oni nie chcą ulżyć Polakom, bo oni mają swój problem - zapaść finansów publicznych, do której doprowadzili. Dzisiejszy rząd daje Wam biedę pod każdym względem, upadające przedsiębiorstwa, bezrobocie rośnie
— dodał.
Dzisiaj jest sytuacja, w której pacjenci dowiadują się, że nie tylko nie będą mieli planowych zabiegów, nie tylko planuje się zmniejszenie dyżurów lekarzy w weekend, ale też nie będą mieli zabiegów diagnostycznych. To jest państwo „się nie da”. I z tym trzeba skończyć
— mówił.
Normalna Polska
Polityk kreślił także swoją wizję Polski.
Proponujemy normalną Polskę. Polskę, która widzi normalnego, zwykłego Polaka. Polskę, która inwestuje w mniejsze miejscowości i widzi potrzeby Polaka w każdej gminie. Potrzebujemy Polski, która widząc to wszystko, obniża podatki
— stwierdził.
Mówimy Tuskowi, tu ze Staszowa: wystarczy nie kraść i pomyśleć o Polsce. Chcemy Polski, która widzi rolnika. Chcemy Polski, która będzie liderem tej części Europy i świata. Ramię w ramię z Prezydentem musi być rząd wraz premierem, który widzi zwykłego Polaka i dla niego będzie rządził. Dlatego następuje przebudzenie! Obudź się Polsko! Do boju! Do zwycięstwa!
— zauważył.
Czytaj także
Adrian Siwek/wPolityce.pl/X/300 Polityka
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/756325-czarnek-mocno-gdzie-sa-te-pieniadze-tusku
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.