Realizowane są groźby ścigania pozwami regresowymi sędziów i domaganie się od nich odszkodowań. Według informacji „OKO Press” sędzia Maciej Nawacki, były prezes Sądu Rejonowego w Olsztynie, został pozwany przez ten sąd o zapłatę odszkodowania w wysokości 100 tys. zł. „To nie jest pierwszy tego rodzaju pozew, bo tych żądań i podobnych pozwów wnoszonych przez aktywistów sędziowskich jest dużo i nie są one tylko przeciwko mnie” - mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl sędzia Nawacki i dodaje, że ścigani są także rzecznicy dyscyplinarni i członkowie KRS-u. Jego sprawa ma dotyczyć decyzji, które podejmował, realizując postanowienia dyscyplinarne SN wobec sędziego Pawła Juszczyszyna, który dziś jest wiceprezesem SR w Olsztynie.
Niemal od początku sprawowania swojego urzędowania minister Waldemar Żurek straszy legalnie powołanych po 2017 r. sędziów, że jeśli będą dalej orzekać, to otrzymają pozwy regresowe o zapłatę odszkodowań za straty, jakie miał ponieść Skarb Państwa z powodu ich działalności. Upolitycznione stowarzyszenie „Iustitia” zaciera ręce w sieci, ciesząc się, że w końcu jest pierwszy pozew regresowy i nazywa go precedensowym. Powództwo zostało wytoczone sędziemu Maciejowi Nawackiemu - byłemu prezesowi Sądu Rejonowego w Olsztynie - za to, że realizując decyzję sądu dyscyplinarnego nie dopuścił sędziego Pawła Juszczyszyna do orzekania. Obecne kierownictwo tego sądu żąda 100 tys. zł, ale jak mówi nam sędzia Nawacki, ani nie jest to pierwszy pozew tego typu, ani nie należy się spodziewać, że okaże się skuteczny.
To nie jest pierwszy tego rodzaju pozew, bo tych żądań i podobnych pozwów wnoszonych przez aktywistów sędziowskich jest dużo i nie są one tylko przeciwko mnie. Zostałem też pozwany za to samo o milion złotych wspólnie z innymi sędziami, w tym z sędzią Tomaszem Koszewskim, który był u mnie wiceprezesem sądu. W zasadzie za wykonywanie obowiązków służbowych prezesa i wiceprezesa. Tamta sprawa wpłynęła 2-3 lata temu, a mnie do tej pory nie doręczono nawet odpisu pozwu. To jest wybitnie kuriozalne, ale takie sytuacje mają miejsce i nie pozwalają mi na podjęcie skutecznej obrony i obrona moja jest skuteczna
— mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl sędzia Maciej Nawacki.
Jakieś bzdury kompletne
Sędzia Maciej Nawacki, który dziś jest członkiem Krajowej Rady Sądownictwa wygrał już z kilka spraw, które mu wytoczono. Próbowano go ścigać za sprawę podarcia i wrzucenia do kosza uchwały z zebrania sędziów olsztyńskiego sądu z 7 lutego 2020 r. Sędziowie domagali się m.in. od ówczesnego prezesa sądu Macieja Nawackiego zaniechania działań utrudniających sędziemu Pawłowi Juszczyszynowi wykonywanie obowiązków. Tyle, że Juszczyszyn został wcześniej zawieszony w czynnościach przez ówczesną Izbę Dyscyplinarną SN.
Teraz z kolei Sąd Rejonowy w Olsztynie za to samo żąda 100 tys. zł. Za to samo próbował mi zrobić sprawę karną sędzia Juszczyszyn, ale Sąd Najwyższy w listopadzie 2023 odmówił uchylenia mojego immunitetu stwierdzając, że działałem w pełni legalnie i zgodnie z prawem. To nie jest za niewykonywanie orzeczeń TSUE, to jest za wykonywanie m.in uchwał sądów dyscyplinarnych. Nie byłem stroną przed w żadnych sprawach przed TSUE i nic mnie tu nie wiąże. To są jakieś bzdury kompletne
— oświadcza nasz rozmówca.
Kolejna sprawa immunitetowa też była o to samo. Prokuratura próbowała mi uchylić immunitet i znów w lutym wygrałem sprawę i też na zasadzie, że działałem zgodnie z prawem. Nie mogłem poddać pod głosowanie rzeczy, które nie mieszczą się w kompetencjach zgromadzeń sędziów. Przegrywają sprawę za sprawą, a pozwy składają, żeby podtrzymać swoją narrację, żeby mieć jakiś impuls do działań. Dlatego wymyślają kolejne powództwa
— stwierdza nasz rozmówca i wskazuje na bardzo istotny szczegół całej sprawy.
W tej sprawie jest jedna interesująca rzecz, chodzi o pieniądze, które sędzia Krzysztof Krygielski miał ponoć wypłacić sędziemu Juszczyszynowi, ponieważ sędzia Juszczyszyn miał pozywać Sąd Rejonowy w Olsztynie, który z kolei miał mu je wypłacać na podstawie jakiejś ugody, właściwie nie wiadomo na jakiej podstawie. Te powództwa w tym zakresie były sygnowane przez pełnomocnika prezesa Krygielski mec. Michała Romanowskiego, a teraz pan Romanowski na zlecenie Sądu Rejonowego tych samych pieniędzy ma dochodzić jako regres ode mnie. Dla mnie jest to działanie na szkodę państwa polskiego, na szkodę skarbu państwa, uznawanie tego rodzaju lewych roszczeń przez kolegę, drugiemu koledze
— podkreśla sędzia Nawacki.
„Poczekam na praworządność”
Członek KRS nie ma wątpliwości, że łamiący dziś prawo sędziowie zostaną w końcu pociągnięci do odpowiedzialności. Liczy się bowiem stosunek do obowiązującego prawa, a nie widzimisię i interpretowanie go tak, jak się je chce rozumieć. Dotyczy to także wymiany prezeswów sądów całej Polsce.
Przypominam, że oni nielegalnie pełnią funkcję prezesa i wiceprezesa Sądu Rejonowego, a chodzi o orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego stwierdzające niedopuszczalność odwołania prezesów sądów w trybie zastosowanym jeszcze przez ministra Adama Bodnara. Oni oczywiście nie podporządkowali się temu orzeczeniu i mamy tu sytuację bezprawia. Prezesi sądu, którzy bezprawnie objęli swą funkcję, nazywani są powszechnie uzurpatorami albo uzi-prezesami
— przypomina sędzia Nawacki.
Cierpliwie poczekam na przywrócenie praworządności w prokuraturze i na sprawy karne przeciwko osobom, które naruszają dziś prawo. Uważam, że w takie procesowanie się między sędziami jest niestosowne. Od tego jest aparat państwa, żeby dbać o praworządność w Polsce, żeby pociągnąć do odpowiedzialności osoby, które chociażby kwestionują na przykład legalność powołań innych sędziów, którzy orzekają w stanie spoczynku, które dopuszczają się aktów nękania i innych naruszeń praw pracowniczych. Przecież mamy powszechne getto orzecznicze w Warszawie i to jest naruszenie praw pracowniczych. Te osoby odpowiedzą karnie za ogólne przestępstwo urzędnicze i za naruszenie praw pracowniczych. A kwestia odszkodowawcza to jest kwestia dochodzenia przez Prokuraturę Generalną i jeżeli kolejny rząd będzie chciał jej dochodzić, to niech dochodzi, mnie zależy przede wszystkim na sprawiedliwości
— konstatuje sędzia Maciej Nawacki z KRS.
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/756207-sedzia-nawacki-pozwany-na-100-tys-zl-w-tle-sprawa-juszczyszyna
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.