„Misją moją i pana prezydenta jest to, żeby przyjaźń narodów, nie stała się obiektem krótkotrwałych politycznych drgań” - podkreślił w Przemyślu prezydent Karol Nawrocki, który spotkał się ze swoim węgierskim odpowiednikiem Tamásem Sulyokiem. „Polsko-węgierska przyjaźń jest czymś nadzwyczajnym w Europie, niecodziennym i bardzo głęboko zakorzenionym” - podkreślił z kolei przywódca z Budapesztu. Prezydenci spotkali się w Przemyślu w związku z Dniem Przyjaźni Polsko-Węgierskiej obchodzonym po raz pierwszy w roku 2007.
Podczas wystąpień dla mediów prezydent Nawrocki podkreślił, że przyjaźń obu państw i narodów sięga głęboko w przeszłość; przypominał m.in. wspólnych królów Polski i Węgier, wspólnych bohaterów narodowych oraz akty przyjaźni w historii XX wieku.
Polsko-węgierska przyjaźń przez wieki
Przyjaźń polsko-węgierska wymyka się często geopolitycznej, politycznej czy dyplomatycznej logice, bo jest zbudowana na przyjaźni przez wieki. Wspominaliśmy - i to mój prezent dla pana prezydenta - o polskich i węgierskich królach: Ludwiku Węgierskim, Władysławie II, Warneńczyku. Moglibyśmy wiele mówić o wiekach historii. które zbliżały do siebie narody polski i węgierski. Mamy wspólnych bohaterów narodowych. Pan generał Józef Bem to wielki narodowy bohater Polski, ale też wielki narodowy bohater, który walczył o niepodległość i suwerenność Węgier
— wyliczał polski przywódca.
Wiele moglibyśmy, drodzy państwo, mówić o historii, ale w sposób szczególny chcę powiedzieć o historii XX wieku, bo ona nadaje kontekstu także dzisiejszym, bieżącym wydarzeniom. Zawsze wtedy, gdy Polacy byli często w egzystencjalnej potrzebie - tak jak w roku 1919, w roku 1920, gdy sowiecka, bolszewicka nawała szła na całą Europę - Węgrzy byli z Polakami. Również w roku 1939, gdy sojusze pomiędzy Polską a Węgrami wyglądały zupełnie inaczej, Polska była dewastowana przez niemiecki narodowy socjalizm, przez Niemców, przez Sowietów. A nawet w roku 1944, gdy byliśmy po różnych stronach barykady, w tych egzystencjalnych, najważniejszych momentach, Węgrzy nie chcieli strzelać do polskich powstańców
— przypomniał Karol Nawrocki.
Misją moją i pana prezydenta jest to, żeby przyjaźń narodów nie stała się obiektem krótkotrwałych politycznych drgań, które nie są w stanie zabić tego, co jest w nas, Polakach i Węgrach najważniejsze
— powiedział prezydent RP, zapewniając, że polsko-węgierska przyjaźń „trwa i będzie trwać”.
Co łączy prezydentów obu krajów?
Karol Nawrocki ocenił, że najlepszym przykładem trwałości tej relacji jest właśnie Dzień Przyjaźni Polsko-Węgierskiej.
Po raz pierwszy w 2007 r. obchodziliśmy ten dzień, z inicjatywy świętej pamięci prezydenta Lecha Kaczyńskiego i ówczesnego prezydenta Węgier. Przypominam, że oba parlamenty przez aklamację przyjęły Dzień Przyjaźni Polsko-Węgierskiej. Była pełna zgoda wszystkich środowisk politycznych w polskim i węgierskim parlamencie, że Polacy i Węgrzy to są przyjaciele i ten dzień powinniśmy obchodzić. I dzisiaj dajemy wyraz tego, jak ten dzień obchodzimy
— wskazał.
Polityka i geopolityka to nie tylko historia, choć ona jest fundamentem. Przeszłość jest fundamentem rozwiązań, które stają przed nami także w przyszłości. Dzisiaj z Węgrami wciąż łączy nas tak wiele. Jako część rodziny europejskiej - a zarówno ja, jak i pan prezydent jesteśmy zwolennikami tego, aby i Polska, i Węgry były w Unii Europejskiej, aby troszczyć się o rodzinę europejską i o Unię Europejską
— zaznaczył prezydent Nawrocki.
Ale, drodzy państwo, troska nie oznacza braku krytyki. Gdy toczy się dyskusja w polskim parlamencie czy w węgierskim parlamencie o tym, jak ma wyglądać kształt ustrojowy naszych państw, to nie jest to dyskusja po to, aby podważać polski parlament czy troskę o państwo polskie i państwo węgierskie, ale po to, aby zatroszczyć się i o kształt ustrojowy, o wychodzące ustawy. I podobne mamy stanowisko także w Unii Europejskiej. To, co robi Komisja Europejska, biurokratyzacja pewnych procesów, próby centralizacyjne wychodzące poza traktaty Unii Europejskiej, zobowiązuje nas do tego, aby w trosce o rodzinę i jedność europejską podnosić - i to robimy w Polsce i na Węgrzech - nasze wątpliwości
— podkreślił.
Ja jestem zobowiązany wyłącznie wobec polskich obywatelek i polskich obywateli. Jestem Polakiem i mam obowiązki polskie. I jeśli umowa z Mercosur jest niekorzystna dla polskich rolników, to polski prezydent mówi jasno, że nie jest to w interesie Polski, aby podpisywać umowę z państwami Mercosur. I w tym kontekście Polacy mogą liczyć na Węgrów. Jeśli próby centralizacji Unii Europejskiej podważają polską ustawę zasadniczą, polską konstytucję, której jestem strażnikiem, to mówię „stop”. I wówczas mogę liczyć na zrozumienie pana prezydenta, bo nie po to wchodziliśmy do Unii Europejskiej, aby podważać polską konstytucję
— dodał.
Gdy przyglądam się rozwiązaniom klimatycznym Unii Europejskiej, ETS1 i ETS2, gdy za dwa lata Polacy, za sprawą ideologicznej polityki klimatycznej Unii Europejskiej, Komisji Europejskiej będą musieli płacić więcej za transport i za ogrzewanie, to mówię, że ta polityka dla Polski jest niekorzystna. I to także dzisiaj łączy nas z Węgrami. Gdy w trosce o młodzież, o kobiety, o nasze dzieci i nasze żony podnoszę kwestie imigracji, polityki Komisji Europejskiej w kontekście imigracji, i mówię: „stop nielegalnej imigracji w Rzeczpospolitej Polskiej, a nasze granice są święte”, to nie zgadzam się z pewnymi biurokratycznymi rozwiązaniami Komisji Europejskiej w trosce o polskich obywateli. I w tym kontekście także Polska może liczyć na Węgry.
— podkreślił.
Węgrzy - tak, Rosja i Putin - nie
Wskazał przy tym, że jest pewna fundamentalna sprawa, która nasze kraje dzieli.
Jak to przyjaciele, tak w przyjaźni musimy mieć świadomość, że nie we wszystkim się zgadzamy. Są też sprawy, w których zgadzamy się, że się nie zgadzamy. Dla Polski Władimir Putin i Federacja Rosyjska jest zagrożeniem egzystencjalnym, tak jak bolszewicy w roku 1920. Polacy kochają Węgrów, a nienawidzą Władimira Putina, który jest zbrodniarzem wojennym i nikim więcej
— podkreślił Nawrocki.
Państwa natomiast dokonują swoich wyborów dyplomatycznych. Dla mnie jako dla prezydenta Polski, Putin jest zagrożeniem i dla idei europejskiej, i dla wschodniej flanki NATO, i dla całej UE, ale jak to w przyjaźni, drodzy państwo, i w rodzinie, są rzeczy, z którymi się zgadzamy, a są takie, z którymi nie musimy się zgadzać
— dodał.
Tych rzeczy, w których się zgadzamy, jest zdecydowanie więcej niż tych, wokół których toczą się dyskusje. Także dzisiaj moja przyjaźń do państwa węgierskiego i dzisiejsza wizyta pana prezydenta Sulyoka w Przemyślu jest najlepszym dowodem tego, że dla chwilowych kwestii politycznych, pewnych napięć, nie zapominamy o tym, że Polak i Węgier to dwa bratanki, a dwa narody: polski i węgierski, są dzisiaj razem w Przemyślu, w Warszawie, w całej Polsce, w Budapeszcie i na całych Węgrzech. Dziękuję, panie prezydencie za dzisiejszą wizytę. Niech żyje przyjaźń polsko-węgierska
— zakończył swoje wystąpienie prezydent Nawrocki.
Czytaj także
Sulyok: Mamy obowiązek tę przyjaźń pielęgnować i umacniać
Z kolei węgierski przywódca podkreślił, że przyjaźń między Węgrami a Polską jest integralną częścią naszej kultury narodowej. Jak ocenił, nie jest ona nigdy zależna od aktualnej polityki.
Polsko-węgierska przyjaźń jest czymś nadzwyczajnym w Europie, niecodziennym i bardzo głęboko zakorzenionym
— zaznaczył, dodając, że ważną podstawą tej przyjaźni są wspólnie wyznawane chrześcijańskie wartości.
Bardzo dziękuję mieszkańcom miasta za to, w jaki sposób zostaliśmy z naszą delegacją przyjęci przez mieszkańców Przemyśla. Tu, w tym mieście, widać rzeczywiście co oznacza polsko-węgierska przyjaźń. Ostatni raz spotkaliśmy się z panem prezydentem pod koniec ubiegłego roku w Estergomie, podczas, kiedy gościłem prezydentów państw grupy V4. I sądzę, że dzisiejsza okazja jest wyjątkowa także z innego powodu
— przypomniał Tamás Sulyok.
Tak jak pan prezydent powiedział, dzisiaj po raz 20. świętujemy Dzień Przyjaźni Polsko-Węgierskiej. Pomijając okres COVID, z reguły odbywaliśmy to święto na poziomie prezydentów. Wierzę, że przyjaźń między naszymi narodami jest nieodłączną częścią naszej tożsamości narodowej i kultury. Nie jest to kwestia, która zależna jest od polityki w jakiś sposób, ale jest to bardzo głęboko zakorzeniona przyjaźń, która wykształciła się w historii. Dlatego cieszę się, że pan prezydent wybrał miasto Przemyśl na miejsce tego spotkania
— dodał Sulyok.
To tutaj kilkadziesiąt tysięcy węgierskich żołnierzy walczyło przeciwko Rosjanom. Tutaj też polegli, są pochowani na tutejszym cmentarzu. Polsko-węgierska przyjaźń to jest wartość i wyjątkowe zjawisko, które mamy obowiązek pielęgnować i umacniać. Podstawą nawiązania przyjaźni polsko-węgierskiej był wspólny porządek wartości chrześcijańskich. Sądzę, że ciągłe odnawianie tej przyjaźni, przy bieżącym dialogu politycznym, wspiera tę przyjaźń
— wskazał.
Prezydent wspominał, że nie we wszystkim się zgadzamy, ale jest wiele rzeczy, w których się zgadzamy i mogę to tylko potwierdzić. (…) Chciałbym jeszcze raz podziękować panu prezydentowi za serdeczne przyjęcie i oczywiście mieszkańcom Przemyśla. Chcę wyrazić wdzięczność panu burmistrzowi oraz podziękować mieszkańcom okolic Przemyśla za pielęgnację miejsc pochówków węgierskich żołnierzy i cmentarzy. Za to chciałbym wyrazić wdzięczność całego narodu węgierskiego i pozdrowienia. Dziękuję bardzo
— podsumował Sulyok.
PAP/wPolityce.pl/oprac. Joanna Jaszczuk
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/756204-prezydent-wielokrotnie-w-historii-wegrzy-byli-z-polakami
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.