Marcin Kierwiński wydaje się tonować entuzjastyczne nastroje lewicy po piątkowej decyzji NSA ws. zaakceptowania rejestru aktu „małżeństwa” jednopłciowego zawartego za granicą. „To nie jest równoznaczne ze zmianami polskiego prawa” - stwierdził na antenie RMF FM szef MSWiA. Jednak, że jego lewicowi koalicjanci żyją już własnym przekazem. Krzysztof Śmiszek donosił w Polsat News, że na tym wyroku się nie skończy. – Już mam informacje, że dziesiątki i setki par polskich, które zawierały związki na przykład w Portugalii, w Danii czy gdziekolwiek indziej będą chciały mieć uregulowany swój status w swojej ojczyźnie — zapowiadał europoseł Lewicy.
Kierwiński: To nie oznacza zmiany prawa
Kierwiński zaczął może zdawać sprawę, jakie konsekwencje może nieść orzeczenie NSA, ogłoszone mimo zapisu w artykule 18. Konstytucji RP, który jasno definiuje małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, zapewniając mu ochronę i opiekę państwa.
Naczelny Sąd Administracyjny mówi, że skoro para homoseksualna zawarła związek poza granicami Polski, to to małżeństwo musi być w Polsce uznane, co nie jest równoznaczne ze zmianami polskiego prawa
— mówił Kierwiński w RMF FM.
Śmiszek: Już mam informacje o setkach par z Portugalii, Danii…
Lewica jednak od piątku świętuje orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, dotyczące konkretnego przypadku dwóch mężczyzn, którzy zawarli związek „małżeński” w Niemczech.
Krzysztof Śmiszek już zapowiedział, że podobnych sytuacji będzie znacznie więcej.
Już mam informacje, że dziesiątki i setki par polskich, które zawierały związki na przykład w Portugalii, w Danii czy gdziekolwiek indziej, będą chciały mieć uregulowany swój status w swojej ojczyźnie
— prognozował Śmiszek.
W ogóle zdaniem lewicowego europosła podobne sprawy da się załatwić w „niezwykle prosty” sposób. Według niego chodzi jedynie o zmianę urzędowego formularza, który wskazuje nazwisko kobiety i mężczyzny, a jedynym kłopotem jest to, że Polska jest „skansen Europy”.
I teraz problem polega na tym, że my jako skansen Europy, a który jako jeden z trzech czy czterech krajów nie ma żadnych regulacji, będziemy zderzani z systemami prawnymi innych państw […] Inne państwa nie będą się oglądały i nie oglądają się na Polskę, która nie wiem, czy w przyszłym tygodniu czy za 50 lat zdecyduje się na dostrzeżenie dwóch milionów swoich obywateli, jakimi są osoby LGBT
— żalił się europoseł.
TSUE vs. Konstytucja
Przypomnijmy, że orzeczenie NSA nie wzięło się znikąd. Cała sprawa dotyczyła głośnej wspomnianych dwóch obywateli polskich, którzy trzy lata temu chcieli wpisania do rejestru stanu cywilnego „aktu małżeństwa”. Z oczywistych względów spotykali się z odmową z uwagi na obowiązujące w Polsce prawo. Teraz USC został zobligowany do wykonania decyzji sądu.
To pokłosie innego wyroku, który nie zapadł w Polsce. W listopadzie 2025 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że państwo członkowskie ma obowiązek uwzględniać tzw. małżeństwo jednopłciowe jako legalne, jeśli zostało ono zawarte w kraju, w którym przepisy przewidują taką możliwość.
W ten sposób transkrypcja aktu małżeństwa z innego państwa unijnego musi być dokonana mimo tego, że polska Konstytucja nie uznaje „małżeństw” jednopłciowych.
Prawo i Sprawiedliwość zapowiedziało już złożenie do Trybunału Konstytucyjnego wniosku ws. interpretacji prawno-konstytucyjnej, dokonanej przez NSA, wskazując na artykuł 18 Konstytucji RP, który jasno definiuje małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny.
SC/Polsat News/RMF FMWszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/756202-kierwinski-prawo-bez-zmian-smiszek-zmienmy-formularz
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.