Niedawno odbyły się wybory liderów Koalicji Obywatelskiej. Niemal od razu po głosowaniu pojawiły się głosy niezadowolonych z wyników. Do Krajowej Komisji Wyborczej KO zaczęły spływać protesty wyborcze. Jak dowiedziało się Radio ZET, w całej Polsce było ich kilkanaście. Do tej pory wszystkie, które zostały rozpatrzone, zostały odrzucone.
8 marca br., odbyły się wybory liderów Koalicji Obywatelskiej. Głównodowodzącym został oczywiście Donald Tusk, który był jedynym kandydatem na przewodniczącego. Z kolei w sześciu strukturach wojewódzkich doszło do strać kontrkandydatów. Po przeprowadzonych głosowaniach KO wydała oficjalny komunikat o dwóch protestach wyborczych – Podkarpacie i Dolnośląskie. W Lubelskim doszło do starcia „na żyletki”, Marta Wcisło otrzymała 663 głosów, z kolei jej adwersarz Michał Krawczyk zaledwie 30 mniej.
W powiecie kraśnickim Marta miała 49 głosów, a Michał tylko 13. Różnica wynosiła więc 36 głosów - to więcej niż w całym rozrachunku. Gdyby te głosy unieważnić, okazałoby się, że wygrał Krawczyk
— powiedział anonimowy działacz KO z województwa Lubelskiego w rozmowie z Radiem ZET. Stronnicy Wcisło uważają, że nie ma przesłanek do unieważnienia głosowania.
„Wpadka proceduralna nie powinna decydować”
Być może ten członek komisji nie miał formalnego umocowania do zasiadania w komisji, ale nie sądzę, żeby to miało zdecydować o unieważnieniu całych wyborów. Nie ma żadnych informacji, czy to była osoba, która sympatyzowała z Martą czy Michałem, czy w jakiś sposób próbowała wpływać na wynik wyborów, agitowała. Sama wpadka proceduralna nie powinna decydować o tak ważnej sprawie
— stwierdził inny z polityków KO w Lubelskim.
Jego zdaniem powinno się uznać wyniki głosowania. Działacz przywołał sytuację, która miała miejsce przy poprzednich wyborach, gdzie różnica między kontrkandydatami wyniosła zaledwie dwa głosy. Wtedy nie doszło do złożenia protestu wyborczego.
Radio ZET poinformowało, że Wcisło ani Krawczyk nie zamierzają odnosić się do złożonego protestu. Wcisło zarzeka się, że nic o tej sprawie nie wie.
Wyniki wyborów zostały ogłoszone. Nie dotarły do mnie żadne informacje dotyczące protestu
— powiedziała w rozmowie z radiem. Europoseł czyni przygotowania w celu zwołania rady regionu i wybrania zarządu, który jest najważniejszym organem po przewodniczącym lokalnych struktur. Powinna zostać zwołana do 28 marca br., Wcisło zapewniła, że zamierza zwołać ją w wyznaczonym terminie.
Krawczyk z większością w radzie
Kolejny anonimowy i prominentny działacz KO zaznaczył, że Krawczyk nie będzie próbować podważać wyników wyborów.
Michał wygrał w Lublinie, czyli mieście, gdzie KO ma najwięcej wyborców. Większość ludzi w radzie regionu to także ludzie Krawczyka. To oznacza, że będą stanowili większość także w zarządzie. Michał będzie więc miał kluczowy wpływ na kształt polityki KO w regionie
— powiedział w rozmowie z Radiem ZET.
Medium „zasięgnęło języka”, dziennikarskie śledztwo ujawniło, że w całej Polsce złożono kilkanaście protestów wyborczych – głównie w Dolnośląskim, Lubelskim i Podkarpackim. W większości zostały odrzucone przez krajową komisję.
Dotyczyły głównie drobnych spraw. Dla przykładu w Przemyślu jedna z osób była w komisji i jednocześnie startowała w wyborach. Ale w takim przypadku, po złożeniu wniosku, komisja wydawała pozwolenie
— wyjaśniła szefowa KKW KO Dorota Niedziela.
Protest Wielichowskiej
19 marca br., KKW KO uchwaliła cztery postanowienia, które odnosiły się do protestów wyborczych – skargi w całości zostały odrzucone.
W noc po wyborach z 8 na 9 marca br., zastępca Sekretarza Generalnego Koalicji Obywatelskiej Monika Wielichowska opublikowała oświadczenie na portalu X, w którym wyszczególniła nieprawidłowości, do których miało dojść podczas wyborów. Wicemarszałek Sejmu starła się w województwie Dolnośląskim z Michałem Jarosem – przegrała stosunkiem głosów: 949 do 943.
Może nie wszystko ładnie wyglądało, ale w mojej ocenie do złamania prawa nie doszło. Natomiast uważam, że wewnętrznych spraw partii nie powinno się załatwiać w taki sposób jak zrobiła to Monika
— powiedział anonimowy działacz KO w rozmowie z Radiem ZET.
Protest na Podkarpaciu
KKW KO ma jeszcze do rozpatrzenia protest z Podkarpacia. Zwycięzcą okazał się tam Paweł Kowal, który pokonał Joannę Frydrych – 414 do 267. Zgłoszenie dotyczy powiatu przeworskiego, gdzie Kowal zgniótł rywalkę 136 do 5. Co ciekawe, oddanych tam głosów było więcej niż w Rzeszowie. Zwolennicy pokonanej posłanki poddają pod wątpliwość, czy wszyscy mieli prawo oddać głos.
xyz/Radio ZET
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/756088-protesty-po-wyborach-w-ko-ujawniono-interesujace-kulisy
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.