„Dziś inwestycje należy dzielić na te, które są opóźnione, zamrożone i takie, które są porzucone. Żadnych nowych nie ma, wszystko zostało zaplanowane za naszych czasów. Wyłączono z planów 75 proc. szprych. Do tego X, na który składa się Warszawa, Łódź, Wrocław, Poznań, nie wiedzieć czemu został zamieniony w trasę, gdzie maksymalna szybkość to ma być 320 km/h. Realne przyspieszenie komunikacyjne z tego powodu jest minimalne, a koszty duże” - powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński w Łomży, podczas spotkania w ramach serii spotkań „Myśląc Polska – Alternatywa 2.0: Infrastruktura: drogi-kolej-transport”.
Kwestia infrastruktury, to jedna z podstawowych kwestii odnoszących się do naszego rozwoju gospodarczego i społecznego. Do tego wszystkiego, co wiąże się z realną demokracją. Możliwości muszą być realne, cóż z podróżowania, jeśli jest to utrudnione albo niemożliwe. W Polsce w niedalekim okresie było to trudne, były wykluczenia komunikacyjne, które obejmowały część kraju. Ta sprawa leży nam na sercu, była realizowana, ale jest jednocześnie niedokończona. Musimy ją dokończyć
— powiedział prezes PiS.
Musimy doprowadzić do tego, żeby zarówno sieć komunikacji drogowej, jak i kolejowej, ale także inne sieci – gazowe, naftowe, połączyć. Zadań przed nami jest wiele
— dodał.
Należy pamiętać, że żyjemy dziś w kraju, w którym zniszczona została praworządność, to otwarcie drogi do niszczenia demokracji. To jednocześnie kraj wielkiego kłamstwa
— kontynuował były premier.
W ciągu ośmiu lat naszych rządów wybudowanych zostało 2100 km autostrad i dróg ekspresowych. 1500 km dróg i autostrad zostało przygotowanych, podjęto działania zmierzające do ich wybudowania […] Warto, żeby polska administracja rządowa i samorządowa były lojalne wobec zasadniczych interesów państwa
— zaznaczył prezes Kaczyński.
Są nie tylko autostrady i drogi ekspresowe, ale także lokalne. Za naszych czasów wybudowano lub wyremontowano generalnie 50 tys. km. To bardzo poważna część całości
— wskazał.
Jeśli chodzi o komunikację kołową, to należy wspomnieć o łączności przy pomocy autobusów. Dzięki dopłatom przeznaczonym przez nasz rząd, około 1,5 mln osób mogło wyjść ze sfer wykluczenia komunikacyjnego
— zakończył wątek lider największej partii opozycyjnej.
Polska kolej
Prezes PiS następnie poruszył kwestię polskiej kolei.
Bardzo ważną częścią komunikacji są koleje. 8 tys. dróg zostało wybudowanych. Do tego 2,1 tys. przejazdów kolejowych. 630 wiadukty drogowo-kolejowe. Przeszło 900 stacji, dworców i przystanków kolejowych, które zostały radykalnie wyremontowane albo wybudowane
— powiedział.
Warto wspomnieć, że przygotowano budowę 2 tys. km szprych pod CPK, systemu, który skomunikowałby ogromną część Polski. Jak jest dziś?
— dodał.
Dziś inwestycje należy dzielić na te, które są opóźnione, zamrożone i takie, które są porzucone. Żadnych nowych nie ma, wszystko zostało zaplanowane za naszych czasów. Wyłączono z planów 75 proc. szprych. Do tego X, na który składa się Warszawa, Łódź, Wrocław, Poznań, nie wiedzieć czemu został zamieniony w trasę, gdzie maksymalna szybkość to ma być 320 km/h. Realne przyspieszenie komunikacyjne z tego powodu jest minimalne, a koszty duże
— zauważył prezes Kaczyński.
W tym momencie dochodzimy do tego, kto ma produkować tabor. W ten sposób polski tabor został wyłączony. Terminy składania ofert zostały tak ogromnie skrócone, że o pracach przygotowawczych praktycznie nie ma mowy. To pokazuje inny aspekt tego, co się w Polsce obecnie dzieje. Produkować mają inni, a w Polsce przemysł tego rodzaju został poważnie uderzony
— wyjaśnił były premier.
To, co miało być elementem napędu gospodarki i rozwoju społecznego, dziś została zastąpiona stwierdzeniem: „Pieniędzy nie mai nie będzie”, ale także stwierdzeniami, że na terenach mniej zaludnionych nie warto budować autostrad. Twierdzeniami, które odnoszą się do stwierdzenia: „Wystarczy to, co mamy”. Otóż nie wystarczy. Jeżeli coś musimy uczynić, mimo ogromnie trudnej sytuacji gospodarczej, musimy do naszego programu powrócić
— skonkludował lider PiS.
„Potrzebny bardzo sprawny rząd”
Prezes Kaczyński na koniec poruszył kwestię sprawności obecnego i przyszłego rządu
Polsce jest potrzebny bardzo sprawny rząd, który będzie potrafił wyjść z tej sytuacji. To kwestia umiejętności. Obok faktu, który można bardzo łatwo można udowodnić, że obecny rząd realizuje agendę niemiecką, to mamy do czynienia z jego nieprawdopodobnym wręcz niedołęstwem. Nowy rząd musi być złożony z ludzi, którzy do rządzenia są przygotowani i pokazali, że coś potrafią
— powiedział.
Jeżeli będzie złożony z ludzi, którzy mówią, że coś potrafią, krytykują to, co było, to się zakończy kolejną klęską. PiS w takim rządzie na pewno nie weźmie udziału, przynajmniej do chwili, gdy ja stoję na jego czele. Nie pójdziemy na kompromitację. Tylko i wyłącznie dobry, sprawny rząd złożony ze sprawdzonych ludzi, może wydźwignąć Polskę z tego stanu, do którego została doprowadzona
— dodał.
W tej chwili mówi się o tym, że zadłużenie państwa wzrasta o 2 mld dziennie. W tym momencie to może jest lekka przesada, ale to na pewno jest grubo powyżej miliarda. Musimy z tym skończyć, mówię to nie tylko jako uczestnik tej konferencji, ale przywódca największej partii opozycyjnej. Musimy z tym skończyć, ponieważ Polskę czeka kompletny krach – widzieliśmy to w Grecji i w mniejszej mierze we Włoszech. W Polsce to się nie może zdarzyć. Potrzebujemy wyobraźni, determinacji i dobrego rządu
— zakończył prezes PiS.
xyz/PiS
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/756079-prezes-pis-ws-infrastruktury-zaplanowane-za-naszych-czasow
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.