„Kolejny debilizm wprowadzony w polskiej armii. My się cofamy do czasów słusznie minionych. Jako żołnierz, który był powołany z poboru obowiązkowego zasadniczej służby wojskowej, miałem wielokrotnie taki problem, że nie pasowały mi buty, które dostawałem, były one niewygodne, obcierały mi nogi. Miałem natychmiast możliwość wymiany” - powiedział poseł PiS Piotr Kaleta w rozmowie z portalem Zero.pl, odnosząc się do nowelizacji rozporządzenia MON ws. noszonego przez żołnierzy obuwia.
Żołnierze Wojska Polskiego zmagają się z prawnymi ograniczeniami w kwestii obuwia. Wielu wojskowych zaopatrywało się we własne buty, dostosowane do wymogów MON, ponieważ te wydawane przez armię pozostawiają wiele do życzenia. Taki stan rzeczy uległ jednak zmianie, za sprawą nowelizacji rozporządzenia MON. Teraz żołnierze nie mogą nosić prywatnego obuwia i są skazani na używanie kiepskich jakościowo sortów, ponieważ jak ustalił portal Zero, wymagania są tak skonstruowane, że praktycznie żaden dostępny na rynku model ich nie spełnia.
Dla portalu Zero wypowiedział się poseł PiS Piotr Kaleta, który jest także członkiem sejmowej Komisji Obrony Narodowej.
To jest kolejny debilizm wprowadzony w polskiej armii. My się cofamy do czasów słusznie minionych. Jako żołnierz, który był powołany z poboru obowiązkowego zasadniczej służby wojskowej, miałem wielokrotnie taki problem, że nie pasowały mi buty, które dostawałem, były one niewygodne, obcierały mi nogi. Miałem natychmiast możliwość wymiany
— powiedział.
„Ktoś naprawdę postradał zmysły”
I to była rzecz najbardziej podstawowa, że żołnierz musiał mieć wygodne buty, ponieważ to jest niejako najważniejsza część jego garderoby, żeby po prostu był sprawny. Jeżeli w tej chwili żołnierze mają zakazane kupowanie butów za własne pieniądze, to ktoś naprawdę postradał zmysły
— dodał Kaleta.
Prawicowy polityk zaznaczył, że podejmie interwencję w tej kwestii.
Na pewno trzeba będzie o tym rozmawiać i dokonać porządnej rewizji także u źródła. Te rzeczy powinny być naprawdę rozwiązywane na poziomie kompanii, najwyżej na poziomie batalionu, a nie na poziomie rozporządzeń, które minister wydaje albo, nie daj Bożej jakiś odrealniony urzędnik
— powiedział w rozmowie z portalem.
Czytaj także
„Weszliśmy za głęboko butami do butów”
Zdanie posła Kalety podziela parlamentarzysta Polski 2050 Piotr Paweł Strach.
Rząd rozstrzygnie te kwestie w trybie pilnym. W tej kadencji już zajmowaliśmy się podobnymi sprawami, na przykład możliwością noszenia tatuaży przez żołnierzy. Wydaje mi się, że to taka ranga problemu – można go rozstrzygnąć w błyskawiczny sposób
— powiedział w rozmowie z Zero.pl.
Polityk z ugrupowania Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz wyraził opinię, że MON nie powinien tak mocno mieszać się w kwestię wyposażenia wojskowych.
Przenoszenie takiego problemu na najwyższy poziom polityczny jest moim zdaniem zbędne. Szczegółowe kwestie, jak choćby dotyczące sprzętu, powinno rozstrzygać wojsko. Jeśli kwestia dotyczy nowelizacji ustawy, to nasza wina. Moim zdaniem weszliśmy za głęboko butami do butów
— stwierdził Strach.
„Operacja Szpej w praktyce”
Do sprawy odniósł się były szef MON Mariusz Błaszczak.
Operacja Szpej w praktyce
— podsumował na portalu X.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/755956-mon-zakazuje-prywatnego-obuwia-operacja-szpej-w-praktyce
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.