Donald Tusk nie zamierza nawet spytać Romana Giertycha, czy rzeczywiście jego ludzie sabotowali postępowania sądowe, w których frankowicze próbowali ratować się z pętli zadłużenia. Takie informacje przedstawiła wczoraj Wirtualna Polska. „Nie. Mam poważne rzeczy na głowie” - odpowiedział dziennikarzom dopytującym go o sprawę. „Wiele osób odebrało sobie życie. Nie wiedzieli co mają robić bo franki zrujnowały ich życie. Premier, mam ‘ważniejsze sprawy’. Obrzydliwe” - skomentował słowa Tuska europoseł PiS Jacek Ozdoba.
Według opublikowanych wczoraj przez Wirtualną Polskę informacji Roman Giertych wraz ze swoją kancelarią mieli zarobić łącznie 8,7 mln zł od Getin Noble Banku, który toczył spór z frankowiczami. Właścicielem banku i zleceniodawcą Giertycha był Leszek Czarnecki. Autorzy artykułu Szymon Jadczak i Karolina Wysota dotarli do informacji mówiących o tym, że wieloletni współpracownik Giertycha Sebastian J. ps. „Foka” miał latami sabotować proces grupy frankowiczów walczących o unieważnienie niekorzystnych umów. Po przyłączeniu się do tej grupy miał składać wnioski do sądu, których celem było jedynie opóźnianie postępowania. Giertych oprócz stałego wynagrodzenia, które przez lata miało przynosić milionowe przychody, miał korzystać także z premii za opóźnianie spraw.
Tusk bagatelizuje sprawę Giertycha
Donald Tusk uczestniczył wczoraj w spotkaniu szefów państw i rządów UE w Brukseli. W drodze na szczyt dziennikarze zapytali Tuska w samolocie o publikacje na temat Romana Giertycha. Chcieli wiedzieć, co sądzi o informacjach mówiących o tym, że „kancelaria Romana Giertycha miała zarobić prawie 9 milionów złotych” na sprawach frankowiczów i działaniach opóźniających postępowania.
Czy pan premier rozmawiał z panem Giertychem?
— padło pytanie.
Nie. Mam poważne rzeczy na głowie, jak zauważyliście
— odrzekł przewodniczący Koalicji Obywatelskiej.
A będzie poważna rozmowa?
— nie ustępowali dziennikarze.
Nie zajmuję się praktyką adwokacką pana Romana Giertycha. Niech on się sam tłumaczy ze swoich zawodowych dokonań czy różnych tych okoliczności. To mnie nie interesuje. Mnie interesuje zachowanie pana Romana Giertycha jako posła
— powiedział premier Donald Tusk.
Zarobiony jest…, ale czym?
W wielu umowach kredytu frankowego występowały tzw. klauzule abuzywne. Czyli zapisy rażąco naruszające prawa konsumenta (frankowicza). Sądy uznają taką klauzulę za abuzywną, niewiążącą klienta. Zapadają wyroki na korzyść frankowiczów, którzy byli zmuszani do spłaty odsetek wielokrotnie przekraczających wartość pożyczonej kwoty. Najnowsze wyroki TSUE (m.in. z początku 2026 r.) i polskich sądów są na korzyść frankowiczów. Potwierdzają trwałą nieważność umów frankowych, prawo do bezumownego korzystania z kapitału (rozliczenia tylko po nominale) oraz precyzują zasady potrąceń, chroniąc frankowiczów przed nadmiernymi roszczeniami banków.
Polacy władowani w nieuczciwe klauzule bankowe? Celowe paraliżowanie wymiaru sprawiedliwości? Upadły bank? Czołowy polityk KO na czele?
„Mam poważne sprawy na głowie”
— napisał w mediach społecznościowych Krzysztof Stanowski.
Zarobiony jest …
— ironicznie skomentował słowa Tuska prof. Zdzisław Krasnodębski.
Systemowe uderzanie w ludzi, którzy znaleźli się w życiowych dramatach, niezbyt interesujący temat dla Premiera
— napisał na X europoseł PiS Waldemar Buda.
Ignorowanie informacji o tym, jak Giertych i jego współpracownicy mogli traktować frankowiczów nie powinno być tylko przedmiotem śmiechu. Za tą sytuacją kryły się ludzkie dramaty.
Wiele osób odebrało sobie życie. Nie wiedzieli co mają robić bo franki zrujnowały ich życie. Premier, mam „ważniejsze sprawy”. Obrzydliwe
— napisał w mediach społecznościowych europoseł Jacek Ozdoba.
Podsumowanie
Premiera Donalda Tuska, który jest jednocześnie partyjnym przełożonym Romana Giertycha, nie interesują informacje mediów o działalności, która miała przeszkadzać frankowiczom dochodzić swoich praw. A właściwie nie dochodzić praw, ale ratować swoje rodziny przed założeniem na szyję bankowej pętli. Czego jeszcze trzeba, aby zobaczyć, że obecna władza, która czerpie swą „moc” z Donalda Tuska, losem zwykłego obywatela się nie przejmuje. Jego słowa „mam poważne sprawy na głowie” powinny przylgnąć do premiera na zawsze.
Robert Knap
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/755953-szokujace-slowa-tuska-ws-giertycha-to-mnie-nie-interesuje
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.