„Czy frankowicze z Wilanowa i Jagodna czuja sie już nabici w butelkę?” - pyta na portalu X europoseł Maciej Wąsik, odnosząc się do nowych doniesień medialnych na temat mecenasa Romana Giertycha, wiceprzewodniczącego klubu parlamentarnego KO. „Ale to jest obrzydliwe. Ludzie czekają na rozstrzygnięcie sprawy przeciwko bankom, pojawia się znikąd ‘Foka’ i bawi się z nimi w kotka i myszkę, a kancelaria Giertycha kasuje premię za każdy rok przeciągania sprawy” - komentuje Krzysztof Stanowski, założyciel Kanału Zero. Dla Dominiki Wielowieyskiej z „Gazety Wyborczej” sprawa jest… „obciążeniem wizerunkowym” dla Romana Giertycha.
Czy nad kancelarią mecenasa Romana Giertycha po najnowszych publikacjach medialnych zawisną czarne chmury? Sebastian J. ps. „Foka”, bliski współpracownik wiceprzewodniczącego klubu parlamentarnego KO, „latami sabotował proces grupy frankowiczów walczących o unieważnienie niekorzystnych umów z Getin Noble Bankiem” - czytamy na Wirtualnej Polsce.
Czytaj także
„Ależ to jest obrzydliwe”
Artykuł wywołał falę komentarzy ze strony polityków, dziennikarzy i komentatorów.
Ten człowiek jest jednym z filarów władzy Tuska. W 2025 roku prokuratura z niezrozumiałych powodów umorzyła jego sprawę w wątku prania pieniędzy wyprowadzanych z Polnordu. Wcześniej sądy zapewniły mu wolność po zatrzymaniu przez CBA. Dziś okazuje się że jego bliski współpracownik ps. FOKA opóźniał postepowanie przed sądem, aby korzyści mógł odnieść Gettin Bank, dla którego pracował Giertych. Bagno. Bagno, które chroni Tusk. Czy frankowicze z Wilanowa i Jagodna czują się już nabici w butelkę?
— zapytał (retorycznie, rzecz jasna) europoseł PiS, były szef MSWiA Maciej Wąsik.
Ale to jest obrzydliwe. Ludzie czekają na rozstrzygnięcie sprawy przeciwko bankom, pojawia się znikąd „Foka” i bawi się z nimi w kotka i myszkę, a kancelaria Giertycha kasuje premię za każdy rok przeciągania sprawy. Brak jakiejkolwiek moralności i zasad
— skomentował Krzysztof Stanowski, założyciel „Kanału Zero”.
Obywatele mogą być dumni, że mają takiego posła. A politycy z obozu rządzącego krajem, że mają takiego kolegę w formacji. Najwyższa jakość usług :)
— ironizował Paweł Kapusta, b. redaktor naczelny „WP”.
Jeśli doniesienia medialne są prawdziwe, umowa między kancelarią Romana Giertycha, a Getin Noble Bankiem Leszka Czarneckiego zawierała premię uzależnioną od braku wyroków na korzyść kredytobiorców. Proszę się zatrzymać na chwilę przy tej konstrukcji prawnej
— zwrócił uwagę analityk rynków finansowych Juliusz Grabowski.
I wiecie co? To wam powiem, powie Wam to każdy aplikant z I no może II roku… chwyty Pana Foki są niestety dozwolone bo prawnie, procesowo możliwe. Temat przerabiałem w wielu sprawach gdzie niby był … gapa mecenas co zapominal sie podpisac albo „cos sie nie wydrukowalo” albo przelew sie zaciął. Kto nie wie ten durak :)
— napisał Dariusz Lasocki, radca prawny, były członek PKW.
Roman Giertych oczywiście nic nie wiedział o działaniach Pana Foki - i nie miał pojęcia, że ten rządzi wielomilionowym biznesem, czy podejmuje działania jak poniżej. Roman Giertych tak naprawdę jest ofiarą Pana Foki
— ironizował Adam Czarnecki ze Stowarzyszenia „Tak dla CPK”.
Ta historia jest obciążeniem wizerunkowym dla Romana Giertycha. Jeśli podobna historia dotyczyłaby adwokata, który stosuje różne sztuczki, to budzi to niesmak. Choć jednocześnie chcielibyśmy, aby sądy były bardziej odporne na tego typu obstrukcję. Adwokat, który jednocześnie jest politykiem, musi się liczyć z tym, że podobne przypadki ważą na jego politycznym wizerunku i na wizerunku partii, do której należy
— przekonywała Dominika Wielowieyska z „Gazety Wyborczej”.
Jak manipuluje Giertych?
Szymon Jadczak, autor tekstu WP, opublikował później na portalu X pewną historię związaną z Giertychem.
A teraz anegdota o tym, jaki poziom reprezentuje Roman Giertych jako prawnik (polecam szczególnie jego przyszłym i obecnym klientom, byli już to pewnie wiedzą).
-1. Gdy w odpowiedzi na pytania do dzisiejszego tekstu Giertych odpisał, że on nic nie musiał przeciągać, bo wygrał w sądzie z frankowiczami, trochę zgłupiałem.
-2.Czy ja czytałem inne akta? Czy jestem debilem i ich nie zrozumiałem? Czy nasi eksperci też nie ogarnęli? I rzecznik sądu też nie dowiozła?
-3.Poprosiłem Giertycha o przesłanie tego zwycięskiego orzeczenia. Albo chociaż sygnatury z datą wyroku. W odpowiedzi Giertych wysłał mi zdjęcie tekstu z Pulsu Biznesu, z marca 2015 r. Że sąd odrzucił pozew grupowy.
-4.Wtedy zacząłem się zastanawiać, czy to Giertych ma mnie za debila, czy może jest inne rozwiązanie tej zagadki?
-5. Bo artykuł dotyczył postanowienia Sądu Okręgowego, które w obiegu utrzymało się całe 6 miesięcy. We wrześniu 2015 r. uchylił je Sąd Apelacyjny. Zdjęcie poniżej.
-6.Odetchnąłem, że jednak nie jestem debilem. Ale zastanawiam się, ile osób na tej zasadzie wierzy w rzeczy opowiadane przez Giertycha
— napisał, załączając postanowienie sądu, z którego wynika coś innego niż twiedzi mecenas.
Czytaj także
Podsumowanie
Artykuł opisuje kontrowersje wokół Romana Giertycha, związane z doniesieniami o działaniach jego współpracownika, który miał opóźniać postępowania frankowiczów przeciwko bankowi. Sprawa wywołała falę krytycznych komentarzy ze strony polityków i publicystów, m.in. Macieja Wąsika oraz Krzysztofa Stanowskiego, którzy zarzucają prawnikowi i wiceszefowi klubu KO brak etyki i działania na szkodę klientów. Część komentatorów podkreśla, że jeśli zarzuty są prawdziwe, mogą poważnie zaszkodzić wizerunkowi Giertycha i jego środowiska politycznego. Całość ma charakter krytyczny i opiera się na medialnych doniesieniach oraz opiniach różnych osób publicznych.
X/red
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/755850-bagno-ktore-chroni-tusk-burza-w-sieci-po-tekscie-o-giertychu
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.