Sensacyjnych informacji na temat mec. Romana Giertycha, jego kancelarii i jego bliskiego współpracownika Sebastiana J. ps. „Foka” dowiadujemy się z dzisiejszego tekstu Szymona Jadczaka i Karoliny Wysoty. „Bliski współpracownik Romana Giertycha latami sabotował proces grupy frankowiczów walczących o unieważnienie niekorzystnych umów z Getin Noble Bankiem” - czytamy na Wirtualnej Polsce. A to nie wszystko, bo na całym procederze o grube miliony wzbogaciła się kancelaria Giertycha, która otrzymywała „miliony złotych w formie premii za przeciągające się procesy frankowiczów występujących przeciwko GNB”.
Szymon Jadczak, zapowiadając tekst na portalu X, wskazał na najważniejsze ustalenia w nim zawarte. Czego dowiadujemy się z tekstu Jadczaka i Wysoty?
8,7 mln zł - tyle dostał Roman Giertych i jego kancelaria od Getin Noble Banku Leszka Czarneckiego za procesy przeciwko frankowiczom.
Umowa zawierała premię za BRAK wyroków na korzyść kredytobiorców.
W tym samym czasie człowiek Giertycha przez 4 lata blokował proces grupowy setek frankowiczów.
Jedną z metod Sebastiana J. ps. Foka było składanie nieprawdziwych oświadczeń w sądzie i popełnianie wciąż tych samych proceduralnych błędów.
Przez te działania tysiące frankowiczów do dziś nie odzyskały pieniędzy z tytułu nieuczciwie zawartych umów kredytowych
— napisał dziennikarz.
Z ustaleń dziennikarzy wynika, że Getin Noble Bank, którego twórcą był Leszek Czarnecki, „zamiast zawierać ugody z kredytobiorcami, wydawał miliony na prawników, żeby walczyć z nimi w sądach”.
Rękami Romana Giertycha. A w przeciąganiu frankowych procesów pomagały działania jego współpracownika
— czytamy.
Ważnym wątkiem dla całej sprawy są rozmowy Leszka Czarneckiego z członkami zarządu GNB, które zostały w restauracji Amber Room wiosną 2014 r. Autorzy przypominają, że klienci Getin Noble Bank, którzy brali w banku kredyty frankowe, znaleźli się w ogromnych tarapatach, jak kurs franka poszedł w górę. Wielu z nich zaczęło szukać sprawiedliwości w sądach. Tego obawiał się m.in. Czarnecki. I tutaj pojawia się Giertych, który zapewnia go, że przez minimum pięć lat nie będzie w tej sprawie żadnego wyroku sądu.
Rozmawiałem z Giertychem w sprawie reprezentowania nas w sporze zbiorowym. Gwarantuje nam, że przez pięć lat nie będzie w tej sprawie rozstrzygnięcia (śmiech). Absolutnie może taką umowę podpisać (śmiech)
— mówił Czarnecki.
Wyniku nie może zagwarantować, to zawsze zależy od sądu, ale może zagwarantować, że wyroku długo nie będzie. Postaramy się pomiędzy siedem a dziesięć lat, ale przez pięć to na pewno nie będzie. To mogę zagwarantować
— cytuje Giertycha Czarnecki.
Jak się okazuje, mecenas Giertych ostatecznie wziął tę sprawę. W maju 2014 r. doszło do podpisania umowy z Romanem Giertychem. Podpisali ją ówczesny prezes Getin Noble Banku i prokurent.
Oczywiście w kontrakcie nie zapisano wprost tego, co według Czarneckiego obiecał mu Roman Giertych: przeciągania przez wiele lat spraw frankowiczów. Zostało to ujęte w sposób niebudzący na pierwszy rzut oka podejrzeń
— podkreślają autorzy.
W umowie pojawia się kwestia premii, która ma być wypłacana, jeżeli bank nie będzie musiał płacić frankowiczom z tytułu przegranych procesów lub jeżeli będą to kwoty mniejsze niż ustalone w umowie. Autorzy tekstu zapytali ekspertów o opinię dot. tej umowy.
To nie jest zapisane wprost, ale umowa zachęca do przedłużania spraw. Pełnomocnik z taką umową ma podwójny interes finansowy w tym, żeby sprawy ciągnęły się jak najdłużej. Po pierwsze, co miesiąc inkasuje 30 tys. zł stałego wynagrodzenia i otrzymuje je tak długo, jak sprawy się nie skończą. Po drugie, milionowe premie zależą od tego, czy frankowicze nie wygrają w określonym terminie
— tłumaczy adwokat Marcin Szymański w rozmowie z WP.
Czytaj także
kk/Wirtualna Polska/X
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/755848-tak-przeciagano-sprawy-frankowiczow-w-tle-giertych-i-miliony
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.