Były redaktor naczelny „Newsweeka” Tomasz Lis zaprosił do wywiadu na swoim kanale Stefana Niesiołowskiego, jedną z postaci najbardziej nienawidzących PiS i wszystkiego, co mu się z PiS-em kojarzy. Niesiołowski, który kilkakrotnie, m.in. w 2016 r., podczas kryzysu sejmowego, udzielał wypowiedzi ruskiemu Sputnikowi, porównał PiS i prezydenta Karola Nawrockiego do Konfederacji Targowickiej i twierdząco odpowiedział na pytanie Lisa, czy „Kaczyński z Nawrockim na złość Tuskowi byliby w stanie oddać Polskę Rosji”.
Kiedyś, w rozmowie z kremlowskim Sputnikiem, spekulowało się podczas kryzysu sejmowego z 2016 r., czy „bojówki Macierewicza” nie zaczną strzelać do protestujących przeciwko rządom PiS. Dziś oskarża się PiS o… „prorosyjskość”, ale zawsze zachowuje się tę samą niechęć i nienawiść. Tak w skrócie można opisać postawę Stefana Niesiołowskiego, byłego posła, który po latach wrócił na łono już dziś nie Platformy, ale Koalicji Obywatelskiej.
Kuriozalna teza Lisa
Niesiołowski udzielił absurdalnego wywiadu Tomaszowi Lisowi, upadłemu przedstawicielowi „arystokracji polskiego dziennikarstwa”.
Czy myśli pan, że Nawrocki z Kaczyńskim na złość Tuskowi byliby w stanie oddać Polskę Rosji?
— zapytał Lis, najwyraźniej nie pamiętając, kto wprowadził reset z Rosją i kto forsował koncepcję obrony Polski na linii Wisły.
Tak. Uważam, że tak
— powiedział Stefan Niesiołowski.
To jest nienawiść tego rodzaju, że gdyby Kaczyński mógł, gdyby od niego zależało, tak oddać Polskę, to jest Konfederacja, to jest Konfederacja Targowicka, to jest mentalność Branickiego i Szczęsnego Potockiego. Niech Caryca Katarzyna rządzi, byle nie rządził Stanisław August i Kościuszko. Tak, to są zdrajcy
— przekonywał rozmówca Lisa.
Jak zatem scharakteryzować postawę Niesiołowskiego, który w newralgicznym dla Polski momencie, powiedział propagandziście ruskiego Sputnika:
Jeśli Kaczyński posunie się do strzelania i użycia siły, a myślę, że część całkowicie skompromitowanych polityków, takich jak Macierewicz czy Kamiński zdecydują się na użycie siły, chociaż tego nie wiem — decyzja należy do Kaczyńskiego i jeżeli byliby zabici w Polsce, to wtedy mielibyśmy rzeczywiście nową jakość i te święta byłyby podobne do świąt z 1970 roku. Na razie nikt nie zginął, były pobicia, policja kogoś poturbowała i potraktowała gazem, ale to wszystko są incydenty. Na razie jednak nikt nie zginął — dopóki PiS (…) nie zabije nikogo, to myślę, że ta granica nie pęknie. Natomiast jeśli PiS posunie się przemocy, jeśli te bojówki Macierewicza lub inne bojówki użyją siły, to mam nadzieję, że wtedy coś pęknie — być może święta będą smutne, ale po świętach Nowy Rok może być już radosny
„Prostak, ćwok, szczurza twarz”
Lis z Niesiołowskim zastanawiali się też, czy prezydent Karol Nawrocki (który jest ścigany przez reżim Putina listem gończym, a w kremlowskich, propagandowych mediach - lżony przez postacie pokroju Sołowjowa) „jest kompletnym idiotą”, czy też „ruskim agentem”.
Jest na pewno prostakiem, zupełnie ćwokiem, prostakiem. Idiotą. Ma pewien spryt. Tak jest. Natomiast absolutnym nieukiem jest, bo jeżeli on nie wie, że się mówi „polio”, a nie „palio”. Jeżeli on nie wie, że Ameryka ma 250 lat, a nie ponad 300, i wielu innych rzeczy, to jest nieukiem. Ma spryt. To jest taki spryt żula takiego, takiego kibola spryt. Natomiast czy jest agentem? To jest wielkie pytanie. Moim zdaniem jakieś haki na niego mają chyba Amerykanie, ale może i Rosjanie, bo przecież on tam był w Rosji. I absolutnie nie potrafi odpowiedzieć na pytanie, co tam robił
— podkreślił były poseł, wypluwając z siebie gniewnie kolejne słowa.
Innym razem podzielił się refleksją na temat… wyglądu prezydenta.
Jak zobaczyłem tę krzyżówkę szczura z piranią i wydrą morską, „Batyra”, to ja myślę: „Boże, kogo oni dali, dwa procent będzie…”. A on, nie wiem, czy wygrał, bo to nie jest jasne, ale dostał tyle, co Trzaskowski. Tego się nie spodziewałem, to jest pomyłka. (…) Wielka walka nas czeka, ale dla mnie niepojęte, że ktoś taki jak Batyr, z tą szczurzą, fretkową twarzą, może być prezydentem. Ktoś tak głupi, tak podły
— pluł Niesiołowski.
Ciekawe, czy KO cieszy się, że twarzą tej tolerancyjnej partii „Troskliwych Misiów” jest człowiek wyrzucający z siebie nienawistne tyrady i wprost już odczłowieczający przeciwników politycznych?
X/YT/Joanna Jaszczuk
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/755814-co-za-duet-niesiolowski-u-lisa-pluje-jadem-na-prezydenta
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.